Zgłoś błąd
X
Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.
Błędy w spisie treści artykułu zgłaszaj jako "błąd w TREŚCI".
Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
Załóż konto
EnglishDeutschукраїнськийFrançaisEspañol中国

Recenzja Diablo II Resurrected Reign of the Warlock - Niewielki dodatek, który wnosi jednak zaskakująco dużo dobrego

Sebastian Oktaba | 08-03-2026 13:00 |

Recenzja Diablo II Resurrected Reign of the Warlock - Niewielki dodatek, który wnosi jednak zaskakująco dużo dobregoDiablo II obchodziło niedawno 25 urodziny, natomiast w grudniu kultowej marce stuknęło okrągłe 30-lecie, dlatego Blizzard postanowił uhonorować to podwójne wydarzenie. Ogłoszenie kolejnej grywalnej postaci okazało się jednak sporym zaskoczeniem, zwłaszcza iż wdrożenie przeprowadzono ze skutkiem natychmiastowym. Posiadacze Diablo II: Resurrected otrzymali już możliwość własnoręcznego przetestowania czarnoksiężnika za sprawą rozszerzenia Reign of the Warlock, który trafniej byłoby nazwać mini-dodatkiem, ale przynajmniej nie darmowym. Pozostaje pytanie czy oprócz szczypty nostalgii zyskujemy coś naprawdę wartościowego? Warto ponownie wrócić do świata Sanktuarium dla Warlocka?

Autor: Sebastian Oktaba

Reign of the Warlock jest sprytnym zbiegiem marketingowym, łączącym w pewnym sensie Diablo i Diablo II - aktualizacja dotyczy oczywiście odświeżonego sequela ochrzczonego jako Resurrected, niemniej Warlock pod niektórymi względami przypomina czarownika z pierwszej odsłony. Bardziej dotyczy to samego charakteru postaci, nierozerwalnie związanego z męskim pierwiastkiem, chociaż w umiejętnościach również znajdziemy kilka smaczków nawiązujących do pierwowzoru. Czarnoksiężnik pozostaje dostępny jednak wyłącznie w trybie Resurrected bez możliwości stworzenia nowego bohatera w trybie Legacy, dlatego ósma grywalna profesja stanowi niejako dodatek do dodatku. Reign of the Warlock trudno zresztą nazwać pełnoprawnym rozszerzeniem, bowiem przynosi głównie tytułowego czarnoksiężnika (kwestie zmian w skrzynce chwilowo pomijam) - wycenionego na całkiem konkretne 109 złotych. Podobny zabieg wykonano wprowadzając Diablo III: Przebudzenie Nekromantów, a wtedy niespełna 60 złotych wydawało się wygórowaną kwotą. Jeżeli wykrzywiliście twarze w grymasie zdziwienia, to najwidoczniej żyliście w błogiej nieświadomości odnośnie polityki Blizzarda.

Recenzja Diablo II Resurrected Reign of the Warlock - Niewielki i drogi dodatek, który wnosi jednak dużo dobrego [nc1]

Test wydajności Diablo II Resurrected PC. Wymagania sprzętowe z piekła rodem? Czy pójdzie na słabych kartach graficznych?

Pierwsze co należałoby wyraźnie podkreślić, to absolutnie katastrofalna kondycja serwerów Blizzarda nawet kilkadziesiąt godzin po premierze dodatku i ogromne problemy związane z aktywacją rozszerzenia ważącego skromne 450 MB. Wklepanie kodu stanowiło zaledwie początek męczącego procesu - czarnoksiężnik pozostawał niedostępny chociaż grafika w aplikacji Battle.net wyraźnie wskazywała na obecność Reign of the Warlock. Finalnie musiałem zweryfikować pliki produkcji plus ponownie zalogować do wspomnianej usługi, aby łaskawie pojawiła się możliwość przeprowadzenia aktualizacji. Tutaj niestety zaczęły się kolejne problemy - transfery sięgające kilku KB/s przerywane spadkami do okrągłego zera, dodatkowo jeszcze wzbogacone resetowaniem progresu instalacji. Ostatecznie skapitulowałem po dwóch godzinach pomstowania, przekładając update z piątkowego wieczoru na sobotni poranek. Czy pomogło? Nie! Szybszym rozwiązaniem okazało się ponowne zainstalowanie Diablo II: Ressurected, wówczas aktualizacja została automatycznie przepchnięta. Niech ich piekło pochłonie!

