Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Telewizory na targach CES 2019 - cztery różne podejścia firm

Damian Marusiak | 17-01-2019 16:00 |

Telewizory na targach CES 2019 - cztery różne podejścia firmTargi CES 2019 już dobiegły końca, ale to właśnie teraz jest chwila wytchnienia, aby w spokoju przygotować większe, podsumowujące materiały z relacjami z tychże targów. Wydarzenie jakim jest Consumer Eletronics Show w Las Vegas zawsze w pewny sposób ukierunkowane jest na nowości w sektorze telewizorów. To właśnie tutaj zazwyczaj najwięksi producenci prezentują swoje nowości na najbliższe 12 miesięcy jak również bardziej dalekosiężne plany wdrażania zupełnie nowych technologii. W tym roku można było w sektorze TV zaobserwować kilka ciekawych ruchów. Praktycznie każdy producent zaproponował swoją nowość, której próżno szukać u innych konkurentów. Ten rok w Las Vegas zdecydowanie należy do batalii między technologiami OLED oraz MicroLED.

Autor: Damian Marusiak

Podczas tegorocznych targów CES w Las Vegas bardzo mocno wyeksponowano tematykę nowych technologii w telewizorach. Dotychczas mieliśmy pokazy kolejnych generacji modeli LCD oraz OLED, które nie cechują się nowatorskimi elementami budowy czy samej jakości obrazu. Oczywiście OLED w dalszym ciągu prezentuje znakomitą jakość obrazu. Nie mniej jednak nie dokonano żadnego postępu chociażby w osiągnięciu wyższej jasności szczytowej. Technologia LCD z kolei już dawno temu pokazała swoje wyżyny możliwości, na przykładzie telewizorów z pełnym podświetleniem Direct LED oraz bardzo wysoką jasnością szczytową. Ten rok jednak i zakończona przed kilkoma dniami odsłona targów CES przyniosła jednak kilka nowości. Można by się nawet pokusić o stwierdzenie, że zaprezentowano kilka różnych możliwości dalszego rozwoju rynku telewizorów. Innym tropem poszedł LG, innym Samsung, a jeszcze całkiem innym - Panasonic. Każdy z tych producentów zaprezentował ciekawe rozwiązania, które w ciągu najbliższych dwóch lat mogą dość mocno odmienić rynek telewizorów.

Zwijany telewizor OLED, funkcjonalny MicroLED czy organiczny panel obsługujący dwa konkurencyjne formaty HDR? A może lepiej pójść w wielkie ekrany 8K? Producenci w tym roku rozpieszczali zwiedzających swoimi wizjami dotyczącymi telewizorów.

Telewizory na targach CES 2019 - cztery różne podejścia firm [1]

Koreańska firma LG jest obecnie jedynym dostawcą paneli OLED dla większości firm tj. Panasonic, Sony czy Loewe. W tym roku firma postawiła na dwa nowe rozwiązania. Jedno dla fanów artystycznego pokazu możliwości TV, drugi dla fanów wielkich ekranów. W przypadku pierwszego punktu mowa oczywiście o w pełni funkcjonalnym zwijanym telewizorze LG SIGNATURE OLED R. Sprzęt prezentowany był już w ubiegłym roku, jednak wówczas była to jeszcze wersja inżynieryjna, która nie do końca była dopracowana. W tym roku jednak już zaprezentowano finalny projekt, charakteryzujący się płynnym zwijaniem oraz rozwijaniem. Nowy telewizor posiada elastyczny ekran OLED o przekątnej 65 cali oraz rozdzielczości 4K. Oprócz samego ekranu w zestawie jest także masywna podstawa (przypominająca trochę szafkę RTV), w której zainstalowany jest cały system służący do zwijania oraz rozwijania telewizora. Sam ekran możemy z kolei ustawić w kilku różnych trybach (całkowicie schowany, częściowo odkryty lub całkowicie odsłonięty), co daje zupełnie nowe możliwości aranżacji wnętrza. Przyznam, że projekt zwijanego telewizora zrobił na mnie niemałe wrażenie, a przyglądanie się całemu procesowi zwijania oraz rozwijania było wręcz hipnotyzujące. Niestety nie znana jest obecnie jego cena, ale biorąc pod uwagę innowacyjność produktu, z pewnością nie będzie tani. Ale kto wie, może za kilka lat będę mógł sobie sprawić taki sprzęt do domu ;).

