.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国
 

Premiera Samsung Galaxy S5 - Oczekiwania vs Rzeczywistość

Emocje związane z Samsung Unpacked 2014 Episode 1 już opadły, więc warto przyjrzeć się tematowi najnowszego koreańskiego flagowca na chłodno. Zastanówmy się czy potok plotek i oczekiwania konsumentów względem piątego, jubileuszowego urządzenia z linii Galaxy S mają swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Tak naprawdę model Galaxy S5 to podsumowanie przeszło czteroletniej pracy inżynierów, projektantów oraz osób odpowiedzialnych za przetwarzanie feedbacku otrzymanego bezpośrednio od klientów. Czy więc spodziewana rewolucja nadeszła? Jak spisali się pracownicy Samsunga i co zaoferowali w piątej generacji, która wczoraj ujrzała piękne światło dzienne słonecznej Barcelony? Zapraszam do lektury tego krótkiego krytycznego tekstu, który zawierają esencję najnowszego flagowego smartfona od Samsunga.

Autorzy: Mateusz Skitek i Rafał Romański

Zanim przejdziemy do sedna cofnijmy się w czasie do marca 2010 roku, kiedy to zaprezentowany został Samsung I9000 Galaxy S. Nie ma co ukrywać, że było to urządzenie wzorowane na iPhone 3G i to w sposób bardzo sugestywny. Niemniej jednak był to także świetny smartfon, o kompaktowych rozmiarach, oferujący najlepszy w tamtych czasach ekran oraz świetną wydajność.

Nie ma co ukrywać, że pierwszy Samsung Galaxy S to urządzenie bardzo sugestywnie wzorowane na iPhone 3G.

Samsung I9000 Galaxy S - Specyfikacja techniczna:

  • Chipset: Hummingbird
  • Procesor: 1 GHz Cortex-A8
  • Układ graficzny: PowerVR SGX540
  • Ekran: Super AMOLED 4 cale, rozdzielczość 800 x 480 pikseli
  • Pamięć RAM: 512 MB
  • Slot na karty pamięci Micro SD
  • Aparat: 5 Mpix, 720p@30 FPS
  • Przednia kamerka: VGA
  • Bateria: Li-ion o pojemności 1500 mAh
  • Wymiary: 122.4 x 64.2 x 9.9 mm
  • Masa: 119 gramów

Niestety, pierwotne zaczerpnięcie pomysłów firmy Apple nie wyszło Koreańczykom na dobre, gdyż wszystkie kolejne generacje smartfonów Galaxy S nie mogły się od niego odczepić. Ani w Galaxy S II, ani w najnowszym Galaxy S5 nie zobaczyliśmy znacznej zmiany czy chociaż śmiałego odświeżenia designu - urządzenia różnią się przede wszystkim wielkością, a nie ogólnym wyglądem. Czy to dobrze? To już kwestia gustu, natomiast fakt, iż tak zamknięta na opinie użytkowników korporacja jak Apple zdecydowała się ostatecznie na bardziej drastyczne modyfikacje jeśli chodzi o design iPhone'a, powinien o czymś świadczyć.

Fakt, iż tak zamknięta na opinie użytkowników korporacja jak Apple zdecydowała się ostatecznie na bardziej drastyczne modyfikacje jeśli chodzi o design iPhone'a, niż Samsung w przypadku linii Galaxy S, powinien o czymś świadczyć.

Samsung SM-G900F Galaxy S5 - Specyfikacja techniczna:

  • Chipset: Qualcomm MSM8974AC Snapdragon 801
  • Procesor: 4x 2.5 GHz Krait 400
  • Układ graficzny: Adreno 330
  • Ekran: Super AMOLED 5,1 cala, rozdzielczość 1920 x 1080 pikseli
  • Pamięć RAM: 2 GB
  • Slot na karty pamięci Micro SD
  • Aparat: 16 Mpix, 5312 x 2988 pikseli, ulepszone ustawianie ostrości i tryb HDR
  • Wideo: UHD 2160p@30 fps, 1080p@60fps, stabilizacja obrazu
  • Przednia kamerka: 2 Mpix, 1080p@60fps
  • Bateria: Li-ion o pojemności 2800 mAh
  • Wymiary: 142 x 72.5 x 8.1 mm
  • Masa: 145 gramów
  • System: Android 4.4.2 (KitKat)
  • Wodoodporność (nie wodoszczelność!)
  • Odporność na pył i kurz (certyfikat IP67)
  • Czujnik tętna (pulsomierz)
  • Czytnik linii papilarnych na przycisku home
  • Higrometr, termometr, barometr

