Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Test smartfona Samsung Galaxy Note 10 – Bez ramek, ale z rysikiem

Samsung Galaxy Note 10 - Oprogramowanie i podstawowe funkcje

Samsung Galaxy Note 10 pracuje pod kontrolą Androida 9.0 Pie z najnowszą wersją nakładki koreańskiego producenta, którą ochrzczono mianem One UI. Różnic względem poprzedników jest kilka, jednak najważniejsze zmiany dotyczą warstwy wizualnej, która stała się teraz znacznie bardziej kolorowa i (choć to kwestia gustu) przyjemniejsza dla oka, a także układu elementów, który ma lepiej współgrać z wysokimi wyświetlaczami. Osobiście uważam, że zmiany te są jak najbardziej na plus, a nakładka Koreańczyków jest obecnie jednym z najbardziej dopracowanych i przystępnych wydań Androida na rynku. To bez wątpienia jedna z ważniejszych zalet smartfona.

Test smartfona Samsung Galaxy Note 10 – Bez ramek, ale z rysikiem [2]

Moim ulubionym elementem nowej nakładki są narzędzia umożliwiające automatyzację części procesów związanych z obsługą urządzenia. Producent nazwał tę funkcję Bixby Routines, a możemy dzięki niej określić kilka scenariuszy, dla których telefon podejmie określone akcje. Może to być np. wyłączenie niepotrzebnych funkcji by oszczędzać baterię gdy śpimy albo zmiana skrótów ekranu blokady w zależności od tego gdzie się znajdujemy. Opcji jest sporo, a każdy taki algorytm możemy w prosty sposób zaprogramować. Świetne rozwiązanie i choć nie jest to pomysł szczególnie odkrywczy, tak za jego implementację producent ma u mnie dużego plusa.

Test smartfona Samsung Galaxy Note 10 – Bez ramek, ale z rysikiem [3]

Na urządzeniu nie ma wielu preinstalowanych aplikacji, gdyż producent dał nam możliwość ich doinstalowania na etapie wstępnej konfiguracji. Rozwiązanie bardzo pozytywne, które warto pochwalić. Zestaw oferowanych w ten sposób programów jest bardzo bogaty i oferuje zarówno produkty samego Samsunga, ale także m.in. aplikacje Microsoftu oraz - a jakżeby inaczej - Google. Część z nich da się usunąć, części nie. Część jest praktyczna, część to straszne zapychacze. Trzeba jednak przyznać, że nowi nabywcy Npte’ów znajdą w tej paczce wszystko, czego mogą na start potrzebować. Same programy Koreańczyków są zazwyczaj bardzo udane, zarówno jeśli chodzi o ich funkcjonalność, jak i warstwę estetyczną. Plus za to, że dostajemy integrację z OneDrive na poziomie aplikacji systemowych. Niestety jest tu pewna łyżka dziegciu, bo na liście kompatybilnych z Samsung Experience usług chmurowych nadal są duże braki i nie znajdziemy tu np. Dropboxa.

Test smartfona Samsung Galaxy Note 10 – Bez ramek, ale z rysikiem [4]

Jeśli chodzi o multimedia, Note 10 przynosi zawód już w chwili czytania specyfikacji - nie posiada gniazda jack. Choć rynkowy trend w tym zakresie wydaje się nieubłagany, to jest to jednak poważna strata dla mobilnych melomanów, którzy są skazani albo na słuchawki Bluetooth, albo przejściówki. Trzecią opcją jest słuchanie bezpośrednio z głośników i wcale nie jest to taki zły wybór. Mamy tu w końcu stereo, wspierane przez technologię Dolby Atmos. Gra to naprawdę dobrze, choć chwilami nieco metalicznym, nosowym brzmieniem. Warto także zauważyć, że przy wyższych głośnościach lubi czasem wpaść w przestery spowodowane wibracjami obudowy. Zdarza się także, że gubi się nieco balans między głośnikami, a jeden z kanałów gra dużo głośniej od drugiego. Problemy te nie przekreślają jednak bardzo pozytywnego odbioru tutejszych głośników. Na pokładzie brakuje porządnego odtwarzacza muzyki - mamy tylko Muzyka Play.

