Zgłoś błąd
X
Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.
Błędy w spisie treści artykułu zgłaszaj jako "błąd w TREŚCI".
Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Test słuchawek Cooler Master MH650 - tkanina, wygoda, gaming

Dominik Wiśniewski | 28-03-2020 14:30 |

Test słuchawek Cooler Master MH650 - tkanina, wygoda, gamingNa przełomie stycznia i lutego tego roku, testowaliśmy w PurePC gamingowe słuchawki Cooler Master MH751, które dzielą z testowanym dziś headsetem Cooler Master MH650 przynajmniej jedną ważną cechę - wygodę użytkowania. Jeśli dodam jeszcze, że nausznice w MH650 wykonano z przepuszczającej powietrze tkaniny, Wasza uwaga może już tylko wzrosnąć. I słusznie, bo nowa seria słuchawek tajwańskiej marki zasługuje na uwagę. Między innymi tym, że zawierają się na nią trzy modele, różniące się ważnymi detalami, jak sposób komunikacji, podświetlenie czy właśnie materiał wykonania. Szczegółowe różnice, oraz jeszcze bardziej szczegółowy opis "wypośrodkowanego" modelu MH650 znajdziecie już poniżej.

Seria słuchawek MH600 marki Cooler Master zasługuje na uwagę. Zawierają się na nią trzy modele, różniące się ważnymi dla wielu detalami, jak sposób komunikacji, podświetlenie czy materiał wykonania.

Test słuchawek Cooler Master MH650 - tkanina, wygoda, gaming [7]

Cooler Master MH600 to seria trzech par słuchawek, dla graczy o różnych potrzebach. Na testy w PurePC zdecydowałem się "przygarnąć" model MH650 wyróżniający się na tle pozostałych modeli przede wszystkim nienapastliwym podświetleniem LED. Z opcją tańszą - MH630 - łączy je tkanina zastosowana na piance pałąka oraz poduch oraz łączność przewodowa. Z tym, że poprzez złącze USB typu A, które umożliwia współpracę z urządzeniami w wirtualnym trybie 7.1 oraz połączenie z dedykowanym oprogramowaniem. Z modelem droższym - MH670 - testowany dziś headset łączy z kolei wykonanie zupełnie w czerni (MH630 ma purpurowe obwódki na klapach) oraz wspomniany już system Virtual 7.1. Najdroższe słuchawki Cooler Mastera, czyli MH670 nie mają jednak podświetlenia LED, ale oferują za to łączność bezprzewodową. Prawda, że jest w czym wybierać? Pytanie tylko, czy warto. Aby się o tym przekonać, zapraszam do dalszej części recenzji.

Dane techniczne headsetów Cooler Master MH630, MH650 i MH670:

  Cooler Master MH630 Cooler Master MH650
Virtual 7.1 RGB
Cooler Master MH670
Wireless Virtual 7.1
Typ słuchawek Nauszne
Platforma - Android / iOS
- PC / Mac
- XBOX One / PlayStation 4
- Nintendo Switch
System audio Stereo Virtual 7.1
Dynamika głośników 107 dB 110 dB
Średnica membrany 50 mm
Impedancja 32 Ohm
Pasmo przenoszenia słuchawek 15 - 25000 Hz 20 - 20000 Hz 15 - 25000 Hz
Mikrofon Tak, odłączany
Podświetlenie Nie Tak Nie
Czułość mikrofonu 40 dB
Pasmo przenoszenia mikrofonu 50 - 18000 Hz
Materiał Plastik, stal, tkanina Plastik, stal, skóra ekologiczna
Oplot przewodu Oplot tekstylny
Długość przewodu: 1,5 m +
30 cm adapter TRRS
2,2 m 1,5 m
Komunikacja Przewodowa jack 3,5 mm Przewodowa USB Przewodowa USB
Bezprzewodowa 2.4 GHz
Kolorystyka Czarny, purpurowy Czarny
Waga 304 g 322 g 373 g
Sugerowana cena 259 zł 349 zł 479 zł

Test słuchawek Cooler Master MH650 - tkanina, wygoda, gaming [4]

Cooler Master MH650 - Opakowanie i zawartość.