Recenzja Diablo II Resurrected Reign of the Warlock - Niewielki i drogi dodatek, który wnosi jednak dużo dobrego [nc1]

Pozostaje pogratulować Blizzardowi, którego premiera mikro dodatku zaskoczyła niczym zima naszych drogowców. Czyżby infrastrukturę sieciową posiadali jeszcze z czasów oryginalnego Diablo II? Najlepsze miało jednak dopiero nadjeść, bowiem ukończywszy proces instalacji, postanowiłem przekonwertować swoich bohaterów do poziomu Reign of the Warlock. Chciałem spokojnie sprawdzić odświeżony interfejs oraz posegregować przedmioty, zatem zajrzałem do wspólnej skrzynki i... doznałem lekkiego szoku. Sekcja wspólnych przedmiotów całkowicie opustoszała - żadnych runów, klejnotów, odłożonych unikatów. Wszystko zniknęło! Starsze zasoby okazały się niedostępne w Reign of the Warlock, aczkolwiek możliwe do odzyskania poprzez wrzucenie wszystkiego do ekwipunku postaci utworzonej w dodatku Lord of Destruction i ponownym przeniesieniu do skrytki. Bardzo nieintuicyjne rozwiązanie, naprawdę czegoś również absurdalnego dawno nie widziałem, a podczas konwersji brakuje komunikatu albo instrukcji wyjaśniającej powyższy problem. Cóż... początek przygody był fatalny. 

Recenzja Diablo II Resurrected Reign of the Warlock - Niewielki i drogi dodatek, który wnosi jednak dużo dobrego [nc1]

Postać Warlocka to ciekawe połączenie czarodzieja oraz nekromanty, ponieważ dysponuje efektownymi zaklęciami obszarowymi, kilkoma klątwami opartymi na symbolach, jak również zdolnościami przywoływania i permanentnego spętania demonów. Wśród ofensywnych czarów powracają chociażby Pierścień Ognia i kultowa Apokalipsa - rzucana przez samego Diablo w pierwszej odsłonie, zadająca ogromne obrażenia oraz obniżająca niewrażliwość potworów na żywioł. Drzewko chaosu zawiera też umiejętności zadające obrażenia magiczne plus przekleństwa efektami zbliżone między innymi do Wybuchu Zwłok czy Zamętu nekromanty (tzn. potwory naparzają się pomiędzy sobą). Kategoria Wynaturzenie jest skupiona na poprawie efektywności bezpośrednich konfrontacji, umożliwiając nakładanie na posiadany przedmiot efektów specjalnych (ogłuszenie, wysysanie życia, eksplozja), a zarazem wzmacnianie własnych statystyk przy jednoczesnym osłabianiu przeciwników. Warlock posiada własny odpowiednik teleportacji, co stanowi użyteczną alternatywę dla przedmiotów zawierających ładunek oraz niełatwej do skompletowania Enigmy. Najciekawsze wydaje się natomiast trzecie drzewko.

Recenzja Diablo II Resurrected Reign of the Warlock - Niewielki i drogi dodatek, który wnosi jednak dużo dobrego [nc1]

Umiejętności zgromadzone pod niezwykle wymownym szyldem Demon, usatysfakcjonują każdego aspirującego despotę mogącego stanowić konkurencję dla nekromanty. Jednak zamiast ożywiania poległych pomiotów przywołujemy sługusów bezpośrednio z otchłani - Kozłoluda, Splamionego czy Plugawiciela. Szczytowym skillem jest podporządkowanie sobie praktycznie dowolnego demona z wyłączeniem głównych bossów (Andariel, Duriel, Mefisto, Diablo, Baal), uwzględniając doskonale znanych Hephasto, Listera, członków Rady Travincal albo Kowala. Naszym pupilkom możemy wydawać proste polecenia (np. teleportacja i uderzenie), dopakowywać pasywnymi zdolnościami bądź konsumować zwiększając własne parametry. Muszę przyznać, że oswojony Lister Oprawca lub Hephasto świetnie spisuje się podczas eksploracji, zresztą polowanie na najlepszego możliwego pupilka przynosi mnóstwo frajdy. Warlock jest generalnie postacią bardzo uniwersalną, dlatego niezbyt wymagającą manualnie, bowiem połączenie obszarowych czarów z potworami zatrzymującymi piekielne zastępy wymiernie ułatwia czyszczenie planszy. Głowni bosswie padają wręcz ekspresowo.

