.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Test ASUS Transformer Book T100 - Premiera Intel Bay Trail!

ASUS Transformer Book T100 - Wygląd zewnętrzny

W pierwszej kolejności, tradycyjnie ocenimy budowę i wygląd zewnętrzny testowanego hybrydowego laptopa. Sądząc po stosunkowo niskiej cenie ASUS'a, zdecydowanie nie spodziewaliśmy się jakichkolwiek wyszukanych designerskich smaczków – ma być bowiem tanio i solidnie. A jak się rzecz ma w rzeczywistości? Już po oględzinach pudełka możemy przypuszczać, że tak też w istocie jest. Producent zapakował testowanego Transformer'a w niewielki, utrzymany w grafitowych odcieniach karton, na którego ściankach znajdziemy jedynie fotografię urządzenia, jego specyfikację oraz logo ASUS'a i Intela. Po otwarciu opakowania od razu otrzymujemy dostęp do dania głównego w postaci tabletu oraz stacji dokującej z klawiaturą i touchpadem pod nim. Wyposażenie do zbyt bogatych nie należy – oprócz wspomnianej stacji dostajemy jedynie ładowarkę wraz z kablem USB.

Charakterystyka ASUS Transformer Book T100:

  • Ekran: 10,1”, błyszczący, dotykowy IPS (1366 x 768)
  • Wymiary: 264 x 178 x 10 mm (S x D x W)
  • Waga: 550 g (tablet) / 1,07 kg (tablet + stacja dokująca)
  • Materiał: Plastik
  • Wyjścia wideo: 1x microHDMI
  • Wyjścia/wejścia audio: 1x Słuchawki
  • Inne wyjścia: 1x microUSB
  • Wbudowany mikrofon
  • Głośniki z technologią ASUS SonicMaster
  • Kamera internetowa 720p
  • Czytnik kart pamięci (SD, SDHC, SDXC)
  • 12 miesięcy gwarancji

Jakość wykonania samego tabletu stoi na przyzwoitym poziomie. Mimo, że do jego budowy zastosowano wyłącznie tworzywo sztuczne, wydaje się być ono całkiem solidne. Nie zauważyliśmy również żadnych uchybień w spasowaniu ze sobą poszczególnych elementów tabletu, a do naszych uszu nie dobiegły jakiekolwiek niepokojące trzaski obudowy. Ponadto, zaskakuje jego stosunkowo niska waga w porównaniu do takich modeli, jak Acer Iconia W511 czy ASUS Vivotab Smart. Sam tablet waży jedynie nieco ponad pół kilograma, a wraz ze stacją dokującą – 1,07 kg.

Wygląd Transformer Book'a T100 nie różni się zbyt wiele od innych podobnych urządzeń na rynku. Tył polakierowano na błyszczący, mocny grafit. Ta sama sytuacja występuje oczywiście po drugiej stronie ASUS'a, gdzie zainstalowano dotykowy wyświetlacz. Niczym dziwnym będzie więc stwierdzenie, że obydwie te powierzchnie doskonale zbierają odciski palców i wszelkie inne najmniejsze zabrudzenia, których w dodatku ciężko jest się pozbyć. Czarna ramka wokół wyświetlacza skrywa w sobie kamerę internetową o rozdzielczości 1,2 megapiksela wraz z diodą oraz czujnikiem światła. Umieszczono na niej również logo Windows, którego wciśnięcie jednoznacznie kojarzy się z szybkim dostępem do ekranu Start. Nam też tak się początkowo wydawało, jednak wciskanie tego loga nie powoduje żadnego efektu. Czyżby brak dodatkowego sterownika lub aktywnej funkcji?

Producent pokusił się tu o nieco niestandardowe rozwiązanie w postaci umieszczenia dedykowanego guzika na lewym boku obudowy tabletu, tuż pod przyciskami służącymi do regulacji głośności. Nie mamy najmniejszego pojęcia, czemu miał służyć taki zabieg. Być może podyktowany został on chęcią polepszenia ergonomii obsługi urządzenia. Tablet trzymamy najczęściej obiema rękami w poziomie, stąd dostęp do przycisku Start nie będzie wymagał wędrówki dłoni ku umieszczonemu na dole dotykowemu znaczkowi okienek.

Przyjrzyjmy się teraz interfejsom wejścia/wyjścia, w jakie wyposażony został ASUS Transformer T100. Jak to najczęściej w tabletach bywa, zbyt wielkiej liczby jakichkolwiek portów w nich nie znajdziemy. Na bokach obudowy bohatera naszego testu umieszczono złącza micro-HDMI, micro-USB, wyjście słuchawkowe, czytnik kart microSD oraz oczywiście, gniazdo stacji dokującej.

W górnej części tabletu zamontowano mikrofon i przycisk włączania/usypiania urządzenia wraz z diodą sygnalizującą stan zasilania. Dobre wrażenie robi stacja dokująca dołączona do Transformera, wyposażone w dodatkowy port USB. Wykonano ją z przyjemnego w dotyku, czarnego i co najważniejsze, matowego tworzywa sztucznego. Podobnie, jak w przypadku samego tabletu, nie stwierdziliśmy tu jakichkolwiek zgrzytów dotyczących jakości jej budowy.

Dobre wrażenie robi stacja dokująca dołączona do Transformera, wyposażone w dodatkowy port USB. Wykonano ją z przyjemnego w dotyku, czarnego i co najważniejsze, matowego tworzywa sztucznego. Podobnie, jak w przypadku samego tabletu, nie stwierdziliśmy tu jakichkolwiek zgrzytów dotyczących jakości jej budowy.

Stacja dokująca ma bardzo netbookowy układ, jeśli chodzi o zintegrowaną klawiaturę i touchpad. Mimo, że rzecz jasna pod względem komfortu nadal daleko im do pełnowymiarowych ich wersji, dodatki te znacząco ułatwiają obsługę systemu Windows w trybie konwencjonalnego pulpitu. Na klawiaturze pisze się całkiem wygodnie, gdyż poszczególne kafelki (poza strzałkami i prawym Shiftem) zostały jedynie nieznacznie pomniejszone, a w dodatku cechuje je krótki i wyraźny skok. Jedyne zarzuty można mieć do płytki touchpada, której śliska niczym lód powierzchnia nie sprzyja precyzyjnemu poruszaniu kursorem myszy.

Bardzo ważne i wcale nie tak oczywiste, nawet dla dużo droższych od testowanego urządzeń jest to, że umieszczony w stacji tablet jest stabilny niczym skała i nie chybocze się na boki. Dzięki temu możemy przenosić urządzenie wraz ze stacją dokującą bez większych obaw, że nam ono wypadnie i roztrzaska się w drobny mak o podłogę. Asus zastosował specjalny zawias z zatrzaskiem co gwarantuje stabilną pracę na klawiaturze oraz przez dotyk na ekranie wyświetlacza.

Twoja ocena publikacji:
0
Kamil Śmieszek
Liczba komentarzy: 18

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.