Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
 
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Relacja z MSI Master Overclocking Arena

ryba | 19-11-2009 19:31 |

 Finał europejski

Pełni obaw przed tym co nas czeka, z niecierpliwością wyczekiwaliśmy pierwszych informacji związanych z europejskim finałem. Decyzja zapadła na organizację w Monachium. Z racji tworzenia turnieju z myślą o duchu olimpijskim, zarówno Monachium jak i Pekin (miasto, w którym odbywały się światowe finały) były organizatorami Olimpiady. Na około dwa tygodnie przed wyjazdem otrzymaliśmy pierwsze komponenty, których musieliśmy używać podczas zawodów. A był to niereferencyjny GeForce GTX260 Lightning oraz MSI Eclipse SLI. Płytę można powiedzieć, że mieliśmy już opanowaną niemalże do perfekcji, dlatego główną uwagę skierowaliśmy na kartę graficzną i wymyślenie planu, który pozwoliłby nam uzyskać najlepsze wyniki.

Przez kilka dni testów i męczenia karty na wszystkie sposoby, byliśmy mocno rozczarowani. Okazało się, że pamięci posiadały problem poprawnej pracy z ujemnymi temperaturami. Innymi słowy: gdy chcieliśmy ochłodzić bardziej rdzeń karty, aby uzyskać wyższe częstotliwości, musieliśmy obniżyć taktowanie pamięci, w przeciwnym wypadku karta odmawiała dalszej pracy i potrzebny był restart platformy. W akcie desperacji postanowiłem wykonać modyfikację napięcia pamięci, gdyż standardowa zmiana jaką umożliwiała autorska karta MSI była zbyt mała. I tak, podczas testu zamiast używać 1.8V, zrobiło się 2.15V, co mocno przekraczało specyfikację kości Samsunga. Pomyśleliśmy: trudno, jeśli to nie zadziała będziemy mieli problem na zawodach. Lecz pierwsze próby i od razu sukces! Problem wyeliminowany i bez problemu mogliśmy zwiększać taktowanie pamięci jak i mrozić rdzeń karty.

Z dodatkowych atrakcji jakie nas spotkały podczas przygotowywania się do europejskiego turnieju to fakt, ze procesor, którego musieliśmy używać na zawodach dojechał do nas raptem 5 dni przed wyjazdem na lotnisko. Nie dość, że otrzymaliśmy go jako ostatnia drużyna to jeszcze procesor był martwy od samego początku... czyżby pech?

16 lipca br. stawiliśmy się po krótkiej przeprawie samolotem w Monachium, gdzie spotkaliśmy innych overclockerów z całej Europy. W sumie brało udział siedemnaście krajów, z czego w większości od dłuższego czasu przewijają się ciągle te same osoby.

  • Niemcy (Awardfabrik)
  • Szwajcaria (ochalic.ch)
  • Francja (lapinou's team)
  • Włochy (hwupgrade.it)
  • Holandia (tweakers.net)
  • Węgry (gamtestar.hu)
  • Szwecja (sweclockers.com)
  • Finlandia (muropaketti.fi)
  • Dania (tweak.dk)
  • Norwegia (hardware.no)
  • Grecja (hwbox.gr)
  • Czechy (pctuning.cz)
  • Polska (ryba i Chaos)
  • Rosja (PoLum0rph i Dimdirol)
  • Turcja (Hardware Arena OC Team)
  • Wielka Brytania (Benchtec)
  • Ukraina (Team MXS)

Nasz wyjazd rozpoczął się 16 lipca od przylotu do Monachium i zakwaterowania się w hotelu wraz z innymi uczestnikami imprezy. Tego dnia nie mieliśmy zaplanowanych żadnych atrakcji prócz wspólnej kolacji. Nam udało się jednak zwiedzić centrum motoryzacyjne BMW ;).

Zarówno Sampsa jak i Chaos wyraźnie są zadowoleni ze "swoich" nowych nabytków ;)

Drugi dzień był zarazem pierwszym z dwóch dni turniejowych. Przed rozpoczęciem turnieju odbyły się prezentacje firm MSI, Intel oraz nVidia na temat ich współczesnej pracy nad produktami oraz przyszłości.

Niektórzy byli dość mocno znudzeni przeprowadzonymi prezentacjami... ile razy można oglądać te same slajdy i wysłuchiwać tych samych haseł reklamowych. Nic ciekawego.

Jako, że miejsce naszego turnieju znajdowało się na stadionie olimpijskim w Monachium, to właśnie na nim odbyło się oficjalne rozpoczęcie turnieju przez głównego organizatora Jesona Lee.

