Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国
 

Test dysków SSD 60 - 80 GB - Wybieramy tani dysk SSD

Sebastian Oktaba | 21-06-2011 09:02 |

TRIM, IOPS, Kontrolery itp.

Zwykle podczas testów albo pytań dotyczących wybory dysku SSD, przewija się jeden tajemniczy termin: TRIM - czym jest w istocie? Otóż najprościej mówiąc: TRIM to komenda zawarta w systemie Windows 7 i niektórych dystrybucjach Linuxa, wysyłana do "twardziela" podczas operacji usuwania danych, która dba o szybką pracę dysku. Jakim cudem? System operacyjny bez TRIM lub z dyskiem pozbawionym jego obsługi, przy kasowaniu pliku technicznie nie informuje o tym fakcie SSD. W momencie gdy system operacyjny nakazuje urządzeniu nadpisać "usunięty" obszar nowymi danymi, SSD musi go najpierw wyczyścić. Jednak SSD może kasować tylko całe bloki złożone z wielu stron, co zaś wymaga odczytania dobrych stron, wyczyszczenia bloku i zapisania tych stron wraz z nowymi danymi. I wtedy wydajność dysku może spaść nawet o połowę. Dzieje się tak jednak dopiero, gdy dysk zużyje wszystkie swoje "nowe / czyste" strony / bloki. Stąd spadek wydajności SSD bez TRIM następuje dopiero po jakimś czasie. Jeśli jednak OS/SSD wspiera TRIM, procedura czyszczenia bloków odbywa się przy kasowaniu danych - dzięki temu operacje zapisu nie są spowolnione i dysk zachowuje swoją wydajność przez długi okres. Warto w tym momencie wspomnieć jeszcze o paru sprawach. Garbage Collection - pełni swego rodzaju funkcję TRIM wykonywaną po stornie dysku, zaś dobry Garbage Collection (przodują tutaj SandForce i Intel) pozwala stosować SSD w systemach pozbawionych TRIM (Windows XP, RAID). Funkcja TRIM działa tylko w trybach IDE i AHCI, oraz w RAID tak długo, jak dysk nie jest częścią żadnej macierzy. Im większa pojemność dysku przy tej samej liczbie zapisanych nań danych, tym dłużej dysk posiada "nowe / czyste" strony / bloki. TRIM nie działa gdy np.: nadpisujemy zmieniony dokument Word, więc jeśli zabraknie "czystych" stron / bloków do zapisania, dysk zwolni. Ostatnia kwestia: z racji tego jak działa SSD, spowolnienie pracy dotyczy praktycznie tylko prędkości zapisu. Poza tym warto pamiętać, żeby nie wypełniać całej powierzchni "twardziela" do ostatniego gigabajta, tylko zostawić wolną strefę w wielkości około 7% jego całkowitej pojemności.

Przy kupnie dysku SSD pod system, pomijając zupełnie oczywiste kwestie (cena, pojemność etc.) warto zwracać szczególną uwagę, jak dany model radzi sobie z operacjami wykonywanymi na małych plikach (zapis/odczyt 4kB - 512kB). W drugiej kolejności pozostaje ilość możliwych operacji wejścia/wyjścia (IOPS) oraz sekwencyjny odczyt - zapis w tym konkretnym przypadku (SSD pod system) jest mniej istotny, jeśli nie zamierzamy ciągle kopiować na „twardziela” dużych plików. Poza tym, dyski SSD idealnie nadają się do przechowywania pliku wymiany (pagefile.sys), skąd Windows głównie odczytuje dane. Oczywiście trzeba brać poprawkę, iż producenci w specyfikacji technicznej zwykle podają maksymalne możliwe wartości jakie osiągają ich urządzenia (najczęściej z ATTO Benchmark Disk), które w trakcie rzeczywistego użytkowania rzadko występują. Jeśli natomiast chodzi o okres bezawaryjnej pracy (MTBF), to tutaj wartości oscylują zwykle w granicach od 1.000.000 do 1.200.000 godzin, więc jest to naprawdę spory kawałek czasu. Większość problemów z SSD spowodowana jest wadliwym firmware'm, zatem po zakupie dysku najlepiej od razu zaktualizować oprogramowanie do najnowszej dostępnej wersji.

Obecnie na rynku działa z powodzeniem kilka firm produkujących kontrolery napędzające dyski SSD, wśród których prym wiodą SandForce i Intel, aczkolwiek nie można zapominać także o Micronie, Toshibie oraz Marvelu. Pierwsza grupa SSD-ków opartych na SandForce 1200 (SATA II) i SandForce 2200 (SATA III) jest chyba najliczniejsza - zaliczamy do niej m.in.: OCZ Vertex 2, OCZ Vertex LE, OCZ Agility 2, Corsair Force, A-Data S599 (SandForce 1200) oraz Vertex 3, A-Data S511 i Corsair Force GT (SandForce 2200). Z kolei Intel stosuje swoją technologię w modelach X25-M, X25-V. Korzysta z niej także Kingston w SSDNow V G2. Kontrolery Marvela z powodzeniem montują natomiast firmy Crucial/Micron w popularnych C300/m4(C400), Intel w serii 510, czy Corsair w Pefromance Series 3. Toshiba jest coraz rzadziej spotykana w nowych dyskach.O różnicach pomiędzy nimi można by napisać solidną pracę magisterską, skupimy się zatem na absolutnych konkretach.

Wadą SandForce jest niższa wydajność od deklarowanej przy danych niekompresowalnych czyli podczas kopiowania filmów, zdjęć, MP3 oraz archiwów. Natomiast wydajność kontrolera Marvela zastosowanego chociażby w Crucial C300 jest niezależna od rodzaju plików, co czyni z niego godną polecenia konstrukcję do każdego typu zastosowań. Rozwiązanie Intela charakteryzuje się z kolei dobrą optymalizacją pod uruchamianie systemu, wszelkich aplikacji oraz gier komputerowych. Dyski korzystające z tego kontrolera nieźle radzą sobie z małymi plikami, mogą wykonać dużo operacji IOPS i cechują wysoką odpornością na degradację nawet bez wsparcia TRIM. Generalnie, nie polecamy konstrukcji G1 - brak wsparcia dla TRIM, większa zawodność oraz po prostu niższa wydajność, to niezbyt dobre zestawienie cech. Warto rozglądać się tylko za konstrukcjami G2, G2.5 (w nomenklaturze Intela jest to seria 510) lub wkraczającej na rynek G3 (np.: Intel 320).

0
Zgłoś błąd
Sebastian Oktaba
Liczba komentarzy: 14

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.