.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Końska dawka luksusu - Test smartfona Samsung Galaxy S8+

Końska dawka luksusu - Test smartfona Samsung Galaxy S8+Można Samsunga nie lubić. Można wieszać psy na ich obudowach ze szkła. Można narzekać na ceny. Można krytykować zagięte wyświetlacze. Naprawdę nie trzeba być fanem tej marki, ale trudno zignorować fakt, że od kilku lat koreańska firma wypuściła mnóstwo udanych produktów. Ich zeszłoroczny flagowiec, czyli Samsung Galaxy S7, do tej pory pozostaje jednym z najlepszych urządzeń dostępnych na rynku, które bez problemu może rywalizować z młodszymi konkurentami. Wszystko jednak się kończy, a wraz z nadejściem modeli Samsung Galaxy S8 i S8+ zdecydowanie idzie nowe. Czy lepsze? To jest bardzo istotne pytanie. Na całe szczęście udało mi się przetestować większego z duetu nowych flagowców, więc powinienem być w stanie na nie odpowiedzieć.

Autor: Arkadiusz Bała

Rok 2016 z pewnością był dla Samsunga rokiem trudnym. Co prawda wraz z premierą Samsunga Galaxy S7 i S7 Edge koreański gigant ugruntował swoją pozycję na szczycie mobilnego światka, ale kilka miesięcy później pewien niewypał w postaci modelu Note7 mało wszystkiego nie zaprzepaścił. Afera z wybuchającymi bateriami kosztowała Samsunga mnóstwo pieniędzy oraz zaufanie klientów - rzecz o wiele cenniejszą. Tegoroczny flagowiec musi więc być czymś więcej niż tylko bardzo dobrym smartfonem. Tegoroczny flagowiec musi być tak dobry, żeby zatrzeć wśród potencjalnych klientów wszelkie wątpliwości, które mogą wynikać z zeszłorocznej afery. Trudne zadanie, co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Trzeba jednak przyznać, że pierwsze prezentacje modeli S8 i S8+ pozwalały wierzyć, że uda się je zrealizować.

Samsungowi Galaxy S8+ nie wystarczy być tylko bardzo dobrym smartfonem. Tegoroczny flagowiec musi być tak dobry, żeby odzyskać zaufanie klientów.

Końska dawka luksusu - Test smartfona Samsung Galaxy S8+ [52]

Co takiego testowany Samsung Galaxy S8+ ma do zaoferowania użytkownikom, żeby przyciągnąć ich uwagę? Przede wszystkim gigantyczny ekran Super AMOLED o przekątnej 6,2", rozdzielczości 2960x1440 i proporcjach 18,5:9, który wypełnia praktycznie cały przedni panel urządzenia. Wprowadzenie nowego ekranu o zmienionych proporcjach ma szanse naprawdę wiele namieszać na rynku... oczywiście pod warunkiem, że producentowi uda się przekonać do takiego rozwiązania użytkowników. Skoro jednak udało się z zagiętymi wyświetlaczami (przypominam, że Samsung Galaxy S8 nie ma już płaskiej wersji), to tym razem może stać się podobnie. Nie wolno także zapominać o nowym SoC wykonanym w procesie 10 nm, czyli ośmiordzeniowym układzie Samsung Exynos 8895, na który składają się cztery rdzenie Exynos M1 o taktowaniu 2,3 GHz oraz cztery rdzenie Cortex-A53 o taktowaniu 1,7 GHz. Biorąc pod uwagę, że większość konkurencji korzysta z procesorów jedynie minimalnie lepszych niż modele zeszłoroczne, to Koreańczycy mogą w tym roku skutecznie pokazać rywalom gdzie ich miejsce. Oprócz tego telefon oferuje bardzo bogaty zestaw funkcji dodatkowych, takich jak pełna wodo- i pyłoodporność (certyfikat IP68), skaner tęczówki, nowy asystent głosowy itd. Na papierze nowy smartfon nie ma sobie równych. Teraz czas sprawdzić jak spisuje się w praktyce.

Specyfikacja Samsung Galaxy S8+:

  • Procesor: Samsung Exynos 8895 (4x 2,3 GHz / 4x 1,7 GHz)
  • Układ graficzny: Mali-G71 MP20
  • System: Android 7.0 Nougat
  • Pamięć RAM: 4 GB
  • Pamięć wbudowana: 64 GB
  • Ekran: 6,2" Super AMOLED
  • Rozdzielczość ekranu: 2960x1440 pikseli (529PPI)
  • Kamera tylna: 12 megapikseli, nagrywanie 2160p@30 FPS lub 1080p@60 FPS
  • Kamera przednia: 8 megapikseli
  • Wymiary: 159,5 x 73,4 x 8,1 mm
  • Bateria: 3500 mAh
  • Waga: 173g
  • Obsługa kart microSD do 256 GB
  • Skaner linii papilarnych
  • Skaner tęczówki
  • Certyfikat IP68
  • USB typu C (USB 3.1 Gen 1)

W życiu tak zwykle jest, że jeśli ktoś oferuje nam wszystko co najlepsze to albo nas kocha, albo chce wyciągnąć od nas dużo pieniędzy. W tym przypadku mamy niestety do czynienia z tą drugą opcją. Samsung Galaxy S8+, którego sugerowaną cenę ustalono na 3949 zł, do tanich urządzeń z pewnością nie należy. Na widok takiej kwoty portfel może człowieka rozboleć, ale niestety tak rysują się obecnie trendy na tym rynku. Konkurenci nie ustępują tutaj wiele koreańskiemu gigantowi. Ceny takiego iPhone'a 7 Plus zaczynają się w sklepach od 3599 zł, a mówimy o najuboższej wersji 32 GB i to kilka miesięcy po premierze. LG G6, czyli prawdopodobnie najpoważniejszy rywal S8+ pracujący na Androidzie, wyceniony został na 3299 zł i to mimo wyraźnie słabszej specyfikacji. Huawei Mate 9 Pro nadal kosztuje 3599 zł. Kupno flagowego smartfona nie jest więc obecnie tanią zabawą, a cena za nowy model Samsunga na tle konkurencji nie wydaje się wcale aż tak wygórowana.

Twoja ocena publikacji:
22
Liczba komentarzy: 60

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.