Recenzja Diablo II Resurrected Reign of the Warlock - Niewielki i drogi dodatek, który wnosi jednak dużo dobrego [nc1]

Ogromną zaletą Warlocka jest obligatoryjna zdolność operowania przedmiotami dwuręcznymi za pomocą jednej dłoni, co pozwala dzierżyć laskę dodającą dwa poziomy umiejętności oraz magiczne tomiszcze pełniące funkcję ofensywno-obronną z podobnymi bonusami. Normalnie badylek zajmuje obydwie kończyny, zatem bohaterowi łatwiej wymaksować statystyki. Twórcy przygotowali jeden przedmiot specjalny dla Walocka, którym jest wspomniana księga występująca w kilku odmianach. Zastanawia jednak, że absolutnie żadnej nie znajdziemy u sprzedawców czy hazardzie, jakby deweloperowi zabrakło motywacji do głębszej implementacji wszystkich aspektów dotyczących nowej postaci. Większość ekwipunku najlepiej zapożyczyć od czarodziejki, szczególnie jeśli zamierzamy operować skillami ogniowymi siejącymi największe spustoszenie, ponieważ takowy stosunkowo łatwo skompletować. Finalnie spętanie mocarnego demona połączone z plugawicielami zapewniającymi rozłożenie ataków na większą liczbę przeciwników, podstawową klątwą podnoszącą obrażenia i spowalniającą cele, doprawione Apokalipsą zdejmującą odporność na ciepełko sprawiają, że trudno zatrzymać Warlocka.

Recenzja Diablo II Resurrected Reign of the Warlock - Niewielki i drogi dodatek, który wnosi jednak dużo dobrego [nc1]

Diablo II Resurrected Reign of the Warlock przynosi także wyczekiwane modyfikacje interfejsu, gdzie największe dotyczą organizacji schowka, możliwości magazynowania większej liczby przedmiotów i precyzyjniejszej filtracji łupów. Wspólna skrzynka stała się bardziej pojemna (pięć zamiast trzech zakładek), natomiast kamienie szlachetne, runy i przedmioty rzemieślnicze (np. klucze, esencje, figurki) zyskały własne kategorie. Nareszcie można magazynować prawie setkę elementów każdego rodzaju. Ustawienie reguł dla wypadających przedmiotów to wprawdzie kosmetyka, ale społeczność wyjątkowo długo czekała na rozwiązanie pozwalające odfiltrować śmieci od wartościowych zabawek. Dodano jeszcze Kroniki, czyli wirtualny album z unikatami, zestawami oraz słowami runicznymi, jednak wszystkie przedmioty trzeba ponownie znaleźć i zidentyfikować. Blizzard zmodyfikował też działanie obszarów grozy (szybciej rotują) plus dorzucił kolejne wzywanie (Kolosalni Starożytni). Wszystko wygląda i funkcjonuje całkiem dobrze, niemniej powiązanie płatnego dodatku z usprawnieniami jakie Ressurected powinien otrzymać na starcie, wydaje się wyjątkowo wyrachowaną zagrywką.

Recenzja Diablo II Resurrected Reign of the Warlock - Niewielki i drogi dodatek, który wnosi jednak dużo dobrego [nc1]

Summa summarum - Diablo II Resurrected Reign of the Warlock to przyjemna niespodzianka, wprowadzająca sporo świeżości do świata Sanktuarium, chociaż wrażenia pasuje pazerność dewelopera. Jedna postać wyceniona na ponad 100 złotych? Dobrze, to jeszcze można zrozumieć, skoro faktycznie wygląda na całkiem dopracowaną, ale ograniczenie poprawek w organizacji skrzynki wyłącznie dla posiadaczy płatnego dodatku? Takie zmiany powinny być powszechnie dostępne, szczególnie biorąc pod uwagę rocznicowy charakter DLC. Większość pomysłów została zresztą zaczerpnięta z popularnych modyfikacji tworzonych przez społeczność, zatem naprawdę trudno wytłumaczyć takie podejście czymś innym, niż potrzebą brutalnej monetyzacji przy minimalnym twórczym wkładzie. Faktem natomiast pozostaje, że Diablo II Resurrected Reign of the Warlock zapewnia dłuższą rozrywkę od większości pełnoprawnych tytułów single player, zwłaszcza gdy posiadamy zgraną drużynę albo aktywnie korzystamy z Battle.net. Grywalność jest potężna, klimat odpowiednio mroczny, zmagania satysfakcjonujące, a szukanie optymalnego wyposażenia i kombinacji skilli motywujące.

Diablo II Resurrected Reign of the Warlock
Cena: 109 zł

Diablo II Resurrected Reign of the Warlock
  • Warlock to naprawdę fajna postać
  • Jest kilka sentymentalnych akcentów
  • Diablo II wciąż ma kapitalny klimat
  • Oprawa graficzna potrafi zachwycić
  • Dobre zmiany w organizacji skrzynki
  • System filtracji łupów i kronika
  • Dalej wciąga jak za dawnych lat
  • Niektóre zmiany powinny być darmowe
  • Wysoka cena jak za mały dodatek DLC
  • Warlock wydaje się nawet zbyt mocny
  • Nieintuicyjna migracja postaci do DLC
Bądź na bieżąco - obserwuj PurePC.pl na Google News
Zgłoś błąd
Sebastian Oktaba
Liczba komentarzy: 69

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.