Zgłoś błąd
X
Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.
Błędy w spisie treści artykułu zgłaszaj jako "błąd w TREŚCI".
Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
Załóż konto
EnglishDeutschукраїнськийFrançaisEspañol中国

Polska kończy prace nad wdrożeniem Digital Services Act. Blokowanie treści pod kontrolą sądu, KRRiT i UKE

Maciej Lewczuk | 22-12-2025 10:30 |

Polska kończy prace nad wdrożeniem Digital Services Act. Blokowanie treści pod kontrolą sądu, KRRiT i UKEPolska wreszcie kończy proces wdrażania jednego z najważniejszych unijnych aktów prawnych dla branży technologicznej. Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy implementującej Digital Services Act, rozporządzenia obowiązujego w całej UE od lutego 2024 roku. W Polsce ciągle czekało na finalizację krajowych procedur. Teraz ustawa trafi na biurko Prezydenta, a losy tej regulacji stały się jednym z gorętszych tematów w dyskusji o granicach wolności słowa w polskim internecie.

Polska kończy wreszcie prace nad wdrożeniem DSA, ale droga do równowagi między ochroną użytkowników a wolnością słowa okazała się minowym polem politycznym i technologicznym.

Polska kończy prace nad wdrożeniem Digital Services Act. Blokowanie treści pod kontrolą sądu, KRRiT i UKE [1]

Naprawdę wiesz co Twoje dzieci robią w sieci? Raport NASK o nastolatkach odsłania prawdę, której rodzice nie chcą znać

Implementacja DSA w Polsce to znacznie więcej niż tylko techniczny transfer unijnego rozporządzenia do krajowego porządku prawnego. To próba wyważenia skomplikowanego mechanizmu, w którym z jednej strony stoją giganci technologiczni operujący algorytmami moderacyjnymi jak czarną skrzynką, z drugiej zaś obywatele domagający się ochrony przed arbitralnymi blokami kont i postów. Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej będzie polskim koordynatorem usług cyfrowych, zyskując kompetencje do wydawania nakazów blokowania 27 ściśle określonych kategorii przestępstw, od handlu ludźmi, przez wykorzystywanie seksualne małoletnich, po oszustwa komputerowe. Poprawki Senatu usunęły automatyczną natychmiastową wykonalność tych decyzji. Jeśli użytkownik złoży sprzeciw do sądu, treść pozostanie online do momentu rozpatrzenia sprawy przez niezależny organ.

Polska kończy prace nad wdrożeniem Digital Services Act. Blokowanie treści pod kontrolą sądu, KRRiT i UKE [2]

Portal Cyber.gov.pl integruje usługi cyberbezpieczeństwa NASK i Ministerstwa Cyfryzacji. To może uratować Twoją firmę

Równie ważnym elementem nowych przepisów jest ścieżka odwoławcza dla użytkowników, którzy padli ofiarą błędnych decyzji platform społecznościowych. W oryginalnej wersji rządowej tylko promil przypadków, oznaczono je jako „przekazywanie nielegalnej treści", dawał możliwość odwołania do Prezesa UKE. Problem w tym, że platformy w przeważającej części swoich decyzji moderacyjnych powołują się na „naruszenie standardów społeczności", co praktycznie blokowałoby dostęp do krajowej procedury odwoławczej. Sejm wprowadził poprawkę rozszerzającą tę ścieżkę na przypadki nadmiernej ingerencji w wolność wypowiedzi oraz oczywistych błędów w zastosowaniu regulaminów. Przypomina to sytuację znaną czytelnikom z wcześniejszych materiałów o RODO. Tam także wyzwaniem było przełożenie ogólnych zasad ochrony danych na konkretne procedury egzekwowania praw przez obywateli. DSA powtarza ten wzorzec, ale w domenie moderacji treści.

Polska kończy prace nad wdrożeniem Digital Services Act. Blokowanie treści pod kontrolą sądu, KRRiT i UKE [3]

Street Mode w Revolut to inteligentne rozwiązanie chroniące przed wymuszaniem przelewu poza zaufanymi lokalizacjami

Warto zauważyć, że Polska nie działa w próżni. Unia Europejska buduje całą architekturę regulacyjną dla big techów, od RODO chroniącego dane osobowe, przez nadchodzącą dyrektywę NIS2 dotyczącą cyberbezpieczeństwa, aż po DMA regulujący konkurencję na rynkach cyfrowych. Digital Service Act jest kolejnym elementem tej mozaiki, koncentrując się na odpowiedzialności platform za treści i przejrzystości algorytmów. Na tle innych krajów członkowskich Polska znacząco się spóźniła. Termin implementacji minął w lutym 2024 roku. Jednak dramaturgii dodaje fakt, że kandydat na Prezydenta Karol Nawrocki już zapowiedział wątpliwości wobec kompetencji Prezesa UKE w zakresie blokowania treści, sugerując możliwość weta. Jeśli ustawa nie wejdzie w życie, polscy użytkownicy pozostaną bez krajowych mechanizmów egzekwowania DSA wobec platform, a o granicach wolności słowa nadal będą decydować wyłącznie algorytmy Marka Zuckerberga i Elona Muska. Paradoksalnie, próba ochrony wolności słowa przez zawetowanie ustawy może skutkować oddaniem jeszcze większej kontroli w ręce korporacji technologicznych, które nie podlegają demokratycznej kontroli i nie muszą tłumaczyć się przed polskimi sądami. Czekamy na ruch głowy państwa.

Źródło: Ministerstwo Cyfryzacji
Bądź na bieżąco - obserwuj PurePC.pl na Google News
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 64

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.