Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Test Samsung Galaxy Gear - Zegarek godny Jamesa Bonda?

Szakalowski | 24-12-2013 16:16 |

Mimo, że przeszło rok temu Sony wprowadziło do oferty inteligentny zegarek, nie zyskał on uznania wśród entuzjastów - być może wokół produktu powstało zbyt mało szumu medialnego. Podobnego błędu postanowiła nie popełnić firma Samsung wypuszczając na rynek Galaxy Gear. Od wrześniowej prezentacji nowych urządzeń - Note 3 i Gear - w mediach nieustannie można coś na ten temat wyczytać. Ilość środków, która musiała zostać wtopiona w kampanię reklamową świadczy o tym, jak bardzo koreańskiemu producentowi zależy na sukcesie. A skoro Samsung wypuścił już swojego SmartWatcha, to w przyszłym roku reszta wiodących producentów też będzie musiała pokazać muskuły. Oznacza to tyle, że niszowy dziś segment w ciągu najbliższych 2-3 lat może rozwinąć się do naprawdę sporych rozmiarów, natomiast kolejne wersje zegarków oglądać będziemy co roku. Zadaniem Samsung Galaxy Gear jest rozszerzenie funkcjonalności smartfona i ścisła z nim współpraca, bo zamiast wpychać do urządzenia na siłę wszystko co tylko możliwe, koreańska firma wybrała inną ścieżkę. Inteligentny zegarek pozwoli odbierać połączenia, będzie asystentem fitnessu, a kiedy wystąpi taka potrzeba - szybko i dyskretnie zrobi zdjęcie, bez konieczności sięgania do kieszeni po telefon. Jednak na razie gadżet współpracuje tylko z najnowszymi modelami z linii Galaxy - czy to dobry krok ze strony Koreańczyków? Jak smartwatch Samsung Galaxy Gear spisuje się w praktyce?

Autor: Mateusz Skitek

Zegarek Galaxy Gear był niewątpliwie zaskoczeniem. Wszyscy podczas Samsung Unpacked 2013 Part II spodziewali się jedynie prezentacji nowych produktów marki Note, ale Koreańczycy na szczęście dodali coś ekstra. Zdecydowanie była to pozytywna niespodzianka. Zegarek na pierwszy rzut oka wydawał się elegancki, funkcjonalny i napędzany przez dobre podzespoły. Czy pierwsze wrażenia zgadzały się z rzeczywistością? Trzeba przyznać, że w głównej mierze tak. Co Galaxy Gear kryje w środku? Tym razem producent pokusił się o nutę tajemnicy i nie ujawnił dokładnej, wypunktowanej specyfikacji, jak ma to miejsce w przypadku innych urządzeń. Smartwatch posiada kwadratowy ekran o przekątnej 1,63 cala pokryty szkłem odpornym na zarysowania, a napędza go jednordzeniowy procesor Exynos, który taktowany jest zegarem 800 MHz. Jednostka wspierana jest przez 512 MB pamięci RAM. I to zasadniczo wszystko co wiemy na temat podzespołów bazowych, ale właściwie czego więcej potrzeba do szczęścia przeciętnemu Kowalskiemu? Zapytacie pewnie jak to działa. Otóż funkcjonowanie Geara opiera się na sparowaniu ze smartfonem za pomocą NFC i ciągłej synchronizacji poprzez Bluetooth 4.0. Sam zegarek nie posiada slotu na kartę SIM i jakiegokolwiek portu – korzysta z zasobów zsynchronizowanego z nim telefonu. Ładowanie odbywa się dzięki dedykowanej do Galaxy Gear ramki dokującej. Recenzowany smartwatch występuje w wielu wersjach kolorystycznych. Wachlarz bransoletek jest naprawdę szeroki – czarna, biała, szara, zielona i pomarańczowa. Większość egzemplarzy występuje ze srebrnym obramowaniem na froncie. Jedynym wyjątkiem jest wersja z białą bransoletką, bowiem dostępna jest w dwóch opcjach – druga zamiast srebrnego, otrzymała bladozłote wykończenie.

