Zgłoś błąd
X
Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.
Błędy w spisie treści artykułu zgłaszaj jako "błąd w TREŚCI".
Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
Załóż konto
EnglishDeutschукраїнськийFrançaisEspañol中国

Możliwe, że to największe użycie luki w historii WhatsAppa. Do cyfrowej księgi trafiły miliardy użytkowników

Natan Faleńczyk | 14-01-2026 11:30 |

Możliwe, że to największe użycie luki w historii WhatsAppa. Do cyfrowej księgi trafiły miliardy użytkownikówJeśli mielibyśmy powiedzieć, który komunikator jest najpopularniejszy, to bez wątpienia odpowiedź będzie jedna: WhatsApp. To rozwiązanie ukazało się na rynku już w 2009 roku, a od 2014 roku jego właścicielem jest firma Meta (Facebook, Instagram). WhatsApp dla wielu osób może się wydawać stosunkowo bezpiecznym komunikatorem, ale różne zdarzenia pokazały już, że nie w każdym przypadku tak jest. Pewna luka pozwoliła skompletować informacje o miliardach użytkowników.

Pewni badacze skorzystali z luki w komunikatorze WhatsApp i udowodnili, że można przez nią uzyskać informacje o dosłownie każdym użytkowniku. W rezultacie stworzono ogromną bazę danych o niemal 3,5 mld osób.

Możliwe, że to największe użycie luki w historii WhatsAppa. Do cyfrowej księgi trafiły miliardy użytkowników [1]

Hakerzy wykradli dane milionów osób z Instagrama. Wszystko już dostępne w dark webie od kilku dni

Jak to się w ogóle stało, że dane prawie 3,5 mld użytkowniów WhatsAppa były dostępne na tacy? Powód jest dość prosty. Zanim zaczniemy rozmowę z naszym znajomym, trzeba sprawdzić, którzy z nich są w ogóle zarejestrowani w usłudze. Wysyłane są więc zapytania do serwerów z numerami telefonów, które są zapisane w naszym telefonie (jeśli zgodziliśmy się na to, aby aplikacja miała do nich dostęp). Badacze postanowili skorzystać z tej okazji i przy tym sprawdzić, czy istnieją jakieś ograniczenia. Okazało się, że sytuacja nie wygląda za dobrze, ponieważ byli oni w stanie sprawdzać 100 mln numerów telefonów w ciągu godziny, a po tym czasie zapytania nie były blokowane*, ani też nie zostały nałożone efektywne ograniczenia. Korzystali z API poddanego inżynierii wstecznej (bezpośredni dostęp do XMPP API). Udało im się stworzyć bazę aktywnych użytkowników z 245 krajów wraz z informacjami o nich, które obejmowały: numery telefonu, publiczne zdjęcia profilowe i sekcję Informacje (czyli np. Korzystam z WhatsAppa), czy też publiczne klucze do szyfrowania E2E. Do tego mieli oni dostęp do wykorzystywanego systemu operacyjnego, kraju użytkownika, połączonych urządzeń, aktywności, czasu (dot. kluczowych aktualizacji, zdjęć profilowych i sekcji Informacje), czy choćby wieku urządzeniu (80% z nich zostało stworzonych w ciągu ostatnich dwóch lat). Badacze porównali 500 mln numerów telefonów, które pochodziły z "wycieku" danych z Facebooka z 2021 roku i okazało się, że połowa z nich nadal jest aktywna.

Możliwe, że to największe użycie luki w historii WhatsAppa. Do cyfrowej księgi trafiły miliardy użytkowników [2]

Jaki był powód awarii Cloudflare? Oficjalne stanowisko firmy - nie był to atak DDoS, jak początkowo zakładano

Dzięki zebranym danym stworzono różne wykresy, więc można się dowiedzieć, jaki system był najchętniej używany z WhatsAppem (81% Android, 19% iOS), czy też, jak wygląda rozkład użytkowników pod względem światowym (Polska na 26. miejscu - prawie 24 mln osób). Badacze co prawda kontaktowali się z firmą Meta, aby zajęła się problematycznymi kwestiami (po drodze było ich kilka), ale przez dość długi czas nie spotkali się z oczekiwaną odpowiedzią. Koniec końców zespół odpowiedzialny za komunikator WhatsApp wziął sprawę na poważanie i zaczął wdrażać poprawki. Okazało się przy tym, że w krajach, w których używanie komunikatora jest zakazane, są osoby, które i tak to robią. Cały dokument ma 20 stron, więc jest się z czym zapoznawać (np. w kwestii kluczy X25519, które były wielokrotnie wykorzystywane w różnych urządzeniach i przy różnych numerach telefonu, co może dowodzić przestępczej aktywności) - jeśli mamy na to ochotę, to znajdziemy go pod tym adresem. Oczywiście sami badacze nie mają zamiaru wykorzystywać bazy w złych celach, choć można założyć, że do tej pory mogło to już mieć miejsce w innych przypadkach.

*Wyjątkiem był pojedynczy błąd ze strony badaczy, przez który otrzymali blokadę.

**Co ciekawe, sprawdzanie użytkowników WhatsAppa przez numery telefonu było już wcześniej wykorzystywane na większą skalę. Przykładem jest rok 2012, w którym zostało sprawdzonych 10 mln numerów w mniej niż dwie i pół godziny, a znaleziono prawie 22 tysiące aktywnych kont.

Źródło: Notebookcheck, Wikipedia; Dima Solomin, Mariia Shalabaieva, Jonas Jacobsson/Unsplash
Bądź na bieżąco - obserwuj PurePC.pl na Google News
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 25

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.