Zgłoś błąd
X
Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.
Błędy w spisie treści artykułu zgłaszaj jako "błąd w TREŚCI".
Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschукраїнськийFrançaisEspañol中国

Oszukujesz na Kickstarterze? Możesz stanąć przed sądem

Morfeusz888 | 08-05-2014 13:26 |

Zjawisko zwane crowdfundingiem staje się coraz popularniejsze, zaś platforma o nazwie Kickstarter już na dobre zapadła w pamięci nie tylko zwykłym użytkownikom internetu, ale również projektantom i twórcom, którzy chcą się podzielić swoim pomysłem z innymi i przy okazji zebrać kilka dolarów. Każdy projekt startujący ze zbiórką na Kickstarterze jest w zasadzie działem samego twórcy. To on ustala odpowiednią granicę zbiórki, czas jej trwania oraz ewentualnie profity, jakie mogą trafić do przyszłych sponsorów. Bardzo popularne jest obdarowywanie różnymi przedmiotami tych darczyńców, którzy dali więcej niż inni. Trzeba jednak mieć na uwadze, że projekt, w który inwestujemy wcale może nie pojawić się w sprzedaży. Historia zanotowała wiele przypadków, kiedy po zakończeniu zbiórki pomysłodawca projektu zapadł się pod ziemię, ewentualnie nie wywiązał się ze złożonych przez siebie obietnic, co jednoznacznie oznaczało utratę przekazanej gotówki.

Problem potęgowany jest tym, że w razie zniknięcia pieniędzy istnieją praktycznie zerowe szanse na ich odzyskanie. Może się to jednak w przyszłości zmienić, ponieważ po raz pierwszy został wytoczony pozew sądowy firmie, która nie wywiązała się z obietnic składanych przy pomocy platformy Kickstarter.

Zaczyna się robić gorąco...

W 2012 roku firma Altius Management prowadzona przez niejakiego Eda Nasha ruszyła ze zbiórką na wyżej wymienionej platformie. Cel został osiągnięty, zebrano nawet więcej pieniędzy niż przewidywał sam autor projektu. Twórca projektu zadeklarował, że dzięki zebranym pieniądzom zobowiąże się do stworzenia talli kart o nazwie Asylum (z mrocznymi wizerunkami postaci) i zostaną one przekazane do wszystkich darczyńców. Niestety, na obietnicach się skończyło, jednak Bob Ferguson, prokurator generalny stanu Waszyngton postanowił wystosować pozew przeciwko firmie, która organizowała omawianą zbiórkę pieniędzy. Powód? Autor nie spełnił złożonych obietnic i albo dostarczy talię kart, albo będzie musiał zwrócić zebrane pieniądze.

Konsumenci muszą być świadomi, że crowdfunding nie odbywa się bez ryzyka. Ten pozew jest jasnym sygnałem do osób chętnych na publiczne pieniądze: stan Waszyngton nie będzie tolerował crowdfundingowych kradzieży.

Sprawa wygląda poważnie i ten ruch może być nauczką dla przyszłych oszustów. Wszak twórcy Kickstartera nie pozywają autorów projektów, którzy nie wywiązały się ze składanych obietnic, jednak równie dobrze może to wykonać dowolna osoba, która była darczyńcą. Twórcy Kickstartera tak komentują zaistniałą sytuację:

Mamy nadzieję, że ten proces przyniesie zmiany.

Źródło: VR-Zone

Bądź na bieżąco - obserwuj PurePC.pl na Google News
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 3

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.