Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Genius Traveler T925 Laser

wistler | 29-06-2009 14:30 |

Przegląd wizualny

Przejdźmy jednak do recenzji rzeczonego produktu. Myszka dotarła do nas w niewielkim opakowaniu w naszych narodowych barwach (biało-czerwonych, gdyby ktoś nie wiedział). Jak widzimy na zdjęciu poniżej, mysz i odbiornik widoczne są spoza plastikowego blistera. Rozwiązanie o tyle dobre, iż nie kupujemy kota w worku. Wszystko podane jest na tacy.

Poza nazwą i informacją o przeznaczeniu dla laptopów dowiemy się również kilku innych, ciekawych rzeczy. Na początek producent spróbuje przekonać nas do siebie sloganem: Life with ideas (tzw. prospekty na życie). W przypadku urządzenia Genius Traveler T925 Laser scroll został zastąpiony technologią znaną nam już od wielu lat, stosowaną jednak w notebookach. Jest to nic innego, jak mini-touchpad, nazywany przez niektórych łech-touch-ką. Rzeczona technologia (organ) cechuje się multikierunkowością (8 pozycji), funkcją TurboScroll (tzw. szybkie dojście) i Flip 3D (przełączanie programów).

Strona produktu przynosi nam sporo kolejnych, cennych informacji. Dowiemy się na przykład, iż jest to pierwsza laserowa mysz optyczna z dotykowym scrollem, która nie jest uwiązana na żadnym kablu.
Jak zapewnia producent, urządzenie współpracuje zarówno z systemami Microsoft Windows Vista oraz Apple Mac.

Było parę słów o gryzoniu, teraz czas na odbiornik. Niewielkie, mierzące bowiem 8mm (2cm wraz z końcówką USB) urządzenie komunikuje się z myszą za pomocą bezprzewodowej technologii 2.4GHz, pozwalającej na komunikację w obrębie 10m. Producent chwali się, iż pozwala ona uniknąć wszelkich zakłóceń radiowych, pochodzących z innych urządzeń.

Zawartość opakowania: 

  • mysz
  • odbiornik USB
  • dwie baterie alkaliczne (Energizer)
  • płyta CD ze sterownikami dla systemów Windows i Mac
  • manual (instrukcja obsługi) w kilkunastu językach, w tym w polskim
     

Gryzoń prezentuje się następująco:

Matowa czerń dobrze komponuje się z delikatnie lśniąco srebrną, wierzchnią pokrywą. Z nieco mniej świecącego materiału została wykonana granica obydwu rzeczonych powierzchni oraz pasek z łech-touch-ką pośrodku (dwuznaczne skojarzenia proszę schować w kieszeń). Na samym wierzchu dumnie prezentuje się logo firmy. Nieco niżej znajduje się napis Laser, który nałożony został nieco krzywo. No cóż, każdemu może zdarzyć się pomyłka. Pedantycznym użytkownikom laptopów może to trochę przeszkadzać.

 

 

Spód wygląda właśnie tak.

Obok czujnika laserowego mamy włącznik pracy i przycisk Connect (którego swoją drogą przy pracy w ogóle nie użyliśmy – nie było to konieczne). Poniżej znajdują się tylko naklejka informacyjna oraz haczyk do otwierania „maski”. Służy on do podniesienia całej górnej części w celu wymiany baterii lub schowania odbiornika. Pomiędzy bateriami jest bowiem miejsce na przechowanie go w trakcie podróży. Rozwiązanie to (open it up!) ma na celu podniesienie prestiżu gryzonia na rynku - któż bowiem nie chciałby mieć "drzwi" otwieranych do góry. Skojarzenia z DeLoreanem DMC-12 jak najbardziej wskazane.

Wymiary myszki wynoszą w największych miejscach odpowiednio 10 x 5 x 4 cm (długość x szerokość x wysokość). Urządzenie jest wyraźnie cięższe od standardowego, przewodowego gryzonia. Po wyjęciu baterii wagi się mniej lub bardziej równoważą.
Jeśli chodzi o ergonomię pracy, nie mamy większych zastrzeżeń. Jako mysz dedykowana laptopom, spełnia ona swoją rolę znakomicie. Jest niewielka, ciężka i zarazem dobrze wyprofilowana. Co więcej, posłuży ona całemu społeczeństwu – prawo, jak i leworęcznym. Kultura przycisków podczas pracy stoi na bardzo wysokim poziomie - pracują one prawidłowo niezależnie od miejsca nacisku.

T925 Laser zamiast rolki posiada mini-touchpad. Rozwiązanie to znamy już z innych produktów, jak chociażby z recenzowanego ostatnio Icon 7 Twister Evolution. Jako, że z pewnością wszyscy przyzwyczajeni jesteśmy do standardowych rolek, przestawienie się będzie nieco kłopotliwe. Adaptacja nie potrwa jednak zbyt długo. Możemy założyć się, że niewielka część z Was pozostałaby przy standardowym rozwiązaniu. Sposób ten jest o tyle praktyczny, iż w niewielkim stopniu ograniczone są nasze ruchy. Ruchy, które nie są tylko w jednym, lecz w czterech kierunkach. Dodatkowo przesuwanie suwakami w rozmaitych aplikacjach jest niesłyszalne. To samo tyczy się przycisków – znany wszystkim „klik” ledwo dociera do naszych uszu.

Nam to rozwiązanie bardzo przypadło do gustu. Chwytając inną myszkę ze zwykłym scrollem chciałoby się - korzystając ze słów Macieja Stuhra - powiedzieć jej: "Ty też tere fere". Nijak po prostu przestawić się z powrotem. Jeśli nie jesteś zapalonym graczem, a z komputera korzystasz w niezbyt zaawansowany sposób, zaopatrz się w takiego gryzonia.

Urządzenie nie jest wyposażone tylko w trzy przyciski (łech-touch-kę poza szmeraniem można zadowolić kliknięciem). Po bokach mamy przyciski technologi Turbo Scroll. Wystarczy nacisnąć jeden z nich, przytrzymać i musnąć touchpadzik w pożądanym kierunku. Dopóki będziemy trzymać przycisk, dopóty strony w przeglądarce czy gdziekolwiek indziej błyskawicznie będą wędrowały w lewo, prawo, górę, dół i po skosach. Do umiejscowienia i pracy mechanicznej tych przycisków nie mamy również żadnych zastrzeżeń. Rozwiązanie to nie przyda się tym użytkownikom, którzy korzystają z przycisków Home i End oraz standardowego wciśnięcia scrolla i manewrowania obszarem pracy w cztery strony świata. Turbo Scroll nie jest bowiem tak szybki, jak go zwą. Ci userzy, którzy posługiwać się będą przyciskiem Filp 3D, dostrzegą dobre strony tych dwóch guziczków. Po jakimś czasie użytkowania i przyzwyczajenia do nawigacji klawiszami, łapaliśmy się jednak na automatycznym, machinalnym używaniu tej metody. No cóż, ktoś nas przejrzał na wyrost.

0
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 0
Ten wpis nie ma jeszcze komentarzy. Zaloguj się i napisz pierwszy komentarz.
x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.