.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国
 

Koniec forum searchengines.pl?

Łukasz Kasprzyk | 28-05-2010 09:44 |

27 maja o godzinie 00:57 globalny moderator - picasso napisała posta, w którym ogłasza odejście z forum SearchEngines.pl - jest to jej dokładnie 7 rocznica pobytu na forum. Jako powód odejścia podaje liczne problemy z administracją. Może nie było by w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że była osobą, która najbardziej przyciągała użytkowników i robiła wiele dla innych za zwykłe "dzięki". Gdyby tego było mało, reszta grupy moderacyjnej odeszła wraz z nią. Czy to koniec dużego forum skupiającego ludzi związanych z internetem i softwarem? Czas pokaże. Poniżej możecie znaleźć treść posta pożegnalnego, który kilka chwil temu został usunięty z oczu niezarejestrowanych użytkowników.

Bardzo trudny post. Mój ostatni. W rocznicę pobytu (27.05.2003-27.05.2010).

Ogłaszam definitywne zakończenie mojej charytatywnej działalności na tym forum po, bagatela, 7 latach pobytu i zarządzania forum. Cała ekipa moderacyjna odchodzi. Wszyscy dzielimy wspólny punkt widzenia.
Powód jest tylko jeden: administracja. Kpina. Aktualne utrudnienia to nie jest clou. Od paru lat (konkrety: przełom 2005/2006) forum cierpi na poważny defekt, starannie maskowany tylko i wyłącznie siłami pozostawionych na pastwę losu moderatorów, ale mający wymierny skutek w obliżeniu statystyk ogólnych = zupełny brak opieki instancji wyższej, brak rzeczowej dyskusji, stawianie przed faktami dokonanymi bez żadnych wyjaśnień. Administracja nie miała bladego pojęcia co się dzieje na forum i jaka jest jego zawartość (!) i to nie jest żadna przenośnia. Nie odwiedzali moderatorni wcale. Nie byli osiągalni w trakcie największych kryzysów. Forsowanie czegokolwiek graniczyło z cudem. Nienaprawialne błędy, rozwleczone w czasokresie lat (sic!). Kompromitacje w postaci obietnic bez pokrycia (aka "nowy layout"), konkursu, którego nie miał nawet kto unieważnić, czy nieprzemyślanych aktualizacji. Decyzje odgórne były wprowadzane bez żadnych konsultacji, czy (jeśli nie miało to podlegać żadnej dyskusji) prostego kulturalnego zawiadomienia byśmy w ogóle wiedzieli o co chodzi i byli przygotowani na zażalenia od strony użytkowników. A jednocześnie zachodziły widoczne zmiany reklamodawcze oznajmiające, że wbrew pozorom jednak ktoś jest. Nie pomogły apele w Moderatorni. W gruncie rzeczy przez kilka lat dyskutowaliśmy sami ze sobą, normalnie squash ze ścianą. Publiczne baty leciały na moderatorów (policzcie łaskawie wypowiedzi osób z zamalowanymi na czerwono nickami = to posty gdzie za uszy dociągnęliśmy do wypowiedzi, ale tylko pośredniczącego technika na zlecenie, a nie postać główną). Stałam tu tyle razy w nieprzyjemnej sytuacji i łyso mi było ogromnie, gdy użytkownicy pytali w organizacyjnej co się dzieje, a tu nie mam co powiedzieć, bo sama nie wiem / bo nie ma żadnych widoków na rozwiązanie problemu / bo nie wiadomo jak ująć sprawę etc. I presja trzymania twarzy, by nie zbłaźnić forum, ukryć cudze błędy i niedopatrzenia. Zaś dla tych użytkowników, którzy próbowali manipulować opinią publiczną jakoby moderatorzy byli siedliskiem zła i uczestniczyli w jakiś podejrzanych zagrywkach, gest Kozakiewicza.

Nie widzę najmniejszego sensu inwestować więcej czasu i serca w to przedsięwzięcie i psuć własną reputację. W moim odczuciu forum jest przeznaczone na ubój lub przekształcenie, skoro osoby które najżywiej powinny być zainteresowane wysoką jakością i rozwojem, są najmniej zainteresowane, wiecznie nieobecne, wdrażają jakieś kuriozalne mechanizmy jawnie zażynające obiekt, mając w głębokim poważaniu opinię osób, które prowadzą sprawę w sposób rzeczywisty i to ZA DARMO. Zapomniano o najważniejszym wyznaczniku: forum bez użytkowników jest niczym. Ta interakcja, prowadzona na przyzwoitym poziomie, jest niezbędna do tworzenia dobrze prosperującej i zdrowej społeczności, przynoszącej profity w rozmaitych rozumieniach. Nie mogę się pogodzić z tym w jaki sposób użytkownicy są traktowani. Mam odmienną wizję. Moja wizja jest zawarta w moich postach. To owe priorytety opóźniały moje samobójstwo tutaj. I zarazem licencja "freeware" a nie "trial" / "demo" / "adware", a przy automatycznym narzuceniu licencjonowania muszę odmówić. Dla jasności: mnie nie przeszkadzają aspekty komercjalizacji, bo to pewne oczywistości w sieci. Mnie przeszkadza porażająca dysproporcja między aktywną wymianą contentu reklamodawczego i szajsu versus zupełne olanie zawartości właściwej forum, włącznie ze zgromadzonymi użytkownikami od gościa aż do poziomu trzeciego administratora. Nic nie dociera, nie ma znaczenia wypowiedź użytkowników w organizacyjnej, nie ma znaczenia wypowiedź moderatorów. Wołanie kota na puszczy. Sekcja organizacyjna to jedna wielka farsa. To niewiarygodne co tu się dzieje.

