Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

IrfanView - Darmowy, ale i zaawansowany edytor graficzny

LukasAMD | 04-04-2016 09:30 |

IrfanView - Darmowy, ale i zaawansowany edytor graficznyZa oknami pogoda wspaniała, wiosna nareszcie jest nie tylko kalendarzowa, ale i odczuwalnie prawdziwa. Takie warunki motywują do tego, aby wyjść na świeże powietrze, niejednokrotnie wraz z np. aparatem i uwiecznić piękne chwile, niektóre budzące się do życia rośliny i zwierzęta, a także oczywiście innych ludzi. Po powrocie przyda nam się narzędzie do zarządzania zdjęciami, a także podstawowej ich edycji. Czy musimy w takim wypadku wydawać pieniądze na oprogramowanie firmy Adobe? Niekoniecznie, bo wybór darmowego oprogramowania jest duży i nawet laicy znajdą coś dla siebie, co niekoniecznie jest Gimpem. Dziś w ramach cotygodniowego cyklu ciekawych aplikacji przedstawiam IrfanView – rozbudowaną przeglądarkę zdjęć, która posłuży nie tylko do oglądania plików, ale i ich edycji.

IrfanView to sztandarowy przykład na to, że niewielka aplikacja może cechować się ogromnymi mozliwościami i prostą obsługą.

Oczywiście system Windows posiada już dwa narzędzia odpowiedzialne za przeglądanie, a także edycję plików graficznych: w starszych systemach pierwszym z nich jest po prostu podgląd, który umożliwia regulowanie rozmiaru i ewentualne uruchamianie pokazu slajdów. Jego możliwości są niestety bardzo ograniczone. W Windows 10 występuje uniwersalna aplikacja Zdjęcia, która oprócz podglądu umożliwia nam podstawową edycję i automatyczną korektę – tutaj zrobimy już znacznie więcej, ale to nadal nic spektakularnego. Do dyspozycji jest oczywiście i legendarny Paint: choć da się w nim namalować Mona Lisę, to jednak wymaga to nie lada zapału, a i możliwości edycji, przekształcania i kadrowania zdjęć są bardzo ubogie. Warto więc poszukać alternatywy.

IrfanView #1

Świetnym wyborem jest darmowy IrfanView – to aplikacja udostępniana na zasadach freeware, a więc bezpłatna do użytku niekomercyjnego i zastosowań domowych. Według zapewnień autora łączy ona w sobie proste funkcje dla osób zupełnie początkujących, a także zaawansowane narzędzia wykorzystywane przez profesjonalistów. Po kilku latach korzystania z tego oprogramowania przyznać muszę, że twórca nie rozmija się tutaj z prawdą: możliwości jego aplikacji są ogromne, a zarazem interfejs i dostępne opcje wykonane tak, że nie przytłaczają kogoś początkującego. Aplikacja jest rozwijana od wielu lat, obsługuje ogromną liczbę formatów plików, a na dodatek korzystać z niej możemy nie tylko na nowych odsłonach Windows, ale także starszych , poczynając od linii Windows 9x.

IrfanView #2

Instalacja programu jest bardzo prosta – wymaga jedynie przejścia przez intuicyjny kreator i ewentualnego wyboru obsługiwanych plików. IrfanView jest przygotowany do pracy w środowisku z wieloma użytkownikami, możemy więc korzystać z konfiguracji globalnej, jak i odrębnej dla każdej z osób. Program od jakiegoś czasu jest dostępny zarówno w wersji 32 jak i 64-bitowej – pozwala to szybciej pracować z dużymi zdjęciami i wykorzystuje mechanizmy nowoczesnych systemów, choć zarazem powoduje, że nie będziemy w stanie korzystać ze wszystkich wtyczek. Domyślnie nie są one instalowane, ale ze strony aplikacji możemy pobrać paczki dodające obsługę wielu dodatkowych formatów (np. MP3, PDF, Flasha), filtrów i efektów, a także modułu wykrywania twarzy, które dodatkowo zwiększają możliwości aplikacji. Nie jest to do podstawowej pracy konieczne.