Testowane słuchawki uraczono dość sporym opakowaniem. Mamy do czynienia z raczej mocną tekturą w kolorach szarości i fioletu. Z umieszczonych na niej logotypów dowiemy się, że headset obsługuje podświetlenie RGB LED, działa z wieloma platformami, pracuje na złączu USB, a także zapewnia długotrwały komfort noszenia. Mniej reklamowo, a bardziej informacyjnie jest na odwrocie, skąd doczytamy, że wykorzystana w budowie pianka (na pałąku oraz nausznicach) to pianka z pamięcią kształtu i powleczono ją oddychającym materiałem. Same zaś pady da się dodatkowo zdejmować. Informacje z opakowania dotyczą również odczepianego mikrofonu oraz przycisków kontrolnych na prawej klapie, dzięki którym bez użycia dedykowanego oprogramowania, będziemy mogli sterować mikrofonem, głośnością, dźwiękiem przestrzennym oraz podświetleniem. Wewnątrz, prócz bohatera testu znajdziemy jeszcze welurowy, czarny pokrowiec, wspomniany odczepiany mikrofon, skróconą instrukcję obsługi oraz adapter USB C do USB A, którego Wam niestety nie zaprezentuję, bo w moim egzemplarzu testowym go po prostu brakło.

Test słuchawek Cooler Master MH650 - tkanina, wygoda, gaming [2]

Cooler Master MH650 - Wygląd i jakość wykonania.

Headset Cooler Master MH650 to konstrukcja wokółuszna, zamknięta i częściowo tylko składana. Oznacza to, że względem pałąka możemy przekręcić nauszniki o 90 stopni do siebie bądź o około 35 stopni od siebie. Takie manipulowanie klapami pomoże podczas transportu w dedykowanym etui (na płasko), a także w transporcie na szyi, dzięki czemu będzie po prostu wygodniej, niż gdyby muszli nie dało się przekręcić. W serii MH600 Tajwańczycy zdecydowali się na klasykę (a jak wiemy jest ona zawsze w modzie), a więc czerń i nieprzesadnie agresywne podświetlenie LED (wyłącznie w MH650). W połączeniu z wykorzystaniem materiału, nie zaś klasycznej skóry PU, całość naprawdę mi się spodobała. Szkoda tylko, że matowy plastik wykorzystany do budowy właściwie wszystkiego prócz aluminiowej szyny, sprawia wrażenie mocno przeciętnego i raczej szybko będzie na nim widać uszkodzenia, wywołane przechowywaniem czy zwykłym odkładaniem urządzenia na biurko. Pocieszające jest jednak to, że ani plastik, ani tkanina nie brudzą się jakoś szalenie. Na wewnętrznej stronie pałąka umieszczono grubą, ale bardzo miękką piankę, równie miękką co na klapach. Cooler Master zrezygnował z udziwnień i zaprojektował je w oparciu o eliptyczny, symetryczny kształt. Pady, podobnie jak cały headset nie należą przy tym do największych.

Przybliżone wymiary (+/- 2 mm) poduszek w najszerszych miejscach (bez naciągania):

  • Wymiar na zewnątrz: 115 mm x 85 mm
  • Wymiar wewnątrz (otwór na małżowinę): 65 mm x 51 mm
  • Głębokość: 26 mm

Test słuchawek Cooler Master MH650 - tkanina, wygoda, gaming [3]

Na skorupach umieszczono dwa iluminujące paski zamykające się w okręg, będące jednostrefowym podświetleniem LED. W centrum skorup odnajdziemy też połyskujące na srebrno loga producenta. W budowie i projekcie headsetu nie cieszy tylko to, że klapy umieszczono na widelcach, a więc mogą się jeszcze lepiej dostosować do kształtu głowy, ale także to, że po wewnętrznej ich stronie umieszczono spore litery L i R, które są widoczne nawet w kiepskich warunkach oświetleniowych. Na lewej klapie znajdziemy klasyczny potencjometr, włącznik mikrofonu oraz zamaskowane pod wytrzymałą zaślepką złącze 3,5 mm jack na odczepiany mikrofon. Jest tu też ujście nieodczepianego, długiego na 220 cm przewodu, który potraktowano - jak na moje gusta - trochę zbyt mocno zaciągniętym materiałowym oplotem. Na prawej klapie jest już spokojniej, jako że znajdziemy tu tylko dwa, raczej nierzucające się przyciski. Służą one do włączania dźwięku przestrzennego oraz zmiany (zapętlonych) trybów iluminacji. Nie zapominajmy jeszcze o dołączonym mikrofonie. Na ten element nie będziemy narzekać (przynajmniej w kwestii budowy). Jest elastyczny i nie odkształca (czy nie rozpręża) się samodzielnie po dłuższej chwili użytkowania.