To była ciężka decyzja. Spuszczam do klozetu 7 lat pracy, zostawiam tu na pastwę losu dorobek życia (ponad 30-tysięcy własnych postów i czas włożony w całość), moich użytkowników, rezygnuję z rozwijania swojej pasji w miejscu, które stworzyłam. To ja jestem autorem finałowej zawartości właściwej forum (w żadnym jednak wypadku nie odpowiadam za powleczkę / serwer / skrypt forum i operacje z bazą danych). Byłam wielofunkcyjna, od zmiotki, przez prowadzącego tematy pomocy, publikującą artykuły aż do spraw administracyjnych w zakresie budowa forum + obsada (i ściganie administracji). Jestem prekursorem działu "Wirusy" w polskim klimacie, teraz to każde forum próbuje to nieskutecznie podrabiać. Trzymając żelazną ręką próchniejące drewno. Bo to jest próchno. Forum już od dawna umiera, tu się odbywa sukcesywna redukcja tematyki i "sprytne" reorganizacje mające zamaskować katastrofę, oraz odpływ zdegustowanych użytkowników. Wystarczy się przyjrzeć na konstrukcję, oraz która tematyka jest czynna i w którym miejscu jest podpięcie na respirator.
Forum było utożsamiane z moim nickiem. Ale byłam tu tylko w gościach. Znałam swoje miejsce. Nigdy o nic nie prosiłam, o nic co wykracza poza zakres który może otrzymać cieć domostwa. Do ciecia jednak też należy mieć szacunek. W zaistniałej sytuacji zwracam klucze.

Wyłożyłam własne pieniądze, już jestem na swoim i aktualnie rozpoczynam udzielanie profesjonalnej darmowej pomocy w innym miejscu (fixitpc). Indywidualna działalność firmowana i finansowana osobiście, bez żadnych zależności, bez żadnych problemów, bez żadnych reklam. Jestem w pełni przetransportowana na nowe miejsce i wszystkich serdecznie zapraszam. Robota od początku, ale w końcu tutaj forum jechało na mojej robocie, a ja nie pokazałam jeszcze wszystkiego co potrafię, asy były zarezerwowane na wyższy poziom. Tutaj już nie będę bywać, ani tym bardziej udzielać pomocy. Nie chcę być wiązana z tym URL, to już czas przeszły. Bardzo mi przykro, że zostaniecie bez opieki na czas bliżej nieokreślony. Bardzo mi przykro ze względu na stałych wiernych użytkowników. Jednak nie jestem w stanie tu przebywać i całkowicie umywam ręce od tego co tu się dzieje. Na mnie i pozostałych moderatorów pora. Dokonałam degradacji swojego statusu z Globalnego Moderatora i Administratora do poziomu normalnego użytkownika bez jakichkolwiek przywilejów. Zostawiłam na piśmie wykaz ostatnich operacji do administratora nade mną.
Kasting rzekomo nadal obowiązuje, choć jego realizacja to teraz czeski film. Nie ma kto tego ... odebrać. Aktualnie: forum nie ma ani jednego moderatora. Technik (makensis) tu bywa tylko okazjonalnie i w moim rozumieniu jest to uzależnione od zapłaty, którą otrzymuje. Dwóch pozostałych administratorów to figuranci, a odnotowanie jednego z nich na forum gwarantuje nowe zmiany reklamodawcze, z pominięciem czytania sekcji organizacyjnej i moderatorni. Jeśli Administracja szybko zareaguje na zaistniałą sytuację, oznaczać to będzie czysty przypadek i zbieg okoliczności, a niebagatelną rolę może tu odgrywać uzyskanie magicznej setki na liczniku, gdyż ów moment prawdopodobnie ściągnie przynajmniej jednego administratora do panelu.

Ogromne podziękowania należą się użytkownikom forum. To dzięki Wam była motywacja, satysfakcja i życie.

Bez odbioru.  

Twoja ocena publikacji:
0
Liczba komentarzy: 0
Ten wpis nie ma jeszcze komentarzy. Zaloguj się i napisz pierwszy komentarz.
x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.