Zgłoś błąd
X
Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.
Błędy w spisie treści artykułu zgłaszaj jako "błąd w TREŚCI".
Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
Załóż konto
EnglishDeutschукраїнськийFrançaisEspañol中国
 

Antypodsłuchowy smartfon Blackphone w rękach PurePC

Arkad | 26-02-2014 13:25 |

W dzisiejszym świecie nic już nie jest tak oczywiste jak kiedyś - jeszcze kilka lub kilkanaście lat temu mogło nam się wydawać, że skoro nie widzimy nikogo za swoimi plecami, a pod naszym domem nie stoi tajemniczy samochód ze sztywnym panem w kapeluszu lub okularach przeciwsłonecznych, to nikt nas nie śledzi. Jasną rzeczą jest, iż w tamtych czasach również istniały inne sposoby na inwigilację i nikt nie musiał być wcale świadomy podsłuchiwania lub podglądania, jednak wszystko nie było tak globalne. A co dzieje się w 2014 roku? Dzisiaj wcale nie musimy jeździć za kimś lub obserwować go zza rogu budynku, gdyż całą robotę wykona za nas dobrze napisane oprogramowanie i odpowiednie urządzenie w rękach ofiary - na serwerach rozlokowanych po całym świecie zapisywane są niemal każde momenty z życia osób uzależnionych od kontaktu z innymi przy pomocy urządzeń elektronicznych. Na pewno nie powinniśmy czuć się zbyt pewnie w sieci...

Pojedyncza wiadomość lub zdanie może dzisiaj posłużyć jako dostateczny warunek do rozpoczęcia kompleksowego zapisywania życia ofiary, a w późniejszym czasie doprowadzenia jej do organów władzy lub... Tutaj dopiszcie sobie co chcecie ;] Czy w świecie wszechobecnej elektroniki możemy zachować jakąkolwiek prywatność? Oczywiście można w jednym momencie wyrzucić wszystkie telefony, komputery i inne niebezpieczne gadżety do rzeki, a samemu przenieść się do lasu (najlepiej kanałami lub innymi środkami wolnymi od radarów) patrząc jednocześnie, czy ktoś nas nie śledzi po zerwaniu kontaktu z serwerami odpowiednich instytucji...

Rozmowa kontrolowana, rozmowa kontrolowana...

Tylko kto chce tak żyć? Dla wszystkich innych powstał ponoć całkowicie bezpieczny smartfon (zabawnie to brzmi, nieprawdaż?) o nazwie Blackphone - oczywiście urządzenie jest zarządzane przez system operacyjny Google Android, jednak twórcy przerobili wiele elementów tego oprogramowania pod własnym szyldem "PrivatOS". Z parametrów technicznych możemy jeszcze przytoczyć 4,7-calowy wyświetlacz IPS HD (dokładna rozdzielczość nie jest znana), czterordzeniowy procesor o taktowaniu 2 GHz, 16 GB pamięci wewnętrznej, 8-megapikselowy aparat oraz łączność LTE. Urządzenie produkowane przez firmy Silent Circle oraz Geeksphone ma jako pierwsze zapewnić "całkowitą kontrolę nad prywatnością dla użytkownika".

Smartfon zabezpieczający przed podsłuchami?

Co to ma dokładnie znaczyć? Smartfon posiada szereg aplikacji stworzonych w celu ochrony danych klienta, a jako flagową usługę możemy wymienić szyfrowane rozmowy VoIP - jest to ponoć główna zaleta Blackphone'a. Nie wszystkie formy komunikacji muszą być jednak zabezpieczone... Gdy chcemy zamówić pizzę lub zadzwonić do babci z życzeniami możemy używać standardowych opcji rozmowy z Androida. Twórcy oczywiście zgodnie z nami twierdzą, że nie ma rzeczy w 100% bezpiecznych i organizacje takie jak NSA lub inne ciekawe twory mogą zawsze dostać się do naszych danych - kluczem do sukcesu jest minimalizacja ryzyka i przestrzeganie pewnych zasad. Nie ma wątpliwości, że Blackphone powstał na fali afery podsłuchowej w Stanach Zjednoczonych i jego siłą w marketingu jest właśnie przytoczone wcześniej NSA. A ile kosztuje prywatność? Producent w przedsprzedaży wycenił urządzenie na 629 dolarów. Co ciekawe, niektóre sieci są już zainteresowane sprzedażą telefonu na umowę...

Bardzo dobrze, że powstał taki smartfon - pytanie tylko czy jest to jedynie odpowiedź na aferę NSA, czy być może przemyślany produkt z szansami na rozwój. Masowa produkcja wyklucza jednak znaczne zabezpieczenie naszych danych.

Oficjalny sklep Blackphone (przedsprzedaż i informacje)

Źródło: PurePC / The Verge

Bądź na bieżąco - obserwuj PurePC.pl na Google News
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 1

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.