Test słuchawek Cooler Master MH650 - tkanina, wygoda, gaming [5]

Cooler Master MH650 - Wygoda użytkowania.

Headset przeznaczony jest raczej dla głów małych oraz średnich. Maksymalne rozsunięcie pałąka da nam dodatkowe 6 cm, ale te największe głowy w MH650 wciąż się nie odnajdą. Całość jest przy tym względnie rozciągliwa, a podczas naciągania, rozciągania i innych manipulacji nie uświadczymy ni krzty trzeszczenia czy chrupania, podobnie zresztą jak na samej już głowie. Najważniejsza jest chyba jednak wygoda - obiecujące logotypy na pudełku nie kłamały. Mimo nie najmniejszej przecież wagi całość nie męczy nawet przez wiele godzin użytkowania. Poduchy nie generują też poczucia przegrzewania się, ani nawet duszności. Bardzo wysoki komfort idzie w parze również ze wzorowym dociskiem. Niechaj nie martwią się również okularnicy - pianka zapamiętująca kształt ma dużą "tolerancję" dla "czterookich", a więc oprawy nie wpływają negatywnie na komfort. Izolację dźwięków z zewnątrz określę jako bardzo dobrą, ale jeśli będziemy chcieli posłuchać muzyki nieco głośniej, to osoby przebywające z nami w jednym pomieszczeniu mogą w pewnym momencie ją usłyszeć, choć przy bardziej klasycznym, codziennym natężeniu głośności, problemów tego typu już na szczęście nie będzie.

  • Wygoda: 5/5
  • Wygoda w okularach: 5/5
  • Przewiewność: 5/5
  • Utrzymanie w czystości: 4/5
  • Izolacja dźwięków z zewnątrz: 4,5/5

Test słuchawek Cooler Master MH650 - tkanina, wygoda, gaming [12]

Cooler Master MH650 - Jakość dźwięku.

Charakterystyka brzmienia słuchawek jest raczej jasna, co oznacza że na prowadzenie wysuwają się tony wysokie. Równie dobrze podkreślone są wokale, zwłaszcza damskie. Nic w tym dziwnego, bo gaming lubi "w soprany". Oznacza to szybsze namierzanie odgłosów takich jak echo kroków czy nadlatujące pociski. W tym jednak przypadku owa jasność brzmienia miejscami mści się podczas słuchania muzyki, delikatnymi sybilantami. Bas nie został zaniedbany: jest responsywny i potrafi "zadudnić", ale nie spodziewajmy się niskiego zejścia czy rozlewających się, ciepłych tonów niskich. Generalnie reprodukcja muzyki w Cooler Master MH650 jest po prostu wzorowa i przyjemna, ale nic ponadto. Spędzone z headsetem dni nie sprawiły, że przy pierwszych kilku utworach zbierałem szczękę z ziemi. Mamy też całkiem przyzwoitą separację, ale nawet to nie sprawi, że każdego zadowoli tu szerokość sceny. Jest dość klaustrofobicznie, eufemicznie można powiedzieć, że intymnie, choć przełączenie się na tryb 7.1 nieco ową scenę powiększa. Co najważniejsze - nie odbywa się to w skrajnie sztuczny sposób i uszy nie krwawią. Osobiście jednak jeśli muzyka z MH650, to tylko w trybie stereo.