Test smartfona Samsung Galaxy Note 10 – Bez ramek, ale z rysikiem [5]

Lepiej niż z odtwarzaniem muzyki nowy Note radzi sobie z filmami. Smartfon bez problemu radzi sobie z praktycznie wszystkimi popularnymi formatami, a do tego może się pochwalić obsługą HDR10+ oraz Dolby Atmos. Szczególnie ta ostatnia funkcja robi gigantyczną różnicę. Dzięki niej mając do dyspozycji jedynie dwa kanały otrzymujemy wyjątkowo wiarygodną symulację kina domowego z realistycznym odwzorowaniem efektów przestrzennych oraz znacznie poprawioną separacją poszczególnych ścieżek. Trudno opisać jak dużą różnicę robi to podczas mobilnych seansów, więc każdemu zainteresowanemu polecam po prostu sprawdzić tę funkcję, jeśli tylko będzie miał ku temu okazję. Naprawdę warto. Jedyne co może przeszkadzać podczas oglądania filmów, to to nieszczęsne oczko w rogu ekranu… Dla jednych nie będzie ono problemem, ale nie wszyscy dadzą radę się przyzwyczaić.

Test smartfona Samsung Galaxy Note 10 – Bez ramek, ale z rysikiem [6]

W kwestii łączności Samsung Galaxy Note 10 ma do zaoferowania wszystko to, co obecnie jest na rynku najlepszego: dwuzakresowe WiFi 6 (dawne 802.11 a/b/g/n/ac/ax), Bluetooth 5.0 i LTE-A Cat 20. Tutaj trudno się do czegokolwiek przyczepić. Dużym plusem jest także fakt, że smartfon wyposażono w funkcję dual SIM. Jeśli chodzi o jakość połączeń głosowych oraz transmisji danych, to tutaj jest wzorowo. Smartfon podczas testów ani razu mnie nie zawiódł, a ani ja, ani moi rozmówcy nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń do jakości dźwięku w słuchawce. Na papierze nieźle wypadają także funkcje lokalizacyjne, bowiem smartfon oprócz GPS obsługuje także GLONASS, GALILEO i BDS. Podczas testów smartfon radził sobie bardzo dobrze z wykrywaniem lokalizacji, charakteryzując się wysoką szybkością i precyzją.

Test smartfona Samsung Galaxy Note 10 – Bez ramek, ale z rysikiem [7]

Charakterystycznym elementem serii Note jest aktywny rysik S-Pen, który w określonych scenariuszach potrafi znacząco poszerzyć funkcjonalność urządzenia. Można go wykorzystać m.in. do rysowania, obróbki zdjęć czy jako substytut myszki podczas przeglądania stron internetowych. Oczywiście nie każdemu się taki dodatek przyda, ale jeśli już dla kogoś okaże się niezbędny, to u konkurencji próżno szukać substytutu. Szczególnie, że sam stylus oferuje naprawdę świetne parametry, rozpoznając 4096 sobie nacisku i bardzo dobrze imitując pracę z tradycyjnym piórem. Jeśli do czegoś mogę się przyczepić, to do działania wprowadzonej w nowym modelu obsługi gestów. W założeniach pozwala ona na sterowanie aplikacjami poprzez wykonywanie w powietrzu gestów rysikiem. W teorii brzmi świetnie, jednak w praktyce obsługuje je jedynie garstka programów, a na dodatek telefon bardzo często nie potrafi ich poprawnie zarejestrować. Sprowadza to ich użyteczność praktycznie do zera.

Test smartfona Samsung Galaxy Note 10 – Bez ramek, ale z rysikiem [nc7]

0
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 49

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.