Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Test AMD A10-5800K Trinity - Nareszcie APU na jakie czekaliśmy?

Eversor | 27-09-2012 05:00 |

Architektura AMD A10-5800K

W kwestii architektury procesora zaszły na tyle istotne zmiany, że zdecydowanie warto poświęcić jej osobną stronę w niniejszej publikacji. W przypadku Llano mieliśmy do czynienia z połączeniem Athlona II X4, będącego w gruncie rzeczy Phenomem II X4 bez cache L3 i zmodyfikowanym Radeonem HD 5670 - razem tworzyły układ o nazwie APU (Accelerated Processing Unit). To sprawiło, że w praktyce już od swojej premiery Llano nie było rozwiązaniem nowym, bowiem architektury zarówno Athlona II X4, jak i HD 5670 miały już kilka lat na karku. Troszkę inaczej jest z Trinity, które wprowadza procesor o zupełnie nowej architekturze. Z pewnością większość czytelników czytała czerwcowe recenzje mobilnego Trinity i pamięta, co znajduje się w sekcji CPU. W nowym APU zaimplementowano rdzenie tudzież moduły Piledriver, które są usprawnioną wersją słynnego już Bulldozera. Jak wypadły te zmiany w praktyce zobaczymy w części testowej, teraz zaś przyjrzyjmy się elementom tworzących CPU w nowych układach AMD.

Na górze zdjęcie układu Trinity, na dole zaś wyjaśnienie jego elementów

Warto w tym momencie przypomnieć sobie, jak wyglądała podobna do powyższej rozpiska Llano - można ją znaleźć w premierowym artykule o A8-3850 (LINK). Już na pierwszy rzut oka łatwo dostrzec, że konstrukcja została nieco inaczej zorganizowana, w czym duży udział miała nowa architektura CPU. Zamiast z czterema rdzeniami Propus mamy do czynienia z dwoma modułami Piledriver, które w środku kryją dwa rdzenie współdzielące część elementów. Dołożono kontroler DisplayPort 1.2 oraz konwerter wideo AVC wraz z UVD3, odrobinę bardziej rozbudowane wydaje się również GPU. Dużą zmianą jest UNB (Unified North Bridge) czyli mostek północny, który zastąpił szynę HT. Pełni on rolę swego rodzaju łącznika między procesorem, kontrolerem pamięci DDR3 i kontrolerem pamięci układu graficznego, a zamiast HT mamy PCIe. Wspomniane elementy tworzą całość o wielkości 246 mm2, zaś Llano było układem o wielkości 228 mm2.

Powyższy slajd przedstawia całą platformę w dość prosty i przystępny dla oka sposób. Do dyspozycji będziemy mieć złącza DVI, HDMI oraz DisplayPort, co przynosi dość rewolucyjną jak na zintegrowane GPU możliwość, ale o tym szerzej na kolejnej stronie. Płyta główna z chipsetem z serii A pod podstawkę FM2 zaoferuje porty USB 2.0 oraz 3.0, PCI-E x16 i 4x1, zintegrowaną kartę dźwiękową oraz inne potrzebne złącza.

Część czytelników z pewnością będzie rozczarowana faktem, iż nowe procesory z rodziny Trinity nie będą kompatybilne z poprzednią podstawką FM1. Na kolejnym slajdzie dostajemy jednak satysfakcjonującą obietnicę - płyty główne FM2 będą współpracować z następcą Trinity. Co prawda układy zostały tutaj określone dość ogólnie jako Kolejna Generacja, ale prawdopodobnie chodzi o APU z zapowiedzianymi już rdzeniami Steamroller, które mają być kolejną, trzecią edycją architektury Bulldozer.

Co zatem zostało usprawnione względem Bulldozera? Modyfikacji i zmian jest dość dużo. Przede wszystkim poprawiono FPU i Integer Schuduler, które są wspólne dla obu rdzeni w module, tak jak to było u poprzednika. Usprawniono również m. in. wydajność cache L2 oraz dodano instrukcje FMA3 i F16C. AMD podkreśla, że względem Bulldozera poprawiono IPC (liczba instrukcji na jeden takt zegara, kluczowe w kwestii wydajności pojedynczego rdzenia), poczyniono oszczędności wynikające z zasilania metodą rezonansową przy określonych częstotliwościach (CAC) oraz zwiększono sprawność elektryczną. Wszystko to razem pozwoliło na zauważalne zwiększenie taktowania procesorów. Korzyści wydajnościowe szacuje się na 26 % względem rdzeni Husky, obecnych w procesorach Llano, czego nie omieszkamy zweryfikować w naszych testach.

Na kolejnym slajdzie zaprezentowano działanie AMD Turbo Core w wersji 3.0, posługując się przykładem mobilnego A10-4600M. Tam, gdzie potrzebne jest wyższe taktowanie nad ilość rdzeni, wkracza właśnie Turbo, co pozwala na kilku lub kilkunastoprocentowy wzrost wydajności w zależności od ilości używanych rdzeni. W momencie, gdy potrzeba większej mocy GPU wtedy obniżane jest taktowanie CPU, a wzrasta zegar zintegrowanego Radeona. Jest to zatem dość ciekawa nowość, bowiem w Llano generalnie nie mieliśmy do czynienia z tego rodzaju technologią - pierwsze Turbo Core pojawiło się w rdzeniach Thuban (Phenom II X6), jednak dopiero wersja 2.0 na stałe zagościła w procesorach opartych o architekturę Bulldozer.

7
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 73

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.