Następnie mogliśmy się udać na nasze stanowiska i rozpocząć właściwą część turnieju, czyli podkręcanie. Z racji tego, że niemal każdy miał już opanowaną platformę, wszyscy przystąpili z marszu do uzyskiwania takich samych rezultatów jak w zaciszu własnego domu. W naszym przypadku nie wyglądało to tak pięknie, gdyż byliśmy pozbawieni naszego procesora. Dla każdego zespołu były przygotowane dwa procesory, jeden dostarczony był wcześniej do domu, a drugi można było uzyskać na miejscu. Nasze argumenty na nic się nie zdały, że pierwszy procesor nie działał. Egzemplarz który otrzymaliśmy na miejscu okazał się drugim i ostatnim procesorem przydzielonym dla nas. Pomimo dobrego przygotowania się przez nasz zespół, naszły nas obawy, aby turniej nie zakończył się podobnie dla nas jak w zeszłym roku. Trudno, jak nie ma co się lubi, to się lubi co się ma...

Uppss... widocznie jakiś pracownik nie do końca wie jak wygląda flaga sąsiedniego kraju. Ale nic, Monako też fajny kraj :)

Przed nami tego dnia było pięć godzin podkręcania. Naszym celem było uzyskanie jak najwyższych wyników w trzech benchmarkach: SuperPI 32M, 3Dmark 2003 oraz Aquamark3. Kolejność i czas na nie poświęcony był dowolny dla uczestników.

Pierwszy dzień zakończyliśmy z dość mieszanymi uczuciami, ale zacznijmy od początku. Po pierwsze, pomimo tablicy z wynikami na żywo, drużyny nie chciały zgłaszać uzyskanych przez siebie rezultatów. Jednak byliśmy pewni, że nasze wyniki były w ścisłej czołówce bez dokładnej znajomości poszczególnych drużyn. Po drugie, drużyny napotykały takie problemy jak źle działające sterowniki, które powodowały trzykrotnie mniejsze wyniki w Aquamarku3. Podczas próby ich reinstalacji na inne, okazało się, że musimy aktywować nasz system. Pierwszy raz napotkaliśmy taka sytuację na zawodach „live” na których nie ma za dużo czasu na zabawy. A ta sytuacja pozbawiła nas godziny z naszego czasu. Na sam koniec mocno zirytowała nas sytuacja z wynikami z 3DMarka 2003. W porównaniu do innych drużyn, nasz wynik był nienaturalnie wysoki, lecz w 100% legalny i powtarzalny. Organizatorzy i sędziowie nie byli skłonni nam wierzyć i pomimo licznych powtórek i tłumaczeń, nasz wynik był co chwilę kwestionowany. Nawet, jeśli komisja sędziowska stwierdziła, że akceptują nasz rezultat, to po pięciu minutach zmieniali zdanie. Doszło nawet do tak absurdalnej sytuacji, że byliśmy zmuszeni do użycia innego dysku, na którym sterowniki okazały się być poprzestawiane w każdym możliwym miejscu, aby utrudnić nam zadanie. A nasz dysk był weryfikowany, czy czasem nie używamy jakiś nielegalnych ustawień czy programów.

Na sam koniec dnia przewidziano obfitą kolację z mocniejszymi trunkami na rozluźnienie napiętej atmosfery związanej z otoczką europejskiego turnieju. W końcu walczyliśmy tutaj o tytuł mistrza Europy oraz możliwość wyjazdu do Pekinu na światowy finał!

Dzień drugi – ostateczna rozgrywka.

Podczas drugiego dnia mieliśmy do dyspozycji siedem godzin na poprawę naszych rezultatów. Zasady konkursu były identyczne z pierwszym dniem, z tym że teraz sędziowie zmuszali uczestników do automatycznego zgłaszania swoich najlepszych wyników.

Naszym celem na drugi dzień była walka z procesorem i uzyskanie wyższego taktowania. Pierwszego dnia mieliśmy problemy z przekroczeniem granicy 4.8-4.9GHz, co nie było dobrym znakiem dla nas i walka o promowane miejsca byłaby bardzo ciężka. Drugiego dnia jednak poszło nam znacznie lepiej i pokonanie bariery 5GHz przyszło dość łatwo. Jednak, jak już wspomnieliśmy, drugi dzień rozpoczął się dla nas od weryfikacji naszych rezultatów, a nie od walki o lepsze wyniki. Nasze niezadowolenie przyszło w momencie, kiedy mogliśmy uzyskać najlepszy wynik w SuperPI ze wszystkich drużyn, jednak przeszkadzająca komisja zniweczyła naszą najlepszą próbę. Później nie byliśmy w stanie zbliżyć się do takich możliwości przez problemy z kondensacją na płycie głównej.

