.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国
 

Hyperbook MK55 Pulsar - pierwsze wrażenia z użytkowania

Damian Marusiak | 08-10-2017 15:00 |

Hyperbook MK55 Pulsar - pierwsze wrażenia z użytkowaniaHyperbook to jedna z polskich firm zajmujących się sprzedażą gamingowych notebooków o często topowych parametrach. Kilka dni temu firma oficjalnie zapowiedziała wprowadzenie na rynek swojego najnowszego urządzenia - modelu MK55 Pulsar, cechującego się obecnością mechanicznej klawiatury. Hyperbook MK55 Pulsar przy tym wyposażono w karty GeForce GTX 1050 Ti oraz GeForce GTX 1060, czym samym otrzymujemy najtańsze notebooki posiadające mechaniczne klawiatury. Podczas targów Poznań Game Arena miałem przyjemność blisko godzinnego pobawienia się tym bardzo ciekawym laptopem. Takie oględziny dały mi pierwsze konkretne wnioski, którymi dzisiaj chciałbym się z Wam podzielić. Zapraszam do moich pierwszych wrażeń z użytkowania notebooka Hyperbook MK55 Pulsar z kartami GeForce GTX 1050 Ti oraz GeForce GTX 1060.

Pierwsze wrażenia z użytkowania Hyperbooka MK55 Pulsar są pozytywne. Zapowiada się jeden z najciekawszych notebooków na polskim rynku.

Hyperbook MK55 Pulsar - pierwsze wrażenia z użytkowania [1]

Hyperbook MK55 Pulsar zapowiada się bardzo interesująco i z moich pierwszych oględzin wynika, że szykuje nam się najlepszy (albo przynajmniej jeden z najlepszych) laptopów wyposażonych w karty graficzne NVIDIA GeForce GTX 1050 Ti oraz GeForce GTX 1060. Na stanowisku firmy można sprawdzić dwa egzemplarze, jeden ze słabszym GPU, drugi z mocniejszym. Pod względem konstrukcyjnym są to jednak identyczne modele. Jakość wykonania stoi na wysokim poziomie. Zewnętrzna pokrywa oraz większa część pulpitu roboczego zostały wykonane z aluminium. Obszar, na którym znajduje się klawiatura wykonany został z kolei z matowego tworzywa sztucznego, podobnie jak ramka wokół ekranu oraz cały spód. Spasowanie elementów obudowy jest bardzo dobre. Nie doszukałem się uginania obudowy w okolicach pulpitu roboczego. Delikatne uginanie się jest widoczne jednak przy silniejszym nacisku na zewnętrzną pokrywę - ta cecha jest dobrze widoczna w notebookach z jednym, centralnym zawiasem. Na spodzie z kolei nie znajdziemy żadnych osobnych płyt serwisowych. Zamiast tego w celu dostania się do chłodzenia oraz podzespołów należy zdjąć jedną z dwóch połówek spodu. Pod dolną znajdziemy m.in. dyski HDD oraz SSD, a także pamięci RAM. Pod górną z kolei znajdziemy układ chłodzenia. Niestety nie miałem możliwości jej zdjęcia, jednakże jego budowa daje do zrozumienia, że użytkownik nie powinien mieć większych problemu z dostaniem się do komponentów. Ten element nie będzie więc bardziej skomplikowany w porównaniu do innych laptopów Hyperbooka.