LG SIGNATURE OLED R - zwijany telewizor 4K

Telewizory na targach CES 2019 - cztery różne podejścia firm [2]

Telewizory na targach CES 2019 - cztery różne podejścia firm [3]

Telewizory na targach CES 2019 - cztery różne podejścia firm [4]

Telewizory na targach CES 2019 - cztery różne podejścia firm [5]

Zwijany telewizor to nie jedyna nowość jaka została zaprezentowana przez koreańskiego producenta. LG zaprezentował jeszcze telewizor OLED Z9, który charakteryzuje się przekątną 88 cali oraz rozdzielczością 8K. Jest to pierwszy model wykorzystujący organiczne diody w tak wysokiej rozdzielczości. Tutaj jednak nie odczułem już takiego zachwytu jak w przypadku zwijanego OLED R. Przede wszystkim prócz większych rozmiarów, sprzęt nie odznacza się jakoś bardzo w porównaniu do 4K. Dalej mamy fantastyczną jakość obrazu, jednak przykładowo szczytowa jasność HDR nie będzie znacząco wyższa od tego, co prezentują obecne modele LG OLED. Większa rozdzielczość to z kolei problem z treściami, których po prostu brakuje. Tego typu urządzenie z pewnością za kilka lat przyjmie się na rynku i będzie coraz chętniej wybierane. Dla producentów jednak takie pokazy są istotne, bowiem posiadając odpowiednią technologię można sądzić, że prędzej czy później również wytwórnie zaczną przygotowywać treści w tak wysokiej rozdzielczości. Z pewnością 8K najszybciej przyjmie się w azjatyckich krajach tj. Japonia, gdzie już teraz trwają testy kanału telewizyjnego nadającego w 8K. W Europie, a tym bardziej w Polsce, jest to jeszcze odległa pieśń przyszłości.

LG OLED Z9 - telewizor 8K

Telewizory na targach CES 2019 - cztery różne podejścia firm [6]

Telewizory na targach CES 2019 - cztery różne podejścia firm [7]

Samsung z kolei poszedł w innym kierunku. Od dawna mówiło się, że koreański producent będzie chciał wdrożyć na rynek telewizorów technologię MicroLED, która na wielu płaszczyznach działa w taki sam sposób jak ekran OLED. MicroLED bazuje na nieorganicznych diodach LED, które nie wymagają dodatkowego źródła podświetlenia. Każda dioda jest swoim własnym, niezależnym źródłem światła. Co to oznacza w praktyce? Perfekcyjna czerń, bardzo wysoki kontrast, pełne pokrycie palety barw DCI-P3, a dodatkowo znacznie wyższa, szczytowa jasność w HDR oraz wyższa odporność na ewentualne wypalenia czy powidoki. W tym roku Samsung totalnie zaskoczył, bowiem pokazał nie tylko ogromny, 219-calowy The Wall wykonany w technologii MicroLED, ale także funkcjonalny ekran o przekątnej 75 cali. Jest to bardzo duży krok ku temu, aby w niedalekiej przyszłości oferować telewizory wykorzystujące matryce wykonane w technologii MicroLED. Nie sądzę, aby w tym roku miała nastąpić sklepowa premiera, ale w 2020 roku jest to już bardzo prawdopodobne. Tym samym tegoroczne targi CES były swego rodzaju areną walki pomiędzy obydwiema technologiami - OLED oraz MicroLED. Pomimo użytkowania od ponad roku OLED-a uważam osobiście, że to MicroLED może być przyszłością telewizorów. Niestety, 75-calowego ekranu nie widziałem na żywo (prezentowany był na konferencji The First Look, która odbyła się mniej więcej w tym samym czasie co konferencja firmy NVIDIA), natomiast miałem ogromną przyjemność zobaczyć na żywo 219-calowy The Wall, którego jakość zaparła niemalże dech w piersi. Ten ogromny ekran prezentował rozdzielczość "tylko" 6K (6000x4000 pikseli), a mimo wszystko jakość była autentycznie zachwycająca. Bardzo mocny HDR, który w kilku scenach miał wręcz oślepiającą jasność szczytową, niezwykle bogata kolorystyka i szczegółowość to absolutne zalety tej technologii. A do tego dochodzi jeszcze idealna czerń, kontrast, wyższa odporność na wypalenia oraz modułowość. Osobiście już nie mogę się doczekać, aż ekrany MicroLED wejdą do sprzedaży.