Subiektywna ocena brzmienia Cooler Master MH650 w różnych gatunkach muzycznych:

  • Hip Hop / R'n'B - 4/5
  • Elektroniczna - 5/5
  • Rock - 4/5
  • Metal - 4/5
  • Pop / Dance - 5/5
  • Klasyczna - 4/5

Podczas grania, do czego słuchawki zostały przecież stworzone, jest podobnie jak podczas odsłuchu muzyki. Ani jakoś specjalnie rewelacyjnie, ani też (na szczęście) nie ma nad czym zapłakać. Dźwiękowo Cooler Master MH650 to po prostu kolejny średniak, który jednak kosi sporo podobnych cenowo średniaków m.in. komfortem użytkowania. Wracając jednak do grania i wirtualizacji, trzeba przyznać, że grając w Battlefielda 1 i przełączając się na tryb surround 7.1, zauważyłem korzystną zmianę w kierunkowaniu dźwięków. Prędzej lokalizowałem chociażby upadające na kostkę brukową granaty, ale nie czułem, aby słuchawki miały dać mi solidną przewagę w rozgrywce sieciowej. Zabawa dedykowanym programem MasterPlus (regulacja sopranów) na niewiele się zdała, zaś włączenie trybu Gaming(bass+) przełożyło się na lepsze doznania dźwiękowe, ale nie w grach typu FPS (bo tu raczej przeszkadzało), a w grach bardziej, nazwijmy to - fabularnych, takich jak pięknie udźwiękowione Disco Elysium. A jak wygląda kwestia nagrywania mikrofonu? Cóż, tu jest zdecydowanie bardzo dobrze, zresztą sami posłuchajcie krótkiej próbki nagranej przez koleżankę:

Jak słychać, mikrofon bardzo dobrze rejestruje głos - bez zniekształceń czy niepotrzebnych szumów z tła. Trzeba jednak wiedzieć, że nie ma programowych możliwości, by zabrać się np. właśnie za odszumianie, więc jeśli gracie w pokoju gdzie ktoś inny ogląda np telewizor, nie będzie to brzmiało już tak dobrze. Mikrofon zbiera też zauważalnie wszelkie podmuchy generowane przez wypowiadanie poszczególnych głosek jak "p" czy 'b", ale można się pozbyć tego problemu zaopatrując się w niedrogą gąbkę na mikrofon. A poniżej wrzucam jeszcze kilka wykresów wygenerowanych przez urządzenie pomiarowe miniDSP EARS, aby osobom na "wyższym poziomie wtajemniczenia" uzmysłowić choć w przybliżeniu, charakterystykę testowanego dziś urządzenia.

Test słuchawek Cooler Master MH650 - tkanina, wygoda, gaming [8]

Test słuchawek Cooler Master MH650 - tkanina, wygoda, gaming [9]

Test słuchawek Cooler Master MH650 - tkanina, wygoda, gaming [10]

Test słuchawek Cooler Master MH650 - tkanina, wygoda, gaming [11]

Cooler Master MH650 - Oprogramowanie.

Headsetowi Cooler Master MH650 dedykowane jest oprogramowanie MasterPlus, możliwe do ściągnięcia ze strony producenta. Całość waży 46 MB i nie występuje niestety w polskiej wersji językowej. Na dzień testów oprogramowanie występowało w wersji 2.0.3 i oferowało właściwie tylko zupełne minimum funkcjonalności. Przejawiało się ono w trzech zakładkach, zawiadujących kolejno podświetleniem, dźwiękiem oraz dźwiękiem przestrzennym 7.1. Przyjrzyjmy się więc pokrótce każdej z tych zakładek. Na podstronie Lighting będziemy w stanie ustalić kolor stałego podświetlenia lub tzw. oddychania. Możliwe jest też ustalenie poziomu jasności, a jeśli wybierzemy tryb postępujących po sobie kolorów - to będziemy mogli ustalić też prędkość owego przechodzenia po sobie barw. Po dostosowaniu, między ustawieniami można później przełączać się z poziomu headsetu.