W ramach przeprosin za przeszkadzanie nam w podkręcaniu, otrzymaliśmy dodatkową godzinę na podkręcanie, jednak w późniejszym czasie zrezygnowaliśmy z tego przywileju, aby nie przedłużać oczekiwania na ogłoszenie wyników. Postąpiliśmy tak, gdyż obaj stwierdziliśmy, że nasze wyniki pozwolą nam na uzyskanie co najmniej drugiego miejsca, a naszych rezultatów już raczej nie poprawimy. Jak się później okazało, postąpiliśmy całkiem rozsądnie.

Poniżej prezentujemy tabelki z trzech poszczególnych konkurencji.

Miejsce Kraj SuperPI32M
1. Grecja 6:58.016
2. Czechy/Słowacja 6:59.828
3. Szwecja 7:01.687
4. Dania 7:02.641
5. Włochy 7:03.937
6. Węgry 7:04.078
7. Polska 7:04.891
8. Wielka Brytania 7:06.266
9. Francja 7:08.531
10. Finlandia 7:08.859
11. Holandia 7:09.687
12. Niemcy 7:10.438
13. Norwegia 7:18.235
14. Szwajcaria 7:18.578
15. Ukraina 7:23.297
16. Rosja 7:37.984
17. Turcja Brak wyniku
Miejsce Kraj Aquamark3
1. Dania 370262
2. Polska 368637
3. Grecja 367829
4. Szwecja 364227
5. Finlandia 364202
6. Włochy 364202
7. Czechy/Słowacja 360271
8. Węgry 356424
9. Holandia 351895
10. Ukraina 348947
11. Wielka Brytania 348947
12. Niemcy 347504
13. Norwegia 345507
14. Francja 342859
15. Rosja 341107
16. Szwajcaria 338336
17. Turcja

Brak wyniku

Miejsce Kraj 3DMark 2003
1. Polska 80771
2. Grecja 77934
3. Finlandia 77443
4. Szwecja 76742
5. Ukraina 74119
6. Czechy/Słowacja 72755
7. Dania 72670
8. Włochy 70026
9. Norwegia 69688
10. Węgry 69034
11. Holandia 68842
12. Rosja 66571
13. Niemcy 63541
14. Szwajcaria 61706
15. Francja 60019
16. Turcja Brak wyniku
17. Wielka Brytania Brak wyniku

Ostateczne zestawienie było obliczane na procentowym przyroście wyniku uzyskanego przez poszczególne drużyny w stosunku do wyniku bazowego, który był ustalony przez sędziów. W ten sposób uzyskano znacznie sprawiedliwsze ustalanie kolejności. Zamiast przyznawania punków za poszczególne miejsca, przyznawano procenty. I tak np. zamiast różnicy dwóch punktów pomiędzy kolejnymi miejscami, możliwa była różnica 1%, którą łatwiej było nadrobić w innej konkurencji.

Ostateczna kolejność drużyn prezentowała się tak:

Miejsce Kraj Suma punktów
1. Polska 129.61
2. Grecja 128.26
3. Szwecja 126.20
4. Finlandia 125.74
5. Dania 123.84
6. Czechy/Słowacja 122.74
7. Włochy 120.70
8. Węgry 118.78
9. Ukraina 118.16
10. Holandia 117.30
11. Norwegia 116.01
12. Niemcy 112.74
13. Rosja 111.20
14. Francja 109.80
15. Szwajcaria 109.42
16. Wielka Brytania 6td6.67
17. Turcja 0.00

Wbrew naszym wszelkim oczekiwaniom i przewidywaniom innych (zazdrosnych osób), udało nam się uzyskać pierwsze miejsce! W ten sposób od tamtej pory możemy czuć się mistrzami Europy. Praktycznie wszyscy, łącznie z nami, obawiali się najmocniej możliwości Grecji, a szczególnie Hipro5 i jego wiedzy na temat modyfikacji kart graficznych. Jak się później okazało, nasze bardzo prymitywne modyfikacje okazały się bardziej skuteczne, niż jego bardzo wymyślne konstrukcje. Na dzień dzisiejszy wiemy, że mogliśmy postarać się wykonać lepsze rezultaty na tej samej karcie graficznej... człowiek uczy się całe życie. Pierwsza piątka została nagrodzona wyjazdem do Pekinu na mistrzostwa świata MOA.

Nie pozostało nam nic innego jak zakończyć ten wspaniały dla nas dzień we wspólnym gronie przy rozmowach na temat całego turnieju. Na drugi dzień czekała nas daleka podróż z powrotem do Polski i do domu, aby móc przygotować się na kolejny wyjazd. A dzieliło od niego nas tylko pięć tygodni.

0
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 0
Ten wpis nie ma jeszcze komentarzy. Zaloguj się i napisz pierwszy komentarz.
x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.