Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Przeklinanie na YouTube utrudni twórcom zarabianie pieniędzy

Bogdan Stech | 15-01-2019 11:30 |

Przeklinanie na YouTube utrudni twórcom zarabianie pieniędzy Motyla noga, koniec z przeklinaniem i zarabianiem na YouTube. Reklamodawcy nie chcą by ich marka była kojarzona z wulgarnością czy obscenicznymi tekstami. YouTube wydaje więc przewodnik, który ma dać jasność, które filmy z "wulgarnością i nieodpowiednim językiem" kwalifikują się do reklam, a które nie zarobią nawet centa. Filmy zawierające wulgaryzmy i nieodpowiedni język mogą być bowiem pozbawione reklam lub "demonetyzowane" czyli absolutnie pozbawione możliwości jakiegokolwiek zarabiania. Serwis posiadał teoretycznie już wcześniej wskazówki dotyczące poprawnego słownictwa. Jednak twórcy treści byli często sfrustrowani niejednoznacznością tych wytycznych. Zastanawiano się, czy zwrot WTF jest ok i i czy może skutkować utratą dochodów.

uaktualnienie zasad nastąpiło dwa lata po tym jak YouTube zaczął po raz pierwszy rozsyłać do twórców informacje, że ich filmy naruszały zasady języka "przyjazne dla reklamodawców".

Przeklinanie na YouTube utrudni twórcom zarabianie pieniędzy  [1]

YouTube zaktualizował swój przewodnik z zasadami przyjaznymi reklamie, podając przykłady i wyjaśnienia dotyczące wulgaryzmów. Szczegółowo opisano, co jest dozwolone w filmach z reklamami. YouTube klasyfikuje użycie wulgaryzmów na trzech poziomach: pierwszy - słowa bezpieczne w treści reklamowej; drugi - użycie słów, które potencjalnie spowodują zablokowanie dodawania reklam przez reklamodawców; trzeci - treści, które absolutnie nie nadają się do zarabiania pieniędzy. W kategorii "całkowicie bezpieczne" są lekkie lub łagodne wulgaryzmy, w tym "gówno", "kurde" i "cholera", a także okazjonalne użycie silnej wulgaryzmów (takich jak na przykład "pie..... bomba).

YouTube polecał dziwne i niespodziewane treści użytkownikom

Drugi obszar obejmuje umiarkowane i silne wulgaryzmy, takie jak: tu czytelnik może wstawić cała serię przekleństw, których nie brakuje w języku polskim. YouTube twierdzi, że" wiele marek nie chce się reklamować w filmach z chamskim językiem. Serwis dodaje, że częste używanie przekleństw, szczególnie w początkowej części filmu, zwiększa prawdopodobieństwo, że zawartość zostanie poddana demonetyzacji. Najnowsze uaktualnienie zasad nastąpiło dwa lata po tym jak YouTube zaczął po raz pierwszy rozsyłać do twórców informacje, że ich filmy naruszały zasady języka "przyjazne dla reklamodawców".

Źródło: Variety
20
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 48

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.