Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Film The Matrix ma 20 lat i to wciąż produkcja bez konkurencji

Piotr Gontarczyk | 13-08-2019 15:00 |

The Matrix - najważniejsze cechy kultowego filmu

Oprócz świetnie dopracowanego scenariusza i reżyserii z narracją dokładnie prowadzącą widza przez całą historię, The Matrix wprowadził sporo nie tylko do samego kina, ale także miał też różne wpływy kulturowe. Zacznijmy jednak od kina. Chyba każdy fan filmu The Matrix za najbardziej rozpoznawalną cechę tej produkcji uzna tzw. Bullet-time. Efekt ten polega na mocnym spowolnieniu akcji tak, aby widz mógł dokładnie dostrzec wystrzeliwane pociski, a dzięki towarzyszącemu obrotowi kamery dodatkowo wyraźnie zaznacza się też ich trajektoria. Efekt Bullet-time w The Matrix wykorzystywany jest nie tylko w scenach, w których następują wystrzały. Po raz pierwszy efekt ten widzimy już w scenie otwierającej, gdzie Trinity walczy z policjantami (w poniższym filmie od 1:30). Efekt Bullet-time po The Matrix naśladowano w wielu filmach. Stał się one też popularny w grach, a pierwszym tytułem, który Bullet-time w nich zakorzenił był Max Payne z 2001 roku.

W 1999 roku rodzeństwo Wachowskich podniosło poprzeczkę efektowności ujęć w scenach akcji do poziomów wcześniej nieznanych. Wielu ludzi do kin na The Matrix szło zobaczyć właśnie Bullet-time, który szybko stał się jedną z najważniejszych wizytówek filmu. Wtedy widz nie zdawał sobie sprawy z tego, jak w ogóle coś takiego osiągnięto. Wszystko co było potrzebne na te potrzeby, powstało wyłącznie z myślą o filmie Wachowskich. Do realizacji scen z Bullet-time wykorzystano sto dwadzieścia aparatów cyfrowych o wysokiej rozdzielczości, ustawionych obok siebie i wokół filmowanej postaci. Aparatom towarzyszyły dwie filmowe kamery. Gdy aktor(ka) w centrum sceny wykonuje swoją sekwencję ruchów, kolejne aparaty jeden po drugim robią kolejne zdjęcia tworząc serie 360-stopniowych, animowanych panoram. Wszystko musiałoby absolutnie idealnie zsynchronizowane tak, aby powstał materiał slow-motion składający się z aż 12 tys. klatek. Na etapie post-produkcji wszystkie zdjęcia, jedno po drugim, były obrabiane - usuwano m.in. widoczne naprzeciwko inne aparaty, wraz z otoczeniem. Zatrudniony na potrzeby filmu George Borshukow stworzył trójwymiarowe modele otaczających budynków i innych obiektów, a na potrzeby tekstur wykorzystano ich zdjęcia. Otoczenie, czyli budynki i ściany w scenach z Bullet-time są więc grafiką komputerową, choć w filmie są wykonane tak dobrze, że bardzo trudno to w ogóle zauważyć.

The Matrix był rozpoznawalny także przez kostiumy, które zaprojektowała Australijka Kym Barrett. Po ostrym, jaskrawym dress-kodzie z film The Fifth Element, The Matrix był totalną odmianą, ale znajdującą własny, unikatowy charakter. W filmie prym wiodły stroje obcisłe lub przylegające - damskie, ale też i męskie. Wyjątkowo rozpoznawalne stały się biznesowo-casualowe płaszcze trenczowe oraz owalne, zwężane okulary przeciwsłoneczne. O ile okulary matriksowe wyszły dawno z mody, o tyle ubiór postaci nadal odbija się na obecnej modzie. Kodowe wpływy Matriksa dobrze trzymają się do dziś. Louis Vuitton oraz Givenchy jeszcze kilka lat temu na swoich pokazach ubierali modelki na wzór obsady z filmu The Matrix. Zmieniono jedynie część materiałów - niektóre elementy z PCW (strój Trinity) zastąpione zostały krokodylą skórą. Legendarny płaszcz Neo, którego projekt inspirowany był chińską kulturą płaszczy, bardzo pomógł w promowaniu zwężanych męskich okryć wierzchnich. Warto dodać tu, że kultowy, skórzany płaszcz Neo wcale nie był wykonany ze skóry, ani nawet z jej syntetycznej imitacji, jak pierwotnie sądzono. Kym Barrett zaprojektowała i uszyła go z użyciem wełny melanż, którą kupiła na targu w Nowym Jorku za 5 dolarów. Mniej lub bardziej wierne kopie płaszcza Neo zresztą do dziś można znaleźć w wypożyczalniach kostiumów.

The Matrix ma 20 lat i to wciąż film bez konkurencji [3]

The Matrix to także cały szereg nawiązań do tworów literackich, zauważalnych niestety tylko dla osób, które dużo czytają. Uzależnienie od maszyn, mechanizmy cechujące funkcjonowanie w świecie postapokaliptycznym, zniewolenie jednostki, życie w opresyjnym, sztywno kontrolowanym systemie to odwołania m.in. do dzieł literackich, takich jak np. "Powrót z Gwiazd" (Stanisław Lem), "Rok 1984" (George Orwell), "Proces" (Franz Kafka), czy "451 stopni Fahrenheita" (Ray Bradbury). W The Matrix jest też szereg nawiązań do Biblii oraz Mitologii Greckiej. Przykłady to Mesjasz, Wyrocznia Deflicka, Judasz, Apokalipsa, czy wreszcie Morfeusz. Historia Thomasa Andersona (Neo) to także nawiązanie do "Alicji w krainie czarów" (Lewis Caroll). Aby dostać się do realnego świata Neo potrzebuje przewodnika (białego królika) i czerwonej pigułki. Statek Nabuchodonozor, którym dowodzi Morfeusz, wprost przywołuje skojarzenia z Nautilusem, dowodzonym przez kapitana Nemo. Sama nazwa nawiązuje do babilońskiego króla Nabuchodonozora (Księga Daniela ze Starego Testamentu). W filmie są też nawiązania do motywów z "Czarnksiężnika z Krainy Oz", czy do "Śpiącej królewny" (magiczny pocałunek ratujący życie).

311
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 123

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.