.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Test smartfona myPhone City XL - Telefon dla Kowalskiego?

Test smartfona myPhone City XL - Telefon dla Kowalskiego?Firma myPhone to bez wątpienia jedna z najbardziej rozpoznawalnych rodzimych marek jeśli chodzi o rynek smartfonów. Jej produkty zyskały szerokie grono nabywców łącząc w sobie niską cenę z bardzo szeroką dostępnością. Jak się okazuje, wielu klientów jest gotowych bez najmniejszych oporów zrezygnować z rozpoznawalnego logo, o ile tylko zaoferuje się im sprzęt odpowiednio wyceniony, a takich w ofercie myPhone'a nie brakuje. Ba, część z nich była przy tym bardzo udana. Pytanie jednak czy w dobie prostych jak nigdy dotąd zakupów w Chinach oraz coraz lepiej wyposażonych budżetowców od popularnych producentów tego typu smartfony mają jeszcze sens? To pytanie zadawałem sobie przez cały czas testując myPhone City XL, czyli jeden z najnowszych modeli w ofercie producenta.

Autor: Arkadiusz Bała

Testowany dziś smartfon myPhone nie jest modelem, który ma rewolucjonizować rynek. To nawet nie jest smartfon, który ma się na tle konkurencji wyróżniać. Jego rolą jest wpisywanie się w oczekiwania przeciętnego Kowalskiego, który nie potrzebuje fajerwerków, zakrzywionych ekranów czy kosmicznej wydajności. Cytując klasyka: Telefon ma służyć do dzwonienia! Oczywiście dobrze, gdyby oprócz tego symbolicznego dzwonienia miał jako taki aparat fotograficzny i nadawał się do przeglądania internetu. Taki zestaw wymagań praktycznie co do litery spełnia na papierze testowany dziś myPhone. Pytanie jednak czy polskiemu producentowi (termin użyty jako skrót myślowy; tak, zdajemy sobie sprawę z charakteru działalności firmy) udało się przygotować produkt, który również w praktyce realizuje te założenia? To już pytanie, na które dużo trudniej znaleźć jednoznaczną odpowiedź.

Firma myPhone słynie z atrakcyjnie wycenionych smartfonów "dla Kowalskiego". Pytanie jednak czy za modelem myPhone City XL stoi coś oprócz niskiej ceny?

Test smartfona myPhone City XL - Telefon dla Kowalskiego? [2]

Jeśli chodzi o specyfikację, to ta nie jest szczególnie imponująca, co zresztą nie jest żadnym zaskoczeniem przy tej klasie sprzętu. Jako procesor zastosowano tutaj układ MediaTek MT6737M o czterech rdzeniach Cortex-A53 taktowanych na 1,3 GHz. Oprócz tego na pokładzie znalazł się dwurdzeniowy układ graficzny Mal-T720, 2 GB RAM i 16 GB pamięci wewnętrznej. Za wyświetlanie obrazu odpowiada wyświetlacz IPS o przekątnej 5,5" oraz rozdzielczości 1280x720, natomiast w kwestii możliwosci fotograficznych urządzenie prezentuje się na tyle ciekawie, że na tylnym panelu znalazło się miejsce na podwójny aparat o rozdzielczościach 8 i 2 MP. Z przodu mamy już niestety tylko pojedyncze 5 MP, ale i to jest zupełnie w normie jak na klasę sprzętu. Bateria ma pojemność 3000 mAh, a urządzenie pracuje pod kontrolą Androida 7.0 Nougat i - jak chwali się sam producent - posiada certyfikat Google Play. Wśród dostępnych na pokładzie udogodnień warto natomiast wymienić funkcję Dual SIM, skaner linii papilarnych czy wsparcie dla kart microSD.

Specyfikacja smartfona myPhone City XL:

  • Procesor: MediaTek MT6737 (4x 1,3 GHz)
  • Układ graficzny: Mali-T7 MP220
  • System: Android 7.0 Nougat
  • Pamięć RAM: 2 GB
  • Pamięć wbudowana: 16 GB
  • Łączność: LTE cat. 4, Wi-Fi 802.11 b/g/n, Bluetooth 4.0
  • Ekran: 5,5" IPS
  • Rozdzielczość ekranu: 1280x720 pikseli (267 PPI)
  • Kamera tylna: 8+2 MP, nagrywanie 720p@30 FPS
  • Kamera przednia: 5 MP
  • Bateria: 3000 mAh
  • Wymiary: 157 x 77,4 x 8,3 mm
  • Waga: 172 g
  • Obsługa kart microSD do 64 GB
  • Dual SIM
  • Skaner linii papilarnych
  • Radio FM

Testowany dziś smartfon wyceniony został na 449 zł. To niedużo, ale to też nie znaczy, że myPhone City XL automatycznie staje się najbardziej atrakcyjnym cenowo modelem na rynku. Żeby nie szukać daleko, za identyczną cenę można nabyć chociażby TP-Link Neffos X1 Lite, Nokia 3 czy Xiaomi Redmi Note 5A. Czy urządzenie polskiego producenta może się okazać od nich bardziej atrakcyjnym wyborem? No i jeszcze ważniejsze pytanie - czy nie lepiej mimo wszystko dopłacić te 100-150 zł i kupić urządzenie pozycjonowane nieco wyżej. Wtedy do wyboru zaczynamy mieć naprawdę porządne, sprawdzone smartfony, takie jak chociażby Huawei P9 Lite Mini czy Xiaomi Redmi 4X. Jedno jest pewne - bohaterowi dzisiejszego testu daleko do bycia najbardziej oczywistym wyborem w swoim segmencie, w związku z czym będzie musiał naprawdę mocno się postarać, żeby udowodnić swoją wartość na tle konkurentów.

Twoja ocena publikacji:
6
Liczba komentarzy: 16

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.