Samsung The Wall - imponujący MicroLED o przekątnej 219 cali

Telewizory na targach CES 2019 - cztery różne podejścia firm [8]

Telewizory na targach CES 2019 - cztery różne podejścia firm [9]

Telewizory na targach CES 2019 - cztery różne podejścia firm [10]

Telewizory na targach CES 2019 - cztery różne podejścia firm [11]

Oprócz pokazu technologii MicroLED w postaci The Wall, Samsung mocno zaakcentował także obecność swojej flagowej obecnie serii QLED 8K. Pokazał również bardzo duży, bo aż 98-calowy ekran QLED. Oczywiście używając terminologii QLED mowa o tradycyjnym LCD z dodatkowymi kropkami kwantowymi, które zwiększają pokrycie przestrzeni barw DCI-P3. Nie brakuje w tym przypadku także pełnego podświetlenia Direct LED, ale mimo wszystko jakość obrazu nie robi już tak dużego wrażenia jak MicroLED. Jest oczywiście bardzo dobrze - bogata kolorystyka, wysoka jasność szczytowa, która pozwala rozwinąć skrzydła w materiałach HDR. Duży ekran o przekątnej 98 cali pozwoli już uchwycić różnice pomiędzy 4K a 8K, ale w dalszym ciągu potrzebne są do tego materiały o jak najwyższej rozdzielczości. W przypadku nowych QLED 8K sytuacja i tak jest lepsza niż w przypadku konkurencji, dzięki wykorzystaniu procesora AI Quantum 8K, który zaskakująco dobrze radzi sobie z upscalingiem materiałów 4K do 8K. Myślę również, że takie telewizory w nadchodzących latach będą chętniej wybierane. Z roku na rok coraz bardziej zwiększa się ta górna granica przekątnej ekranu, która jest wybierana przez użytkowników. Kiedyś 65 czy 75 cali wydawało się ogromnymi wymiarami, a dzisiaj to właśnie takie ekrany są coraz chętniej wybierane. Za kilka lat to samo stanie się z telewizorami o przekątnych 85, 88 czy właśnie 98 cali. Dzisiaj takie rozmiary wydają się niebotyczne, ale za kilka lat, gdzie może zwiększy się ilość materiałów w tak wysokiej rozdzielczości, myślę, że przestaniemy postrzegać takie wymiary jako gigantyczne.

Telewizor Samsung QLED o przekątnej 98 cali i rozdzielczości 8K

Telewizory na targach CES 2019 - cztery różne podejścia firm [12]

Telewizory na targach CES 2019 - cztery różne podejścia firm [13]

Trzeci producent, czyli Panasonic, poszedł jeszcze inną drogą. Nie pokazał zwijanych telewizorów OLED lub MicroLED. Na pierwszy rzut oka nie zaprezentował nawet nic specjalnego - ot kolejny telewizor OLED GZ2000 o przekątnej 55 oraz 65 cali. Diabeł jednak tkwi w szczegółach, bowiem japoński producent pokazał coś, na co nie zdecydowała się żadna inna firma. Ich najnowsze urządzenie obsługuje jednocześnie dwa konkurencyjne formatu HDR, czyli Dolby Vision oraz HDR10+. Firma tym samym pokazała, że jest możliwe pogodzenie ze sobą dwóch standardów, które ze sobą konkurują. Jest to najlepsze rozwiązanie z punktu widzenia końcowego odbiorcy, który często przy wyborze telewizora z półki premium ma duży problem na co się zdecydować. Z jednej strony jest bowiem ulepszony standard Dolby Vision, a z drugiej mamy HDR10+, który wprawdzie dopiero zaczyna raczkować, ale firmy mimo wszystko zaczynają w niego inwestować. W przypadku Panasonica OLED GZ2000 tego dylematu po prostu nie będzie. Gdy jeszcze dodamy do tego świetną jakość obrazu już po wyjęciu z pudełka (a której inne firmy mogą pozazdrościć) okazuje się, że najnowszy Panasonic GZ2000 będzie jednym z najlepszych wyborów TV na rok 2019, o ile oczywiście w tym roku ktoś planuje zakup odbiornika 4K.