Hyperbook MK55 Pulsar - pierwsze wrażenia z użytkowania [5]

Hyperbook MK55 Pulsar - pierwsze wrażenia z użytkowania [7]

Hyperbook MK55 Pulsar - pierwsze wrażenia z użytkowania [8]

Hyperbook MK55 Pulsar został wyposażony w sporą ilość portów, których rozmieszczenie jest co najmniej bardzo dobre. Wszystkie złącza zostały rozmieszczone z lewej oraz prawej strony, a także z tyłu. Lewa część notebooka została zajęta przez dwa złącza USB 2.0. Prawa strona z kolei wyposażona została w czytnik kart pamięci SD, dwa kolejne złącza USB 2.0 oraz dwa porty audio: osobne dla słuchawek oraz mikrofonu. Z tyłu natomiast pojawiły się dodatkowo: 2x USB 3.1 typu A Gen.1, 1x USB 3.1 typu C Gen.1, 1x HDMI 2.0, sieciowy Ethernet RJ-45 oraz blokada Kensington Lock. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze cyfrowego portu mini DisplayPort, niemniej jednak ilość udostępnionych złączy powinna zadowolić nawet bardziej wymagających użytkowników. No i trochę boli wykorzystanie USB typu C Gen.1, a nie szybszego Thunderbolt 3 (lub chociaż USB typu C Gen.2) z wyższą przepustowością.

Hyperbook MK55 Pulsar - pierwsze wrażenia z użytkowania [4]

Hyperbook MK55 Pulsar - pierwsze wrażenia z użytkowania [3]

Hyperbook MK55 Pulsar - pierwsze wrażenia z użytkowania [9]

Jednym z głównych ficzerów zastosowanych w nowym laptopie Hyperbook MK55 Pulsar jest wykorzystanie klawiatury z mechanicznymi przełącznikami. Będzie to najtańszy notebook wykorzystujący tego typu rozwiązanie. Specyfika przełączników jest zbliżona do Cherry MX Blue. Będą więc świetne do pisania, a i do grania cechują się lepszym komfortem niż typowe klawiatury membranowe nożycowe, które najczęściej spotykane są w laptopach. Zdecydowanie dłuższy skok to cecha charakterystyczna przełączników mechanicznych. Tak więc notebook Hyperbook MK55 Pulsar świetnie się nada dla osób dużo piszących, a także dla osób które swoje granie chcą rozpocząć właśnie na laptopie wyposażonym w mechaniczne przełączniki. Profesjonalni gracze z kolei... z pewnością i tak by się zdecydowali na osobne klawiatury ;). Bardzo ciekawą rzeczą, niespotykaną nigdzie indziej jest to, że rząd klawiszy funkcyjnych (Esc, F1-F2, Prt Scr i kilka innych) w rzeczywistości nie posiadają mechanicznych przełączników. Najwyższy rząd klawiszy wyposażone zostały w przełączniki membranowe, takie same jak w innych laptopach. Przedstawiciel firmy powiedział mi, że te klawisze są na tyle rzadko używane w codziennej pracy czy zabawie, że nie było większego sensu umieszczania tam mechanicznych przełączników. Brzmi to co najmniej intrygująco, wszak nasza klawiatura tak naprawdę łączy dwa różne segmenty: przełączniki mechaniczne oraz membranowe. Podczas użytkowania więc w każdym momencie można sobie porównać jakość jednych i drugich.

Hyperbook MK55 Pulsar - pierwsze wrażenia z użytkowania [6]

Hyperbook MK55 Pulsar - pierwsze wrażenia z użytkowania [11]

Hyperbook MK55 Pulsar - pierwsze wrażenia z użytkowania [10]

Klawiatura posiada także programowalne podświetlenie RGB, osobne dla każdego klawisza. Sterownie odbywa się poprzez dedykowaną aplikację Control Center (ale nie mylcie tego z programem Control Center z Clevo - to zupełnie dwie różne aplikacje nie mające ze sobą nic wspólnego prócz nazwy!). Można tutaj wybierać przynajmniej w kilkunastu różnych wariantach podświetlenia - zabawy jest tu tyle co w znacznie droższych laptopach MSI GE Raider oraz GT75VR Titan. Generalnie klawiatura sprawiła mi dużą niespodziankę, jest bardzo dobrze wykonana i świetnie się na niej pisze. Dodatkowo producent obiecuje jej żywotność na poziomie 50 mln klików. Pod klawiaturą znajduje się także touchpad ze zintegrowanymi przyciskami odpowiadającymi LPM oraz PPM. Płytka dotykowa jest zadziwiająco mała, wobec czego dla niektórych może być niedostatecznie komfortowa. Również jej kształt nie jest idealnie prostokątny, co można łatwo dostrzec na poniższym zdjęciu. Wygląda nieco zbyt krzykliwe (a przynajmniej obstawiam dokładnie takie opinie osób postronnych), jednak użytkowanie jej jest bardzo dobre. Powierzchnia jest przyjemnie gładka, dzięki czemu palce z płynnością się po niej przemieszczają. Również precyzja działania stoi na wysokim poziomie - ani razu nie zdarzyło mi się, aby kursor działał inaczej niż bym chciał.

