.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

NVIDIA RTX - ray tracing nareszcie trafi do gier komputerowych

Sebastian Oktaba | 19-03-2018 19:34 |

NVIDIA RTX ray tracing nareszcie trafi do gier komputerowychNVIDIA podczas konferencji GDC 2018 zapowiedziała wprowadzenie kilku ciekawych technologii, które powinny znacznie poprawić jakość renderowania scen trójwymiarowych w grach komputerowych. Najważniejszą jest ray-tracing realizowany w czasie rzeczywistym, dedykowany układom na architekturze Volta, jaki niebawem zostanie wprowadzony do programu GameWorks. NVIDIA RTX to rozwiązanie skierowane do developerów, łączące szereg zaawansowanych efektów, zaś wsparciem NVIDII służyli tutaj programiści EA Games, 4A Games i Remedy, znani z tworzenia potężnych silników graficznych. Póki co, wszystko jest jeszcze na wczesnym etapie „papierowym”, aczkolwiek w niedalekiej przyszłości możemy spodziewać się pierwszych zapowiedzi tytułów wykorzystujących NVIDIA RTX, pochodzących do największych twórców (plotkuje się o nowym Battlefield czy patchu do Metro: Exodus).

NVIDIA RTX jest efektem dziesięcioletniej pracy nad algorytmami i procesorami graficznymi, która integruje Area Shadows, Glossy Reflections i Ambient Occlusion - wszystkie dotyczą cieniowania oraz oświetlenia.

NVIDIA RTX ray tracing nareszcie trafi do gier komputerowych [3]

Ray tracing, czyli inaczej śledzenie promieni, to wcale niemłoda metoda renderowania, jednak dotychczas brakowało cywilnym maszynom mocy obliczeniowej, żeby w czasie rzeczywistym sprostać takiemu zadaniu (mówimy wszak o grach komputerowych). A jest co liczyć, bowiem wszystkie obiekty odbijają w tej technologii światło, co pozwala tworzyć fotorealistyczne trójwymiarowe sceny, nawet pomimo uproszczonego modelu interakcji światła z otoczeniem. Nawet jeśli algorytm analizuje tylko te źródła, które bezpośrednio trafiają do obserwatora, wymaga to naprawdę mocnej maszyny. W przypadku scen statycznych, nie było to większym problemem, ale renderowanie w czasie rzeczywistszym jest znacznie bardziej zasobożerne. Wraz z pojawieniem się architektury NVIDIA Volta, producent postanowił ruszyć z ray tracingiem na szeroką skalę. I właśnie tak narodziła się technologia NVIDIA RTX, której wprowadzenie do świata gier wieszczył jeszcze John Cramack, kiedy pracował w studiu id Software.

NVIDIA RTX ray tracing nareszcie trafi do gier komputerowych [1]

NVIDIA RTX jest efektem długiej pracy nad algorytmami graficznymi, integrująca między innymi area shadows, glossy reflections i ambient occlusion - wszystkie techniki dotyczą cieniowania oraz oświetlenia. Nowe rozwiązanie będzie zoptymalizowane do współpracy z układami bazującymi na architekturze Volta i nowszymi, które NVIDIA powinna ujawnić w najbliższych miesiącach. Starsze generacje raczej nie mają co liczyć na pełne wsparcie. Oprócz wymogów stricte sprzętowych, prawdopodobnie pojawią się także wymogi programowe, a dokładniej konieczność posiadania Windows 10. Chociaż NVIDIA wspomina w materiałach prasowych o wsparciu dla wielu interfejsów, jednocześnie podkreśla ścisłą współpracę z Microsoftem, aby zapewnić pełne wsparcie dla aplikacji wykorzystujących nowe API DirectX Raytracing (DXR). To daje do myślenia. Poza tym, prace developerom ma ułatwić pakiet SDK GameWorks for Ray Tracing, mający skrócić czas implementacji nowych technik, a także zapewnić "odszumianie" sceny. Efekty możemy niebawem zobaczyć w silnikach Unity, Frostbite czy Unreal Engine.

NVIDIA RTX ray tracing nareszcie trafi do gier komputerowych [2]

Uprzedzając pytania - NVIDIA RTX prawie na pewno będzie technologią zamkniętą, wymagającą do działania pewnych elementów w układach graficznych, które dzisiaj nie zostały precyzyjnie wskazane. Będzie to więc sporym utrudnieniem dla programistów, którzy nie chcieliby wchodzić w programy lojalnościowe czy technologiczne NVIDII. Nawet gdyby NVIDIA RTX jednak było dostępne dla konkurencji, to zapewne rozwiązania AMD wypadną tutaj znacznie mniej efektywnie. Jak to wcześniej wyglądało z Radeonami i GameWorks, chyba wszyscy doskonale wiemy, a nie zawsze wynikało to wyłącznie z możliwości konkretnych układów. Nie ulega natomiast wątpliwości, że ray tracing to przyszłość renderingu. Oczywiście, boli wymóg posiadania Volty bądź kolejnej generacji GeForce, ale najwidoczniej Zieloni czują się bardzo mocni, że wybrali taki kierunek jeszcze przed zapowiedzią nowych cywilnych układów.

Źródło: Nvidia
Twoja ocena publikacji:
99
Sebastian Oktaba
Liczba komentarzy: 149

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.