.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国
 

Recenzja Alice: Madness Returns - Wyznania schizofreniczki

Sebastian Oktaba | 20-07-2011 08:54 |

Szara rzeczywistość potrafi złamać nawet najsilniejszy charakter i podcinając skrzydła tudzież podstawiając nogę, konsekwentnie wpychać w otchłań przygnębienia, stany bliskie paranoi bądź katatonii. Wówczas człowiek kończy w pokoju pozbawionym klamek zupełnie nieświadomy, że jego mózg wyparował niczym resztka niedopitego alkoholu po wczorajszej libacji. Czasami jednak podświadomość dzielnie walczy z ukrytymi koszmarami, pozornie zapomnianymi wspomnieniami i szuka sposobu, aby zachować resztki zdrowego rozumu... Alicja jest wyjątkowo opornym przypadkiem, który znalazł wyjście ze ślepego zaułka obłędu... Witajcie zatem w Krainie Dziwów! Jeśli dotychczas nie mieliście okazji odwiedzić tego nietuzinkowego miejsca, spakujcie manatki i obowiązkowo zażyjcie swoje lekarstwa. Jesteście zupełnie zdrowi na umyśle? Moi drodzy... niebawem będziecie toczyć pianę z ust, bezwiednie wymachiwać kończynami oraz widzieć białe myszki, króliki, koty czy inne futerkowe ustrojstwo. Alice: Madness Returns zapewni Wam bilet w jedną stronę, wprost w paszczę szaleństwa... Jeśli natomiast pokręcony klimat najnowszej produkcji Americana McGee uznacie za dziwnie znajomy, chyba najwyższy czas skierować kroki do specjalisty...

Autor: Caleb - Sebastian Oktaba

Przeszło dekadę czekaliśmy na kontynuację przygód Alicji - krwawa adaptacja powieści Charlesa Lutwidge'a Dodgsona znanego szerzej jako Lewis Carroll, wzbudziła skrajne emocje nie tylko wśród zastępów graczy. Jedni zachwycali się psychodeliczną atmosferą, kapitalnie zaprojektowanymi poziomami oraz bezkompromisową akcją, natomiast inni wytykali przesadne okrucieństwo oraz profanowanie kulturowego dorobku współczesnej cywilizacji. Niemniej mało która powieść nadaje się równie dobrze do podobnej interpretacji, jak właśnie Alice's Adventures in Wonderland. Niejednoznaczność twórczości Dodgsona wypełnionej satyrycznymi aluzjami, parodiami XIX wiecznych wierszyków i trudnymi do rozgryzienia alegoriami, uczyniła zeń pozycję kultową... niekoniecznie wśród najmłodszych czytelników. Autor zachowując absurdalną logikę snu, gdzie elementy wyimaginowane mieszają się z rzeczywistymi, powił dzieło trafiające do dzieci i dorosłych. Założyciel studia Spicy Horse, niejaki American McGee's, poszedł jednak o krok dalej...

Alice: Madness Returns przedstawia skrajnie wynaturzoną wersję baśniowej krainy Wonderland, jaka zrodzić się mogła jedynie w umyśle kogoś z poważnymi problemami emocjonalnymi. Fantazja jest oczywiście rzeczą niezbędną do prawidłowego funkcjonowania i radzenia z troskami dnia codziennego, ale nadmiernie rozbujana potrafi wyrządzić nieodwracalne szkody... Alice: Madness Returns to Kraina Dziwów w rozbitym krzywym zwierciadle - ekscentryczna, tajemnicza oraz zamieszkana przez bardzo osobliwe, często antropomorficzne istoty. Tytułowa bohaterka jest zresztą kompletnym przeciwieństwem książkowego oryginału, naiwnej i dobrodusznej dziewczynki ze szczęśliwego domu. Wirtualna Alicja okazuje się bezlitosną mścicielką, posiada kruczoczarne rozpuszczone włosy oraz zręcznie posługuje kuchennym nożem, bynajmniej nie podczas przygotowywania rodzinnego posiłku.

Również fabularnie Madness Returns znacznie odbiega od pierwowzoru napisanego piórem Lewisa Carrolla, który programiści okrasili specyficznym klimatem z pogranicza koszmaru oraz narkotycznych halucynacji. Historia jest mroczna, wręcz przygnębiająca, bowiem Alicja po stoczeniu heroicznej walki z Królową Kier i powrocie do normalności, wciąż nie potrafi poukładać sobie życia. Nieustannie nękana przez demony przeszłości, coraz bardziej zamyka się w sobie. Terapia w zakładzie psychiatrycznym Rutledge oraz przeprowadzka do Londyńskiego sierocińca, gdzie przebywa pod okiem personelu medycznego, przynoszą umiarkowane efekty. Dziewczynę wciąż zżera mieszanka zrezygnowania, depresji i dziwnego poczucia winy... Jakby tego było mało, poważne kłopoty dotykają także Wonderland, które pod nieobecność Alicji zostało wypaczone. Bohaterka po chwilowym załamaniu nerwowym rusza więc na ratunek dawnym przyjaciołom, ale przy okazji może ocalić też siebie...

Twoja ocena publikacji:
0
Sebastian Oktaba
Liczba komentarzy: 10

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.