Przyjrzyjmy się więc bliżej powyższej specyfikacji wczoraj zaprezentowanego flagowca. Na początek skonfrontujmy plotki z tym co rzeczywiście ujrzeliśmy. Jeśli mowa o wyglądzie zewnętrznym to na podstawie tego co napisałem wyżej - nikt nie spodziewał się rewolucji, a jedynie plecków w skórzanym stylu, tak jak w przypadku Note 3 i tutaj oczekiwania sprawdziły się połowicznie, bowiem faktem jest, iż tylna obudowa została zmieniona, jednakże nie w stylu większego brata. W wypadku S5 użyto bliżej nieokreślonej, pokrytej kropkami tekstury, która prezentuje się zdecydowanie gorzej niż imitujące skórę plecki Note'a. Jednakże podobnie było w przypadku podzespołów bazowych, a przynajmniej części z nich. O ile chipset, procesor i układ graficzny jaki znajdzie zastosowanie w Galaxy S5 znaliśmy już praktycznie od kilku miesięcy, o tyle nikt nie myślał nawet, że Samsung strzeli sobie w stopę umieszczając w najnowszej słuchawce zaledwie 2 GB pamięci operacyjnej, tym bardziej, że wszyscy rynkowi konkurenci oraz Galaxy Note 3 na swoim pokładzie posiadają dodatkowe 1024 MB RAMu więcej. Ale to nie wszystko. W tym roku chwytem marketingowym nie były specjalne usprawnienia TouchWiza pozwalające na przykład przesuwać tekst za pomocą ruchu głowy, ale odporność na kurz i wodę. Nie przypomina Wam to czegoś? Bo mi tak. Sony Xperia Z i jej wszystkie dalsze odmiany. Jednak mimo to, że oba smartfony gwarantują ochronę od czynników zewnętrznych dzięki certyfikatowi IP67, to podczas prezentacji Galaxy S5 zaznaczone zostało, że nowy smartfon jest wodoodporny, a nie wodoszczelny. Jest to trochę pokręcone, bowiem certyfikat zapewnia ochronę przed zalaniem przy zanurzeniu na taką głębokość, aby dolna powierzchnia obudowy znajdowała się 1 m pod powierzchnią wody, a górna nie mniej niż 0,15 m w czasie 30 min, a to moim zdaniem można nazwać wodoszczelnością (z ang. waterproof).

Po lewej Galaxy S4, po prawej S5.

Jeśli chodzi o wodoodporność to teoretycznie Galaxy S5, podobnie jak Xperia Z powinien wytrzymać kąpiel we wodzie na głębokości około jednego metra, jednak podczas prezentacji wyraźnie zaznaczone było zdanie "Galaxy S5 is water-resistant not waterproof".

Przypomnijmy sobie co jeszcze z każdym rokiem i kolejnymi smartfonami Galaxy S5 było ulepszane. Ach tak! Rozdzielczość ekranu. Rozpoczynając od 480p w Galaxy S, a kończąc na 1080p w Galaxy S4. Przedpremierowe plotki huczały wręcz o tym, że w piątej generacji ujrzymy bezkonkurencyjny wyświetlacz UHD 2160p (4K) o niespotykanej dotąd gęstości, którego rozmiar będzie oscylował w graniach 5,1-5,5". A co dostaliśmy wczoraj? 5,1-calowy ekran z taką samą rozdzielczością jak u poprzednika i gęstością wyświetlania zmniejszoną o 10 ppi. Nie oszukujmy się to jest po prostu żałosne, tym bardziej, że nowy smartfon w dniu premiery będzie kosztował co najmniej 2600 zł, jeśli nie więcej.

Po lewej Galaxy S4, po prawej S5.

Wczoraj dostaliśmy 5,1-calowy ekran z taką samą rozdzielczością jak u poprzednika i gęstością wyświetlania zmniejszoną o 10 ppi.

Okazuje się, że po czterech latach historia zatoczyła koło. Tak jak pierwszy Galaxy S był niemalże kopią iPhone'a, tak i tym razem Samsung nie powstrzymał się i umieścił czytnik linii papilarnych dokładnie w tym samym miejscu co Apple. Plotki mówiły o powłoce zlokalizowanej na przestrzeni całego ekranu - to byłoby rewolucyjne i innowacyjne rozwiązanie, dzięki któremu Samsung Galaxy S5 mógłby być zdecydowanie lepiej odebrany w oczach niezadowolonych dziennikarzy, takich ja czy sfrustrowanych klientów. Elementem, który dopełnia całości jest czujnik tętna, umieszczony z tyłu, pod aparatem. Kiedy ta funkcja została przedstawiona na prezentacji wręcz zamarłem, bowiem spodziewałem się naprawdę wszystkiego, ale nie tego. Abstrahując od tego kto to wymyślił i jakie rozwiązania technologiczne zostały użyte, aby taki sensor zamontować w najnowszym smartfonie Samsunga, czy nie wydaje Wam się, że to potwierdza moją tezę, iż Koreańczycy ładują do swojego telefonu wszystko co się da, bo po prostu nie mają na niego pomysłu? Skoro wszystko się wypaliło czy nie warto postawić kawę na ławę, przyznać się do tego otwarcie i zacząć wszystko od nowa?

U góry Galaxy S5, na dole Galaxy S4.

Tak jak pierwszy Galaxy S był niemalże kopią iPhone'a, tak i tym razem Samsung nie powstrzymał się i umieścił czytnik linii papilarnych dokładnie w tym samym miejscu co Apple.

Po zeszłorocznym Unpacked, na którym zaprezentowano Samsunga Galaxy S4 moje uczucia były mieszane, z jednej strony poprawiono wszystkie niedoskonałości z S3, ale z drugiej dalej w kwestii designu nie zmieniono praktycznie nic. Jeśli jednak wtedy nie odczuwałem ani pozytywnego, ani negatywnego wrażenia to z ręką na sercu muszę przyznać, że w tym roku zdecydowanie się zawiodłem. Mój zawód nie dotyczy nawet samego smartfona, a jedynie podejścia do sprawy koreańskiego producenta, który chyba sam do końca nie wie co chce osiągnąć. Tak jak moim zdaniem Note 3 był wręcz objawieniem i przemyślanym produktem od początku do końca, tak Galaxy S5 jest zbitkiem irracjonalnych pomysłów kilku facetów, którzy obmyślali je przy piwie oraz żelaznej ręki włodarzy Samsunga, którzy jak rzep psiego ogona trzymają się swoich pierwotnych założeń oraz po raz kolejny niepotrzebnie czerpią z pomysłów Apple.

Źródło: PurePC / Samsung

Twoja ocena publikacji:
31
Liczba komentarzy: 15

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.