Zgłoś błąd
X
Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.
Błędy w spisie treści artykułu zgłaszaj jako "błąd w TREŚCI".
Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
Załóż konto
EnglishDeutschукраїнськийFrançaisEspañol中国

Graliśmy w The Sinking City 2. Frogwares wprowadza jedną ze swoich najważniejszych serii w zupełnie nową rzeczywistość

Szymon Góraj | 13-05-2026 12:30 |

Graliśmy w The Sinking City 2. Frogwares wprowadza jedną ze swoich najważniejszych serii w zupełnie nową rzeczywistośćFrogwares znajduje się na branżowej mapie już od ponad ćwierćwiecza. W przeszłości najbardziej zasłynął grami związanymi z Sherlockiem Holmesem, w ostatnich latach jednak zwracają uwagę głównie tematyką, która zresztą interesowała ich już wcześniej, ale była nieco bardziej na uboczu - wizjami grozy rodem z kart powieści H.P. Lovecrafta. The Sinking City (które niedawno otrzymało też remaster na Unreal Engine 5) już w pełni koncentruje się na motywach szaleństwa i rozpaczy oraz wymiarze rzeczywistości nieprzeznaczonym dla ludzkich zmysłów. W tym roku mamy dostać The Sinking City 2 - a nasza redakcja otrzymała wersję preview. Pierwsze wrażenia utwierdzają mnie w przekonaniu, że twórcy nie zabłądzili.

Wersja preview The Sinking City 2 ukazuje zupełnie inny kierunek studia Frogwares. Teraz o wiele więcej w nim współczesnego survival horroru, ze szczególnym naciskiem na Resident Evil.

Graliśmy w The Sinking City 2. Frogwares wprowadza jedną ze swoich najważniejszych serii w zupełnie nową rzeczywistość [nc1]

Nowy gameplay trailer gry The Sinking City 2 prezentuje zniszczone miasto Arkham i zagrożenia rodem z kart powieści Lovecrafta

Od początku śledziłem informacje o nowym projekcie Frogwares. Nie tylko dlatego, że pierwsze The Sinking City, choć nieidealne, koniec końców przypadło mi do gustu, ale i przez wzgląd na kompletną zmianę kierunku kontynuacji. "Jedynka" była osobliwym projektem, przeskakującym wręcz po różnych nurtach, a to igrając z horrorem, a to przygodówką ze szczyptą gier akcji, całość podtapiając w gęstej, lovecraftowej mazi. Wiele aspektów rozgrywki można określić jako toporne, aczkolwiek niewiele jest na rynku gier w tak sugestywny sposób wplatających owe motywy do naprawdę działających mechanik - wszak Samotnik z Providence ma zmienne szczęście, jeżeli chodzi o gry wideo (przynajmniej te nawiązujące do jego dzieł w sposób bezpośredni). The Sinking City 2 sięga po tyle alternatywnych rozwiązań, że byłem autentycznie ciekaw nie tylko jak podejdą do tego gracze - z fanami "jedynki" na czele - co ja sam. Po ograniu dosyć krótkiego, acz w miarę treściwego preview mogę wreszcie odpowiedzieć na część pytań.

Graliśmy w The Sinking City 2. Frogwares wprowadza jedną ze swoich najważniejszych serii w zupełnie nową rzeczywistość [nc1]

Graliśmy w Titan Quest II. Hack'n'slash w greckiej mitologii powraca. Grimlore Games stara się utrzymać poziom

Dla tych, co ignorowali dotychczasowe wieści na temat The Sinking City 2, czym prędzej podkreślam, że deweloperzy zdecydowali się na niezwykle ostry zwrot, przechodząc z własnej konwencji do modelu typowego dla przede wszystkim najnowszych Residentów. Najwięcej wspólnego z "jedynką" ma w sumie przede wszystkim estetyka i lokacje. Jeżeli dla kogoś ważne było na przykład swobodne spacerowanie po lokacjach i poszukiwanie tropów, może się nieco skrzywić, ewentualnie pogodzić z nowym stanem rzeczy. Preview pozwoliło mi ograć fragmenty z uniwersytetu, kościoła i - przy przeskoku do późniejszego etapu rozgrywki - szpitala. Wygląda na to, że rozgrywka będzie składała się na przechodzeniu (lub przepływaniu) od jednego do drugiego obszaru/budynku, w których na początku lwia część przejść bądź pokoi jest niedostępna, co naturalnie oznacza, że musimy bacznie eksplorować pomieszczenia, by zbierać potrzebne przedmioty, jak również otwierać skróty przydatne przy wracaniu do miejsc sąsiadujących z dotąd zamkniętymi strefami. Do tego dostajemy safe roomy, gdzie da się ręcznie zapisać grę, wrzucić do schowka niepotrzebne na razie przedmioty tudzież wykonać upgrade'y. Wypisz-wymaluj seria RE. A jako że poziom level designu jest naprawdę wysoki (przynajmniej etapy, które ogrywałem) absolutnie nie miałem z tym żadnego problemu. 