Warto także wspomnieć o wielkości wbudowanego magazynu pamięci. W Galaxy Gear zdecydowano się umieścić 4 GB przestrzeni dyskowej. Biorąc pod uwagę, że urządzenie jest w stanie ciągłej synchronizacji ze smartfonem ta liczba wydaje się dosyć spora. Oczywiście sam pomysł na inteligentny zegarek nie jest nowy, chociaż jak na razie żaden większy koncern prócz Sony nie zainwestował w ten segment. Niemniej jednak na portalach aukcyjnych znajdziemy dużo ciekawych i tanich rozwiązań niezależnych. Jeśli jednak przyjrzymy się sprawie nieco bliżej to dojdziemy do wniosku, że początki tego typu urządzeń sięgają nawet lat 80 i 90 ubiegłego stulecia. Pod względem specyfikacji Samsung Galaxy Gear w porównaniu do Sony SmartWatch 2 prezentuje się wyśmienicie. Jak na razie japoński wynalazek to jedyny poważny rynkowy rywal Geara. Koreański zegarek posiada znacznie lepszy ekran, wyższą rozdzielczość i mocniejsze podzespoły, ale to nie wszystko. Gadżetowi Sony brakuje dodatkowej wbudowanej pamięci i aparatu, a ponadto posiada akumulator mniejszej pojemności. Jest jeszcze wyjątkowo ważny czynnik – odporność na wodę. Sony Smartwatch 2 możemy bez obawy trzymać pod otwartym kranem z wodą, natomiast Galaxy Gear w tych warunkach mógłby doznać uszkodzeń, szczególnie jeśli chodzi o umieszczony w obudowie mikrofon i obecny w bransoletce głośnik. Jednak jak to zwykle bywa oba rozwiązania mają swoje plusy i minusy. Można je łatwo odkryć spoglądając na parametry tych urządzeń, które prezentowane na stronach producentów.

O czym mowa? Oczywiście o czasie pracy na baterii. Pomimo wszystkich zalet Galaxy Gear, to właśnie wspomniany element wygląda dramatycznie. Jedynie 25 godzin średniej pracy (sic!) i urządzenie będzie trzeba podpiąć do sieci. Na dodatek funkcja zegara nie jest włączona cały czas, a jedynie uaktywnia się kiedy użytkownik spojrzy na Geara. W porównaniu do minimum 72 godzin ciągłej pracy Sony SmartWatch 2 przy średnim użytkowaniu i nieustannie aktywnej tarczy zegarka… Cóż, jak pokazały doświadczenia na rynku smartfonów nie można mieć dwóch rzeczy na raz – albo funkcjonalność, albo długi czas pracy bez ładowania. Samsung postawił na to pierwsze, Sony zaś – na drugie. Dlatego oba urządzenia, mimo że są smartwatchami, tak naprawdę charakteryzują zupełnie odmienne cechy. Samsung Galaxy Gear aktualnie operuje na systemie Android 4.2.2 ze specjalną nakładką z minimalistycznym interfejsem, który pozwala na komfortowe obsługiwanie bardzo małego ekranu dotykowego o przekątnej 1,63 cala (~ 4 cm). Oprogramowanie jest bardzo intuicyjne i proste w obsłudze. Do nawigacji wykorzystujemy kilka prostych gestów. UI jest przejrzyste i wyjątkowo wyraźne, a jest to zasługa ekranu Super AMOLED. Posiada on ten sam rozmiar co u konkurencji, ale za to wyższą rozdzielczość, a co za tym idzie większą gęstość. Zastosowanie w Galaxy Gear znalazła praktycznie ta sama matryca, jaką koreański producent stosuje w swoich smartfonach. Parametry wyświetlacza zamontowanego w testowanym smartwatchu są więc równie imponujące. W zasadzie opisywane urządzenie nie jest jedynie inteligentnym zegarkiem – to po prostu minikomputer, który możemy nosić na ręce. Wspominamy o tym dlatego, ze funkcja zegarka dla wielu użytkowników wcale nie musi okazać się tą podstawową i najczęściej wykorzystywaną. Dzisiaj Jamesem Bondem możesz być i Ty!

0
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 4

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.