Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

SourceForge rezygnuje z instalatorów z dodatkowym adware

LukasAMD | 10-02-2016 15:53 |

Jednym z bardzo poważnych zagrożeń czyhających obecnie na zwykłych użytkowników są spreparowane instalatory oprogramowania, które zawierają dodatkowe elementy reklamowe i inne szkodniki – czasami wystarczy je uruchomić, aby oprogramowanie takie przedostało się do naszego systemu. Jest ono natomiast przygotowane w ramach akcji reklamowych i generuje zyski dla portali udostępniających pliki instalacyjne. Jednym z takich „repozytoriów” oprogramowania jest od wielu lat popularny SourceForge, wykorzystywany także przez otwarte projekty. W ubiegłym roku z serwisu uciekło wiele projektów, właśnie przez to, że zaczął potajemnie dodawać do instalatorów szkodliwe elementy adware, aby czerpać w ten sposób dodatkowe zyski. Teraz rezygnuje z tego typu działalności i chce odbudować zaufanie użytkowników. Nie będzie to proste zadanie.

Instalatory GIMPa i Filezilli straszyły użytkowników dodatkami adware. Nowy właściciel postanowił skończyć z tego typu praktykami.

Najgłośniejszą akcją związaną z SourceForge była pośpieszna „ewakuacja” GIMP-a, popularnego, darmowego programu do edycji grafiki. Jego paczki instalacyjne były udostępniane właśnie tam i to nie tylko dla Windows, ale i dla innych platform. Na łamach serwisu znaleźć można wiele takich projektów, a nawet obrazy ISO niektórych dystrybucji Linuksa. Wszystko było dobrze do momentu zmiany właściciela. Nowy zdecydował się, że wzorem innych serwisów wykorzysta ruch i instalatory do uzyskania dodatkowych przychodów: tak powstał specjalny instalator SourceForge, który miał nam „asystować” w instalacji prawdziwej aplikacji. Wymagał on jednak uwagi, bo proponował instalowanie dodatkowych aplikacji firm trzecich. Nieświadomy użytkownik mógł więc szybko zaśmiecić komputer.

Co gorsza, do takiej sytuacji dochodziło bez wiedzy autorów programów – niektóre serwisy (albo raczej większość), które działają w taki sposób, nie informują deweloperów o tym, że ich programy zostaną niejako „obudowane” szkodliwym adware. Zwykli użytkownicy mogą więc zrzucać winę na autorów, a nie portal, z którego pobierają takie pliki. Teraz pieczę nad SourceForge przejęło BIZX, a nowy właściciel wyjaśnił, że chce odzyskać zaufanie społeczności open source. Nie zgadza się na stosowany wcześniej sposób montetyzacji serwisu i w efekcie postanowiono natychmiast przerwać praktyki nierzadko wprowadzające użytkowników w błąd. Zmiana jest więc pozytywna, mimo wszystko sugerujemy, aby w miarę możliwości nie korzystać z pośredników. Lepszym wyjściem jest pobieranie aplikacji bezpośrednio ze stron producentów.

Swój głos w sprawie miało także Google, korporacja od pewnego czasu aktywnie walczy z potencjalnie niechcianym oprogramowaniem.

Na taki splot wypadku wpływ może mieć ostatnia decyzja Google. Firma zdecydowała się bowiem na ostrzeganie w przeglądarce Chrome przed witrynami, które w jakiś sposób wprowadzają użytkowników w błąd, np. przez nieodpowiednie przyciski mające rzekomo kierować do pobierania, a tak naprawdę odsyłające do innych witryn w ramach reklamy. To także Google od jakiegoś czasu oznacza zmodyfikowane instalatory z dodatkowymi elementami takimi jak aplikacje niechciane. Warto wiec korzystać z przeglądarki Chrome lub Firefox, bo produkt Mozilli również korzysta z tego mechanizmu ochronnego.

Źródło: SourceForge / gHacks
1
Zgłoś błąd
Łukasz Tkacz
Liczba komentarzy: 15

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.