Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
 
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Oficjalna impreza dla fanów Pokémon Go okazała się porażką

Przemysław Banasiak | 26-07-2017 16:00 |

Oficjalna impreza dla fanów Pokémon Go okazała się porażkąKilka dni temu miejsce miało pierwsze oficjalne wydarzenie dla fanów gry Pokémon Go wydanej w lipcu ubiegłego roku. Imprezie mającej odbyć się w chicagowskim parku postawiono jako główny cel zgromadzenie w jednym miejscu graczy i spełnienie wreszcie złożonych przez Niantic Labs przy premierze obietnic. Ludzie ze smartfonami w dłoniach czekali głównie na wprowadzenie legendarnych Pokemonów oraz grupowych rajdów. W zamian jednak otrzymali istny przykład fuszerki, który przejawiał się w szeregu uchybień organizacyjnych oraz technicznych. Katastrofa miała miejsce nie tylko w USA, ale również na oficjalnym pseudostreamie. Gdy miarka się przebrała "trenerzy" dali wyraźnie znać o swoim niezadowoleniu jednogłośnie wygwizdując i bucząc na organizatorów.

Patrząc na opinie w sieci trudno mówić, by Niantic Labs udało się wyjść z całej sytuacji bez szwanku. Mimo wszystko fani Pokemon Go zostali udobruchani.

Oficjalna impreza dla fanów Pokémon Go okazała się porażką [2]

Pokemon Go - świat oszalał na punkcie nowej gry Nintendo

Pokémon Go Fest, bo tak nazwano pierwszą oficjalną imprezę, odbyło się 22 lipca w Chicago, USA. 20 tysięcy fanów gry, która swoją premierę miała niemal równy rok temu zebranych zostało w Grant Park, a reszta osób rozsianych po całym świecie mogła śledzić wydarzenie dzięki transmisji na żywo. Fizyczny wstęp na zabawę kosztował jednak 20 dolarów (około 74 złote), wśród obiecywanych atrakcji mowa była o wprowadzeniu legendarnych Pokemonów takich jak Articuno i Lugia, grupowych i wymagających rajdów oraz oczywiście seria wyzwań decydujących o dodatkowych bonusach. Jak to jednak wyglądało w praktyce? Tragicznie, o czym świadczy hejt rozlewający się po internecie. Na wygrodzony teren Pokémon Go Fest można wejść było bowiem tylko specjalnie wydzielonymi bramkami, do których oczywiście stały kolejki. Problem jednak, że bramka była... jedna na całą imprezę, a czas oczekiwania to było kilka godzin (przy całym czasie imprezy wynoszącym 9 godzin!).

Oficjalna impreza dla fanów Pokémon Go okazała się porażką [1]

Pokemon Go - Fenomen, znak czasów czy chwilowe szaleństwo?

To jednak nie koniec wpadek Niantic Labs - zdeterminowane osoby, które swoje odczekały kolejny raz odbiły się od ściany. Na terenie wydarzenia bardzo szybko padły wszystkie punkty dostępowe, co w efekcie uniemożliwiało połączenie się z internetem, a tym samym odpalenie aplikacji Pokémon Go. Nie wiele lepiej miał się oficjalny stream, który ciągle padał i słychać było na nim próby mikrofonów oraz odgłosy Windowsa. Gracze, którzy często przylecieli do Chicago z innego zakątka USA, zaczęli dawać wyrazy niezadowolenia gwiżdżąc i bucząc na pracowników Niantic przy każdej możliwej okazji. Oberwał nawet John Hanke, czyli dyrektor generalny firmy. Amerykanie zdając sobie sprawę ze swoich błędów dość szybko zaczęli akcję ratunkową, oferując zebranym graczom rekompensaty.

Pierwszą dobrą nowiną okazała się obietnica Niantic Labs, że każda z osób, która zakupiła bilet na Pokémon Go Fest otrzyma równowartość 100 dolarów (około 366 złotych) w walucie dostępnej w grze. Następnie dodano do tego również zwrot kosztów, poniesionych przy nabyciu bransoletek-przepustek. Na tym jednak się nie skończyło i teren imprezy został rozszerzony, co odciążyło BTSy i pozwoliło na swobodną grę. Prócz tego osoby w Chicago otrzymały gwarancję złapania legendarnego Pokemona, a na koniec imprezy ogłoszono, że (dziwnym trafem) wszystkie z nagród pochodzące z wyzwań udało się odblokować. Cóż - patrząc na opinie w sieci trudno mówić, by firmie udało się wyjść z całej sytuacji bez szwanku. Mimo wszystko fani Pokemon Go zostali raczej udobruchani, a gra ponownie wzbudziła zainteresowanie. Zarówno wśród społeczności na całym świecie, jak i tej na naszym polskim podwórku.

Źródło: Polygon, FlowUpBeat
1
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 9

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.