.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Test procesorów LGA 1156 Core i5 750 oraz i7 860 i 870

ryba | 08-09-2009 09:00 |

Niespełna rok temu firma Intel przedstawiła światu procesory Core i7 (Bloomfield), a wraz z nimi nowy układ logiki dla płyt głównych - X58. Przez ten okres wszyscy użytkownicy zachwycali się ogromnymi możliwościami nowej platformy, pomimo jej stosunkowo wysokiej ceny. Teraz, w oczekiwaniu na kolejną generację procesorów (Clarkdale oraz Gulftown), które pojawią się w przyszłym roku, Intel przygotował dla klientów „zastępczą” platformę. Lynnfield wraz z chipsetem P55, stanowi tańszą alternatywę dla drogich Core i7 pod Socket LGA 1366. W dzisiejszym teście pokrótce przyjrzymy się więc architekturze oraz wydajności nowych procesorów. Nie zapomnieliśmy również o tych, którzy podkręcają swoje maszyny, dla nich przygotowaliśmy sporą dawkę informacji jak okiełznać najświeższe CPU Inetla. Zapraszamy do zapoznania się z publikacją w dniu światowej premiery!

Autor: ryba – Marcin Rywak

Platformy z procesorami Core i7 dla podstawki LGA1366, prócz wysokiej wydajności, miały jedną wadę, o której tutaj ciężko nie mówić: cena! Dla większości osób procesory, drogie płyty oraz duże ilości pamięci miały zbyt wygórowane ceny, a to dopiero „połowa” komputera. Nowe procesory Core i5 oraz Core i7 dla socketu LGA1156 to te same procesory pod względem logicznym, z kilkoma zmianami. Oczywiście te zmiany miały na celu obniżenie ceny komponentów, jednak w pewien sposób wpłynęły na obniżenie wydajności względem droższych procesorów.

P55 to teraz platforma wyposażona jedynie w jeden układ logiki (chipset). Obsługę linii PCI-e dla kart graficznych przesunięto bezpośrednio do procesora, co spowodowało, że układ IOH z X58 stracił sens istnienia. Był to zabieg celowy, pozbyto się jednego układu, a zarazem projektowanie płyt stało się łatwiejsze. Obie te rzeczy wpływają na obniżenie cen płyt i finalnie możemy spodziewać się konstrukcji zaczynających się w okolicach 500zł. Jednakże producenci wypuszczą również „napakowane” modele, za dwukrotnie większe pieniądze, lecz widać znaczny spadek cen płyt dla konsumentów. Skoro jesteśmy już przy kwestii płyt głównych i rozkładu linii PCI-e. Procesor dysponuje jedynie szesnastoma liniami, które są podpięte do pierwszego złącza PCI-e x16. Przy chęci użycia dwóch kart, mamy do dyspozycji już tryb x8+x8, gdyż fizycznie nie mamy innej możliwości. Nieliczni producenci płyt będą decydować się na rozwiązania z trzema slotami dla kart graficznych. Niektórzy zapowiedzieli modele płyt ze specjalnymi układami, które umożliwią pracę trzech, a nawet czterech kart graficznych z pełną prędkością – jak to wyjdzie? Zobaczymy.

Możliwości samego rdzenia nie uległy zmianie i tutaj nie będzie dla nas zaskoczeniem, że wydajność z jednego MHz musi być wręcz identyczna jak w droższych procesorach. Modyfikacji uległa natomiast część zwana Uncore, czyli wbudowany kontroler pamięci oraz pamięć Cache L3.

Uncore, pamięci

 Podstawka LGA1156 dysponuje fizycznym wsparciem jedynie dla trybu dwukanałowego – kolejny aspekt znacznego obniżenia ceny całej platformy. Producent oficjalnie przewiduje wsparcie dla pamięci 1333MHz... co jest poprawą w stosunku do nowszego rozwiązania. Dlaczego Intel zdecydował się przyśpieszyć pamięci? Prawdopodobnie ze względu na chęć częściowej niwelacji strat względem Triple Chanel w X58. Aby to osiągnąć, poprawiono dosyć problematyczną kwestię z procesorów Bloomfield. Dla nich, najniższa wartość dla Uncore wynosiła co najmniej dwukrotność taktowania pamięci. Dlatego pojawił się problem stosowania niskonapięciowych modułów pamięci oraz wsparcie „tylko” dla prędkości 1066MHz.

Teraz Uncore ma zablokowany mnożnik na poziomie x18 dla Core i7 oraz x16 dla Core i5, co przy standardowym taktowaniu Base Clock daje odpowiednio wartość 2400MHz oraz 2133MHz. W przypadku droższych procesorów LGA1366, pamięci mogłyby być taktowane jedynie 1200MHz, lecz tutaj bez problemu mogą pracować na poziomie 1333MHz (i5), a nawet 1600MHz (i7)! Także problem relacji pomiędzy Uncore a pracą pamięci został rozwiązany.

Turbo – jeszcze więcej mocy

 

Każdy z pewnością pamięta, jak Intel wprowadził nowe rozwiązanie, które przyśpiesza procesor automatycznie, gdy część z rdzeni nie ma nic do roboty. W nowych procesorach jeszcze mocniej udoskonalono ten proces i możemy spodziewać się jeszcze wyższej wydajności, niż poprzednio. Wcześniej procesor potrafił podnieść swój mnożnik maksymalnie o dwa oczka do góry, podczas gdy pracował tylko jeden rdzeń. Lynnfield potrafi podnieść swój mnożnik nawet do pięciu oczek więcej niż standardowo podczas pracy tylko jednego rdzenia! Oczywiście taki przypadek jest ciężki do spełnienia, gdyż podczas pracy żaden z pozostałych rdzeni nie może być obciążony w żaden sposób. Bliżej trybowi Turbo przyjrzymy w osobnym miejscu naszego testu.

Twoja ocena publikacji:
0
Liczba komentarzy: 0
Ten wpis nie ma jeszcze komentarzy. Zaloguj się i napisz pierwszy komentarz.
x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.