.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国
 

Google Home Mini podsłuchiwał użytkowników 24h na dobę

Arkadiusz Bała | 11-10-2017 12:20 |

Google Home Mini podsłuchiwał użytkowników 24h na dobęWraz z premierą nowej generacji Pixeli Google zaprezentowało kilka innych urządzeń, które mają uzupełnić ofertę giganta z Mountain View. Jednym z nich jest Google Home Mini, czyli zminiaturyzowana wersja inteligentnego głośnika wyposażonego w funkcję Google Assisstant. Jest to urządzenie, które mimo niewielkich rozmiarów oferuje olbrzymie możliwości, bowiem ma dostęp do danych zgromadzonych przez nas czy to na serwerach Google, czy we własnym smartfonie z Androidem, a także do wielu wykorzystywanych na co dzień aplikacji. Co więcej, może nas nagrywać w naszych domach praktycznie bez przerwy. Strach pomyśleć co by się stało, gdyby tego typu sprzęt wymknął się spod kontroli i np. zaczął rejestrować i wysyłać do Google wszystko co się wokół niego dzieje bez naszej zgody. Rzecz w tym, że tak się właśnie stało.

Usterka sprzętowa w Google Home Mini sprawiła, że użytkownicy byli podsłuchiwani 24h na dobę. Na szczęście skala problemu była niewielka.

Google Home Mini podsłuchiwał użytkowników 24h na dobę [3]

Google przejmuje część działu mobilnego HTC

Problem ciągłego podsłuchiwania rozmów przez nowy głośnik Google odkrył Arem Russakovskii, jeden z redaktorów portalu Android Police. Zauważył on, że Home Mini zachowuje się bardzo dziwnie, reagując na każdy szmer i próbując go zinterpretować jako polecenie, co w praktyce uniemożliwiało skorzystanie z niego. Dalsza inspekcja wykazała, że w panelu dotyczącym danych zgromadzonych przez Google dla danego konta widnieje mnóstwo pozycji, które dotyczą usługi Google Assistant oraz właśnie Google Home Mini. Po zgłoszeniu sprawy przedstawicielom korporacji ci natychmiast pojawili się po urządzenie żeby zbadać sprawę.

Google Home Mini podsłuchiwał użytkowników 24h na dobę [2]

OnePlus zbiera przerażająco dużo danych o użytkownikach

Co jest przyczyną całego zamieszania? Otóż okazało się, że winna jest usterka sprzętu, która powodowała, że panel dotykowy w przypadku niektórych egzemplarzy urządzenia rejestrował dotknięcia-widmo. W tym miejscu warto wyjaśnić, że w normalnych okolicznościach Google Home co prawda cały czas musi być w trybie nasłuchu, jednak niczego nie nagrywa dopóki nie dostanie odpowiedniej komendy. Taką komendą może być wypowiedzenie "OK, Google" albo długie przytrzymanie palca na panelu dotykowym. W przypadku wadliwych egzemplarzy urządzenie dotknięcie rejestrowało jednak przez cały czas, a to oznacza, że nagrywane i wysyłane na serwery Google było wszystko to, co się wokół niego działo. Brzmi niezbyt fajnie, prawda?

Google Home Mini podsłuchiwał użytkowników 24h na dobę [1]

Google wyjaśnia dlaczego Pixel 2 i Pixel 2 XL nie mają jacka

Na całe szczęście problem jest mniej poważny niż mogłoby się wydawać. Po pierwsze, dotyczy on tak naprawdę wyłącznie niewielkiej części urządzeń otrzymanych przez gości imprezy Made by Google, na której Home Mini został zaprezentowany. W egzemplarzach, które trafią do użytkowników w ramach pre-orderów usterkę udało się obejść poprzez wyłączenie funkcji wybudzania głośnika długim dotknięciem (prace nad bardziej trwałym rozwiązaniem trwają). Po drugie, egzemplarze dotknięte opisaną wadą już otrzymały aktualizację do nowej wersji oprogramowania, która problem ma wyeliminować. Po trzecie, gigant z Mountain View usunął ze swoich serwerów całą aktywność powiązaną z Home Mini datowaną na 4-7 października.

Google Home Mini podsłuchiwał użytkowników 24h na dobę [4]

Google Pixel 2 i Pixel 2 XL oficjalnie zaprezentowane

W mojej ocenie najważniejsze w całej sprawie jest jednak to, że reakcja Google była błyskawiczna, bowiem działania mające na celu wyjaśnienia zajścia podjęto już już w piątkowy wieczór, kilka godzin po zgłoszeniu problemu. Nawet nie chce mi się tutaj pisać ile innych firm po prostu poczekałoby do poniedziałku by w ogóle udzielić jakiejkolwiek odpowiedzi. Oczywiście można (a pewnie nawet należy) podejść do sprawy cynicznie i doszukiwać się w działaniach korporacji pobudek czysto wizerunkowych, jednak skutek jest ten sam - sytuację udało się wręcz błyskawicznie załatwić, a dane użytkowników (względnie) zabezpieczyć. Właśnie tak powinny w mojej ocenie podchodzić do sprawy wszystkie firmy, które chcą obracać naszymi prywatnymi danymi. Jest to zupełne przeciwieństwo podejścia firmy OnePlus, która nie widzi najmniejszego problemu w gromadzeniu praktycznie wszystkich danych na temat swoich użytkowników bez informowania ich o tym. Czy to jednak oznacza, że zajście z Google Home Mini można tak po prostu zbagatelizować? W żadnym przypadku! Tym razem problem udało się szybko i sprawnie rozwiązać, a samo Google zachowało się fair. Ryzyko podobnych zajść rośnie jednak z roku na rok wraz z pojawianiem się kolejnych inteligentnych urządzeń, które coraz głębiej ingerują w naszą prywatność. Czy na podobne podejście do naszych osobistych danych moglibyśmy liczyć np. ze strony mniejszych chińskich producentów? Szczerze w to wątpię, co jest o tyle przerażające, że już teraz prywatność wielu z nas jest na ich łasce i niełasce.

Źródło: Android Police
Twoja ocena publikacji:
83
Liczba komentarzy: 22

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.