Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Test obudowy Fractal Design Define XL R2 Black Pearl

Sebastian Oktaba | 10-04-2013 00:03 |

Fractal Design Define XL R2 Black Pearl - Wnętrze

Wnętrze Fractal Design Define XL R2 Black Pearl jest bardzo przestronne i transparentne, gdzie nawet bez jakichkolwiek kombinacji zmieścimy karty graficzne o długości 330 mm. Pozwoli to wstawić np.: Radeon HD 5970 albo modele z naprawdę dużymi niereferencyjnymi systemami chłodzenia. Układ poszczególnych elementów znowu wygląda znajomo i trudno zaprzeczać, że mamy do czynienia po prostu z większą wersją Fractal Design Define R4 Black Pearl. Całość zgodnie z panującymi trendami oraz nazewnictwem, pomalowano na matowy czarny kolor, ale śledzie i sanki HDD są (niestety) białe. Obydwa koszyki na dyski twarde są wyjmowane, co pozwala zwiększyć powierzchnię użytkową dla komponentów bazowych np.: zamontować karty graficzne o długości 480 mm albo zaaranżować wydajny system WC.

Pozycje koszyków można dowolnie modyfikować (system ModuVent™) - zmieniać miejsce przykręcenia, obrócić ku środkowi albo kompletnie zdemontować. Rozwiązanie jest bardzo funkcjonalne i łatwe w obsłudze (raptem kilka śrubek), zaś wielbiciele chłodzenia cieczą już zapewne zacierają ręce. Wprawdzie niektóre ustawienia kolidują z otworami na okablowanie zasilacza, ale wszystko można jakoś sensownie spasować. Odległość między prawym skrzydłem obudowy oraz stelażem wynosi około 22 mm, pozwalając na swobodne upchnięcie sterty kabli, zaś „chwytaki” dla zapinek dodatkowo ułatwiają jego posegregowanie.

Obudowa oferuje siedem otworów na wiązki okablowania, które obtoczono gumowymi elastycznymi kołnierzami. Cztery z nich znajdują się bliżej miejsc montażowych dla napędów, dwa kolejne na wysokości dodatkowych wyjść zasilania płyty głównej, zaś ostatnie kilka centymetrów nad zasilaczem. Wycięcie pod backplate również jest solidnych rozmiarów, natomiast odległość między MOBO i górną pokrywą obudowy (sufitem) wynosi około 70 mm, co pozwala wstawić dość grubą chłodnicę o długości 280 mm.

Sumarycznie na napędy w rozmiarze 5,25 cala przewidziano cztery zatoki, podczas gdy dysków twardych zainstalujemy osiem. Co ciekawe, w pierwszym przypadku producent nie pomyślał o systemie bez narzędziowego mocowania, chociaż to standard w praktycznie każdej klasie cenowej. Sanki są jednak przystosowane do nośników 2,5 lub 3,5 calowych, otrzymały też gumki antywibracyjne. Żeby stelaż wyciągnąć z wnętrza, trzeba chwycić oraz ścisnąć obydwie wystające wyprofilowane końcówki, które są spasowane dość ciasno i stawiają pewien opór.

Dziewięć slotów na karty rozszerzeń to zacna ilość, ale przecież Fractal Design Define XL R2 Black Pearl obsługuje nie tylko płyty główne w formacie ATX, Micro ATX czy mini-ITX, ale również E-ATX i XL-ATX. Wszystkie śledzie są wyjmowane, nie wyłamywane, przykręcone na szybko-śrubki i posiadają małe otworki wentylacyjne. Jeśli natomiast chodzi o wysokość coolera CPU jaki można w środku zamontować, to spokojnie wejdą radiatory 170 mm, więc nawet kolosalny Thermalright Silver Arrow SB-E ze 150 mm wentylatorami nie stanowi problemu.

Zasilacz tradycyjnie instalujemy na samym dole konstrukcji, jednak w sytuacji gdy posiadamy wyjątkowo długą jednostkę np.: EVGA SuperNOVA NEX1500 Classified, możemy zostać zmuszeni do zdemontowania wentylatora umieszczonego na środku. Miejsce dla PSU wyłożono oczywiście podkładkami antywibracyjnymi oraz zabezpieczono filtrem przeciw kurzowi.

0
Zgłoś błąd
Sebastian Oktaba
Liczba komentarzy: 50

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.