Hyperbook MK55 Pulsar - pierwsze wrażenia z użytkowania [2]

Wykorzystane mechaniczne przełączniki w klawiaturze laptopa Hyperbook MK55 Pulsar pod względem konstrukcji i sposobu użytkowania są bardzo podobne do Cherry MX Blue. Cechują się także indywidualnym podświetleniem RGB.

O wydajności zbyt dużo się nie rozpiszę, ponieważ laptopy nie miały zainstalowanych żadnych gier. Model z GeForce GTX 1050 Ti miał jednak wgranego 3DMarka, dzięki czemu przeprowadziłem kilka testów Fire Strike Standard oraz Time Spy. Wyniki ostatniej kolejki widnieją poniżej tego akapitu, jednak mogę powiedzieć że są one bardzo dobre. Spośród testowanych przeze mnie modeli laptopów, tylko Acer Predator Helios 300 uzyskał nieco wyższy rezultat. Analogiczna sytuacja wypada w teście Time Spy. Pewnym promykiem nadziei jest to, że podczas kilkukrotnego odpalania testów Fire Strike oraz Time Spy układ chłodzenia był względnie cichy (specjalnie przystawiłem ucho pod sam wylot chłodzenia ;) ), natomiast ani pulpit roboczy ani spód praktycznie się nie rozgrzały. Jest to o tyle ciekawa sytuacja, bowiem wszystkie inne testowane notebooki z tymi GPU rozgrzewały się już na tym etapie. Kto wie, być może chłodzenie laptopa Hyperbook MK55 Pulsar będzie godne pochwały - z ostatecznym werdyktem poczekam jednak do ewentualnego kompletnego testu.

Hyperbook MK55 Pulsar - pierwsze wrażenia z użytkowania [12]

Samo urządzenie działało bardzo szybko i stabilnie, jednak nic dziwnego skoro w środku system był postawiony na dysku SSD. Najnowsza propozycja firmy umożliwia montaż do 32 GB RAM DDR4, a także maksymalnie trzech dysków. Możliwości personalizacji komponentów będą więc całkiem spore. Mi osobiście Hyperbook MK55 Pulsar bardzo przypadł do gustu. Wszystko tutaj łączy się w kompletną i dobrze działającą całość - z wyjątkiem audio, o którym nic nie napiszę bo targi nie są dobrym miejscem do przeprowadzenia jakichkolwiek testów odsłuchu. Ich miejsce ulokowania (nad klawiaturą) sugeruje jednak, że możemy spodziewać się przynajmniej dobrych rezultatów. Wykorzystanie mechanicznych przełączników to bardzo dobry pomysł, zwłaszcza w sprzęcie, który nie będzie w zamyśle kosztował tyle co najdroższe propozycje MSI. Również wstępne testy układu chłodzenia dają optymistyczne wyniki, co jeszcze bardziej mnie cieszy. Hyperbooku nie zepsuj tego! Kto wie, być może 30 listopada (kiedy sprzęt oficjalnie wejdzie do sprzedaży) doczekamy się premiery jednego z najciekawszych notebooków w naszym kraju.

Hyperbook MK55 Pulsar - pierwsze wrażenia z użytkowania [13]

Twoja ocena publikacji:
49
Liczba komentarzy: 14

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.