Test słuchawek Cooler Master MH650 - tkanina, wygoda, gaming [13]

Zakładka Sound to bez zaskoczenia equalizer z kilkoma presetami oraz możliwością zapisania swojego. Przyznam szczerze, że dla moich uszu słuchawki najlepiej grały (muzycznie) na płaskim korektorze, a więc w moim przypadku był on zupełnie zbędny. No ale jest, więc trzeba o tym napisać. W tej zakładce mamy też szanse zarządzać głośnością mikrofonu, a także podkręcić bądź obniżyć tony niskie i wysokie. Moje zabawy tymi suwakami w trakcie gry w Battlefielda 1 niczego nie przyniosły, ale znów - są, a więc informuję.

Test słuchawek Cooler Master MH650 - tkanina, wygoda, gaming [14]

No i zakładka 7.1 Surround Sound. Brzmi podniośle, wygląda też zupełnie profesjonalnie, ale - chyba podobnie jak opisany wcześniej equalizer - jest to po prostu przerost formy nad treścią. W moim przypadku, aby dźwięk przestrzenny spełniał swoje zadanie podczas gry sieciowej, wystarczyło go włączyć z poziomu headsetu. Korygowanie odległości poszczególnych wirtualnych głośników na nic mi się nie zdało, choć bardzo pragnąłem, ale w czasie manipulacji nimi doświadczyć nagle jakiegoś dźwiękowego katharsis. Nic podobnego jednak nie nastąpiło, a ja ugruntowałem się wówczas jeszcze mocniej w przekonaniu, że Cooler Master MH650 chciałby móc więcej, ale takie software'owe popisy zupełnie mijają się z celem. Oprogramowanie więc jest, ale nie zauważyłbym raczej, gdyby go nie było.

Test słuchawek Cooler Master MH650 - tkanina, wygoda, gaming [15]

Cooler Master MH650 - Podsumowanie.

Jak zauważyłem już kilka akapitów wcześniej, headset Cooler Master MH650 to kolejny średniak, a jednak na szczęście solidny średniak. Jak opisałbym osobę, która będzie zadowolona z zakupu testowanych dziś słuchawek? Jako codziennego użytkownika komputera, niedzielnego gracza, czytelnika, który lubi usiąść z dobrą książką i puścić sobie muzykę z telefonu (dzięki przejściówce USB A do USB C), a nawet prowadzić długie rozmowy telefoniczne, bo mikrofon zdecydowanie się do tego nadaje. A w jeszcze większym skrócie: jest bardzo wygodnie, przyjemnie w obcowaniu z materiałowymi padami, i dość funkcjonalnie bez potrzeby sięgania do oprogramowania, celem poczynienia jakichkolwiek zmian.

Test słuchawek Cooler Master MH650 - tkanina, wygoda, gaming [1]

Słuchawki Cooler Master MH650 są zdecydowanie warte polecenia. W tej półce cenowej grają czysto i przyjemnie i są przy tym nieziemsko wygodne. To kolejny mocny średniak na rynku słuchawek gamingowych, który stroną audio nie wyróżnia się jednak przesadnie spośród tego typu konstrukcji.

Cooler Master zadbał ponadto o materiałowe, zaciągane etui, o odczepiany mikrofon z funkcją blokowania (po włożeniu przekręca się go, aby nie wypadł), czy też o naprawdę fajne, nienapastliwe podświetlenie. Słuchawki są zdecydowanie warte polecenia - w tej półce cenowej grają możliwie czysto i przyjemnie, a jednak zapaleni gracze, czy osoby bardziej wymagające dźwiękowo, nie zaakceptują faktu, że MH650 stroną audio nie wyróżniają się jakoś specjalnie spośród dziesiątek tego typu średniopółkowych konstrukcji.

Cooler Master MH650
Cena: 349 zł

Cooler Master MH650
  • Welurowe etui w zestawie
  • Nienapastliwe, ładne podświetlenie LED
  • Wygoda noszenia nawet przez wiele godzin
  • Oddychająca tkanina zamiast skóry PU
  • Bardzo dobrze nagrywający mikrofon
  • Wszystkim co najważniejsze sterujemy z poziomu słuchawek
  • Plastik szybko łapie wszelkie zarysowania
  • Oprogramowanie nie poprawia jakości dźwięku

Sprzęt do testów dostarczyła firma:

Test słuchawek Cooler Master MH650 - tkanina, wygoda, gaming [nc1]

0
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 54

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.