Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
 
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Apple i Google wstrzymują analizy nagrań asystentów głosowych

Apple i Google wstrzymują analizy nagrań asystentów głosowychGiganci technologiczni zdają się szanować prywatność... póki nie zostaną przyłapani na występku, który budzi wątpliwości od strony konsumenckiej czy etycznej. Niedawno brytyjski dziennik The Guardian ujawnił, że Siri może włączać się bez naszej wiedzy, a Apple przesłuchuje część prywatnych nagrań. Praktyka ta uskuteczniana jest również przez między innymi Amazon i Google. Wszyscy trzej potentaci branży technologicznej postanowili własnie podjąć działania związane ze swoimi asystentami głosowymi, czyli Siri, Asystentem Google i Alexą. Apple i Google tymczasowo wstrzymały programy analizowania nagrań, natomiast Amazon upubliczniło informację, że zapisy audio konwersacji z asystentką mogą zostać poddane analizie przez firmę.

Firmy Apple i Google wstrzymały programy analizy nagrań głosowych z Siri i Asystenta Google. Amazon natomiast uwidocznił informację o możliwości przesłuchiwania zapisów audio przez firmę.

Apple i Google wstrzymują analizy nagrań asystentów głosowych [1]

Apple zawiesza czasowo analizy nagrań użytkowników, a w przyszłości wprowadzi także opcję wyrażenia zgody na przekazywanie zapisów audio firmie. W oświadczeniu przekazanym portalowi The Verge, rzecznik Apple powiedział, że firma zamierza podtrzymać wysoką jakość usług związanych z Siri "jednocześnie dbając o prywatność użytkownika". Gigant z Cupertino w świetle dotychczasowych warunków świadczenia usług mogło przechowywać fragmenty rozmów z ID użytkownika przez sześć miesięcy, po czym zdejmowano identyfikator, a zapisy mogły pozostać w posiadaniu firmy przez kolejne dwa lata.

Siri może włączyć się bez Twojej wiedzy, a Apple analizuje nagrania

Apple i Google wstrzymują analizy nagrań asystentów głosowych [2]

Kroki w sprawie procesu przekazywania naszych nagrań do wglądu podjął także koncern Google, który również tymczasowo zaprzestanie przysłuchiwać się zapisom audio. Decyzja ta została podjęta po tym, jak w Holandii wykazano, że Asystent Google nagrywał rozmowy osób bez wiedzy użytkowników (np. w sytuacjach, gdy nie padła komenda "Hey Google"). Z kolei Amazon umieścił w opcjach prywatności Alexy informacje o tym, że potencjalnie zapisy audio konwersacji z asystentką mogą być odsłuchiwane przez ekipę firmy. Trudno przewidzieć, jakie dokładnie będą następstwa obecnie zaistniałej sytuacji poza tymi lakonicznymi komunikatami prasowymi krezusów świata technologii. Z jednej strony czynnik ludzki jest nieunikniony w rozwijaniu skutecznych mechanizmów rozpoznawania mowy, a z drugiej na pewno wszystkie trzy firmy zawiodły swoich konsumentów w kwestii transparentności...

Źródło: Gizmodo, Engadget, WIRED, The Verge
0
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 10

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.