Graliśmy w The Sinking City 2. Frogwares wprowadza jedną ze swoich najważniejszych serii w zupełnie nową rzeczywistość [nc1]

Frogwares stawia też znacznie mocniej na walkę. Niczym w rasowym współczesnym survival horrorze, będziemy musieli nieraz opędzać się od mniejszych bądź większych grup fantazyjnych maszkar - w tym miejscu Frogwares zwyczajowo zawiesza wysoko poprzeczkę, bo nasi przeciwnicy mogą wzbudzać niepokój i potrafią zaatakować z niespodziewanej strony. Czasem trafiłem na zbytnio przewidywalne, oskryptowane szarże wroga, ale w większości przypadków potwory zdają egzamin. Drobne, przypominające pokrzywione kałamarnice odmiany potrafią opętać ciała lub po prostu rzucić się na gracza, humanoidalnym wrogom wyrastają z kolei ogromne bąble, do których musimy strzelać. Liczba kul nie zawsze będzie po naszej stronie (zresztą akurat model strzelania jest tu dosyć toporny), do dyspozycji będziemy mieć w razie czego unik bądź atak wręcz (ale to ostatnie bardziej jako desperacka deska ratunku). Twórcy premiują ponadto taktyczne podejście. Szczególnie w pamięć zapadły mi obszary, w których porozrzucano specjalne pułapki zabijające na miejscu pałętające się osobniki - ale z drugiej strony sami możemy się na nie nadziać, w konsekwencji tracąc trochę punktów życia. Albo zatem zaoszczędzimy kilka sztuk amunicji, albo będziemy do tyłu ze zdrowiem bohatera.

Graliśmy w The Sinking City 2. Frogwares wprowadza jedną ze swoich najważniejszych serii w zupełnie nową rzeczywistość [nc1]

Ogólnie podoba mi się sam sposób eksploracji. Jak już wcześniej trochę podkreśliłem, lokacje, które przyszło mi odwiedzić, są niebanalne i oferują wiele niespodzianek. I tutaj widzę, że deweloperzy dali graczom bardziej wolną rękę. Teraz drobiazgowe rozglądanie się na każdym rogu, przeprowadzanie śledztw (swoista odmiana Pałacu Umysłu istnieje, ale jest bardzo ograniczona) i tym podobne rzeczy nie są już konieczne do przejścia gry, ale jeżeli zdecydujemy się poszperać dłużej zamiast minimalistycznego podejścia, premie (punkty talentów, materiały do craftingu etc.) mogą nam bardzo pomóc. Ustawiając najwyższy poziom trudności niejako wybierzemy już ścieżkę wymagającą większej rozwagi, ale Frogwares wyraźnie chce pozostawić też furtkę dla graczy, których ów aspekt bardziej nuży. Zapewne silniejsi zwolennicy poprzedniego porządku mogą mieć większe uwagi. To nie jest na przykład tak, że zagadek nie ma, choć wersja preview ukazała ich znacząco mniej niż w "jedynce". Były one jednak w miarę ciekawe i wymagały zagłębienia się w obszar. Zakładam, że w finalnej wersji można liczyć na więcej. Sama szata graficzna nie stoi może na najwyższym możliwym poziomie, ale wydaje mi się, że mało kto tego oczekiwał. Ważne jest utrzymanie duszne atmosfery lovecraftowskiego horroru, a ten czynnik został wprowadzony znakomicie.

Graliśmy w The Sinking City 2. Frogwares wprowadza jedną ze swoich najważniejszych serii w zupełnie nową rzeczywistość [nc1]

Moja przygoda z The Sinking City 2 była dość krótka, ale pozwoliła mi już całkiem nieźle rozeznać się po nowym projekcie. Frogwares celuje w większą grupę graczy, stawiając na rozwiązania sprawdzone. Nie robi jednak tego po łebkach. W żadnym momencie nie czułem, żeby próbowali w jakiś tani sposób podpiąć się pod sukces remake'u Resident Evil 4, czy tegorocznego Requiem. W dalszym ciągu mogłem zatopić się w niepowtarzalny klimat grozy, poznając na razie skrawki opowieści o usiłującym odzyskać uprowadzoną ukochaną Calvinie Raffertym. Trochę obawiałem się tego, jak gra będzie działać na Unreal Engine 5, na szczęście jednak - przynajmniej na razie - nie dał aż tak popalić, choć zapewne jeszcze nie otrzymaliśmy wszelkich technicznych wodotrysków, więc jak to wyszło, przekonamy się na premierę. Z pewnością gorąco liczę na nieco więcej chwytających za gardło momentów i interesujących łamigłówek, na razie zaś mogę powiedzieć, że zespół z Kijowa zdążył mnie w jakimś stopniu uspokoić.

Graliśmy w The Sinking City 2. Frogwares wprowadza jedną ze swoich najważniejszych serii w zupełnie nową rzeczywistość [nc1]

Graliśmy w The Sinking City 2. Frogwares wprowadza jedną ze swoich najważniejszych serii w zupełnie nową rzeczywistość [nc1]

Graliśmy w The Sinking City 2. Frogwares wprowadza jedną ze swoich najważniejszych serii w zupełnie nową rzeczywistość [nc1]

Graliśmy w The Sinking City 2. Frogwares wprowadza jedną ze swoich najważniejszych serii w zupełnie nową rzeczywistość [nc1]

Źródło: PurePC.pl
Bądź na bieżąco - obserwuj PurePC.pl na Google News
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 0
Ten wpis nie ma jeszcze komentarzy. Zaloguj się i napisz pierwszy komentarz.
x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.