Panasonic OLED GZ2000 - pierwszy telewizor z obsługą jednocześnie Dolby Vision i HDR10+

Telewizory na targach CES 2019 - cztery różne podejścia firm [14]

Telewizory na targach CES 2019 - cztery różne podejścia firm [15]

Telewizory na targach CES 2019 - cztery różne podejścia firm [16]

Telewizory na targach CES 2019 - cztery różne podejścia firm [17]

Czwarty producent, czyli Sony, zdaje się poszedł najbardziej bezpieczną ścieżką spośród wszystkich pozostałych firm. Wprawdzie zapowiedział bardzo duże ekrany LCD 8K z serii Master Series - mowa o Sony Z9G w rozmiarach 85 oraz 98 cali, jednak z drugiej strony producent nie zdecydował się na wprowadzenie tych modeli do sprzedaży w Europie. Argumentacja wydaje się jednak bardzo rzeczowa i konsekwentna bowiem japoński producent otwarcie mówi o tym, że Europa nie jest gotowa na wprowadzenie takich odbiorników do sprzedaży. Trudno się z tym faktem nie zgodzić. Największe obecnie szanse ze sprzedażą linii Z9G Master Series są w Azji, a zwłaszcza w macierzystej Japonii, gdzie jak już wcześniej wspomniałem, odbywają się testy kanału telewizyjnego nadającego w rozdzielczości 8K. Prędzej czy później firma spojrzy także w stronę Europy, ale z pewnością minie jeszcze kilka lat zanim do tego dojdzie.

Telewizory Sony Master Series Z9G 8K o przekątnej 85 oraz 98 cali

Telewizory na targach CES 2019 - cztery różne podejścia firm [18]

Telewizory na targach CES 2019 - cztery różne podejścia firm [19]

W tym czasie japoński producent oferuje nam swoje najnowsze telewizory OLED 4K z serii Master Series - A9G w rozmiarach 55, 65 oraz 77 cali. Nie ma tutaj mowy o rewolucji w porównaniu do ubiegłorocznych modeli OLED. Możemy więc liczyć na bardzo wysokiej jakości obraz oraz zdecydowanie najlepszy system poprawy jakości obrazu przy treściach niższej rozdzielczości. Telewizory Sony cechują się też obsługą techniki łagodnej gradacji, dzięki czemu jak najwierniej odwzorowywane są przejścia tonalne. Nie ma więc w tym roku żadnej rewolucji na tym polu, z drugiej strony jednak wybierając OLED-a firmy Sony mamy pewność, że dostaniemy wysokiej klasy sprzęt z bardzo wysoką jakością obrazu oraz kilkoma dodatkowymi funkcjami nieoferowanymi nigdzie indziej. Tegoroczne modele OLED mogą się także pochwalić lepszą jakością audio, co jest związane z tym, że dźwięk dochodzi bezpośrednio z ekranu - dotykając z ciekawości powierzchni matrycy możemy poczuć charakterystyczne drgania w miejscach, skąd wydobywany jest aktualnie dźwięk. To przydatna funkcja, która sprawi, że mniej wymagający użytkownicy nie będą potrzebowali zakupu dodatkowych głośników.

Telewizory Sony Master Series OLED A9G

Telewizory na targach CES 2019 - cztery różne podejścia firm [20]

Telewizory na targach CES 2019 - cztery różne podejścia firm [21]

Choć targi CES 2019 dobiegły końca, jeszcze przez jakiś czas będzie się pisać i mówić o tym, co zaprezentowano w Las Vegas. W przypadku telewizorów widać kilka odmiennych ścieżek, którymi poszli producenci. Mamy firmę LG, która zaprezentowała finalny projekt zwijanego telewizora OLED, a także duży ekran OLED o rozdzielczości 8K. Samsung w tym roku z całym impetem zaatakował konkurentów swoją technologią MicroLED, która z miesiąca na miesiąc wydaje się być coraz bardziej dopracowana. Mamy także firmę Panasonic, która zamiast pokazywać coś zupełnie nowego, poszła w jeszcze innym kierunku. Dopracowano bowiem niemalże do perfekcji obecny telewizor OLED 4K, dokładając do niego obsługę dwóch formatów HDR, czyli Dolby Vision oraz HDR10+. W połączeniu z odtwarzaczami Ultra HD Blu-ray tego samego producenta, które wspierają obydwa standardy, możemy zaopatrzyć się w sprzęt niemalże doskonały pod względem funkcjonalności dla użytkownika końcowego. Firma Sony z kolei także zmierza w stronę wielkich ekranów 8K, ale w przeciwieństwie do LG oraz Samsunga, nie zamierza od razu zalewać globalnego rynku swoimi urządzeniami. Zamiast tego rezygnuje z oferowania 8K w Europie, co wydaje się być racjonalnym rozwiązaniem. Jak widać każda firma przedstawia inny punkt widzenia na 2019 rok w sektorze telewizorów. Nadchodzące 12 miesięcy pokaże, która firma najlepiej sobie poradzi z przeciwnościami.

15
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 14

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.