.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Test smartfona Samsung Galaxy S9+ - Powtórka z rozrywki

Test smartfona Samsung Galaxy S9+ - Powtórka z rozrywkiChoć tegoroczne targi Mobile World Congress w Barcelonie nie obrodziły w nowe premiery tak jak zeszłoroczna edycja, to przyniosły nam pewne urządzenie, które przez najbliższy rok ma szansę stać się standardem, do którego będą przyrównywani wszyscy rywale. Właściwie to nawet nie tyle "urządzenie" co "urządzenia" - mowa wszak o Samsungu Galaxy S9, który dostępny jest w swojej podstawowej wersji oraz w większym wariancie S9+. Biorąc pod uwagę renomę, którą topowe modele Koreańczyków wyrobiły sobie przez ostatnie lata, nie jest zaskoczeniem, że oczekiwania wobec nowej Galaktyki są - nomen omen - kosmiczne. Czy nowe smartfony im sprostały? Czas się o tym przekonać, testując Samsunga Galaxy S9+.

Autor: Arkadiusz Bała

W zeszłym roku Samsung Galaxy S8 i S8+ wprowadziły małą rewolucję na rynku. Nie były to co prawda pierwsze bezramkowce, które trafiły do sklepów (ten zaszczyt przypadł w udziale niedostępnemu u nas Sharp Aquos Crystal), ale można śmiało powiedzieć, że to właśnie one są głównymi "winowajcami" obecnej mody na tego typu urządzenia. Niestety mimo swojej innowacyjności topowe modele Koreańczyków na zeszły rok miały także kilka wad, takich jak chociażby tragicznie zlokalizowany skaner linii papilarnych czy aparat, który względem modelu S7 praktycznie stał w miejscu. Na te przypadłości receptą ma być tegoroczny Samsung Galaxy S9, lecz jednocześnie nowy model nie wnosi praktycznie żadnych zmian w zeszłorocznej formule. Wiele osób zarzuca mu z tego tytułu nadmierną zachowawczość. Czy słusznie? Między innymi o tym chciałem się przekonać podczas testów.

Samsungowi Galaxy S9+ już w dniu premiery wiele osób zarzucało nadmierną wtórność. Czy słusznie?

Test smartfona Samsung Galaxy S9+ - Powtórka z rozrywki [3]

Specyfikacja nowego modelu przynosi pewne zmiany względem poprzednika, jednak są one w większości oczywiste i przewidywalne. Przede wszystkim mamy nowy procesor, czyli ośmiordzeniowy układ Samsung Exynos 9810, na który składają się cztery rdzenie Mongoose M3 taktowane na 2,7 GHz i cztery bardziej oszczędne Cortex-A55 o taktowaniu 1,8 GHz. Do tego mamy 6 GB RAM, 64 GB pamięci wewnętrznej oraz obsługę kart microSD o pojemności sięgającej 400 GB. Pojemność akumulatora jest dokładnie taka sama jak w S8+ i wynosi 3500 mAh. Zmian nie uświadczymy także jeśli chodzi o parametry wyświetlacza, bowiem ponownie mamy do czynienia z matrycą Super AMOLED o przekątnej 6,2" i rozdzielczości 2960x1440 pikseli. Ciekawie robi się jednak w kwestii aparatów, bowiem zastosowano tu podwójną jednostkę, gdzie główny moduł składa się z zupełnie nowej matrycy o rozdzielczości 12 MP i przysłonie f/1.5-2.4, a drugi został wzięty prosto z modelu Note8 i może się on pochwalić identyczną rozdzielczością, jednak wyposażono go w teleobiektyw o przysłonie f/2.4. Do tego wspomnieć należy o obecności na pokładzie długiej listy dodatkowych udogodnień. W szczególności na wymienienie zasługują wodo- i pyłoodporność potwierdzone certyfikatem IP68, skaner tęczówki, głośniki stereo czy wyczekiwana przez niektórych obsługa dwóch kart SIM. Całość pracuje pod kontrolą systemu Android 8.0 Oreo wraz z nakładką producenta.

Specyfikacja Samsung Galaxy S9+:

  • Procesor: Samsung Exynos 9810 (4x 2,7 GHz / 4x 1,8 GHz)
  • Układ graficzny: Mali-G72 MP18
  • System: Android 8.0 Oreo
  • Pamięć RAM: 6 GB
  • Pamięć wbudowana: 64 GB
  • Ekran: 6,2" Super AMOLED
  • Rozdzielczość ekranu: 2960x1440 pikseli (529 PPI)
  • Kamera tylna: 12 megapikseli, nagrywanie 2160p@60 FPS
  • Kamera przednia: 8 megapikseli
  • Wymiary: 158,1 x 73,8 x 8,5 mm
  • Bateria: 3500 mAh
  • Waga: 189 g
  • Obsługa kart microSD do 400 GB
  • Dual SIM
  • Głośniki stereo
  • Skaner linii papilarnych
  • Skaner tęczówki
  • Certyfikat IP68
  • USB typu C (USB 3.1 Gen 1)

Samsung Galaxy S9+ wyceniony został na 3999 zł. Właściwie można powiedzieć, że to nawet nie tak dużo, bo raptem 50 zł więcej niż w przypadku S8+ w dniu premiery. Problem pojawia się jednak taki, że przez miniony rok cena tego ostatniego zdążyła trochę spaść i dziś bez większego problemu można go dostać za jakieś 2500 zł, jeśli nie mniej. Paradoksalnie krótko po premierze to właśnie to może być największym zagrożeniem dla nowego modelu - w końcu jak przekonać klientów, żeby dopłacili 1500 zł do identycznego na pierwszy rzut oka sprzętu? Oto jest wyzwanie! Nie licząc wewnętrznej konkurencji nowy flagowiec Samsunga będzie musiał poradzić sobie także z konkurencją ze strony produktów Apple, takich jak iPhone 8 Plus (ok. 3700 zł) oraz iPhone X (ok. 4500 zł), a także całym szeregiem zeszłorocznych flagowców, które nadal mają mnóstwo do zaoferowania, a kosztują zdecydowanie mniejsze pieniądze.

Twoja ocena publikacji:
25
Liczba komentarzy: 31

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.