IrfanView #3

Standardowo IrfanView powita nas interfejsem anglojęzycznym – nie stanowi to jednak problemu, bo na stronie producenta znajdziemy różne tłumaczenia, także na język polski.  Aplikacja jest intuicyjna, składa się z jednego okna, nad którym umieszczono menu ze wszystkimi opcjami, a także pasek najczęściej wykorzystywanych narzędzi. Użytkownik może szybko otworzyć  pojedynczy plik, a także skorzystać z funkcji automatycznego pokazu: tutaj wybierzemy np. czas pokazywania każdego ze zdjęć, nałożymy własny tekst, automatyczne zeskalujemy zdjęcia, a także gotową, skonfigurowaną listę składającą się z plików i katalogów zapiszemy na dysku np. w celu późniejszego szybkiego otworzenia w innym miejscu. Problemu nie stanowi oczywiście zapętlanie pokazu, a także dodawanie muzyki w tle: przeglądarka może więc posłużyć do szybkiego utworzenia nieco bogatszej prezentacji.

Przetwarzanie wsadowe, obsługa wielu formatów, zaawansowane drukowanie - to wszystko w tak niewielkiej i szybkiej aplikacji.

Po wybraniu pliku możemy przejść do jego edycji. Program wyświetla wszystkie najważniejsze dane (skalę, rozdzielczość, rozmiar), umożliwia wygodne zaznaczanie określonego obszaru z zachowaniem proporcji, a także kadrowanie, wklejanie wycięcia jako nowy plik i szybkie zmiany zarówno rozmiaru jak i kadru obrazu – w tym pierwszym przypadku możemy decydować o rozdzielczości DPI, wybierać kilka spośród gotowych popularnych rozmiarów, a także wybrać rodzaj próbkowania wykorzystywanego przy operacji. Najmniejszego problemu nie stanowi obracanie zdjęcia, odbijanie zarówno w pionie jak i poziomie, zmiana głębi koloru, a także przekształcanie na np. odcienie szarości. W razie potrzeby możemy szybko usunąć ze zdjęć efekt czerwonych oczu, zwiększyć ostrość, jak również automatycznie dopasować kolory i tym samym choć częściowo wyeliminować błędy popełnione przez nas w sztuce fotografii.

IrfanView #4

Możliwości nie ograniczają się tylko do tego: w IrfanView znajdziemy funkcje dodawania tekstu do zdjęcia (wysoce konfigurowalną), regulacji histogramu, otaczania zdjęcia jedną z kilku dostępnych ramek, a także stosowania kilku z dostępnych efektów: rozmycia, pikselizacji, wyostrzania, sepii, dodawania kropli deszczu, zawijania, czy zmieniania w obraz olejny. Możliwości są spore, nas ogranicza jedynie wyobraźnia. Kolejna przydatna funkcja to mechanizm tworzenia zdjęć panoramicznych. Dzięki niemu możemy łączyć kilka zdjęć pionowo lub poziomo, opcjonalnie oddzielić je od siebie ramkami, a później zapisać jako wspólną grafikę. Program radzi sobie również bardzo dobrze z zapisywaniem obrazów wielostronicowych (np. w formacie PDF), które posłużą nam później do zaawansowanego wydruku. Czy wspominałem już o obsłudze OCR i rozpoznawaniu tekstu na zdjęciach? To wymaga dodatkowej wtyczki, ale jest w aplikacji dostępne.

IrfanView #5

Gdy skończymy edycję pliku, przyjdzie czas na jego zapisanie. Tutaj ponownie zobaczymy ogromne możliwości aplikacji: wybierać możemy np. stopień kompresji w formacie PNG i JPG, zapisywanie zdjęć jako progresywne dane JPG, zachowywać lub usuwać dane EXIF i IPTC, a także stosować przeplot. W przypadku formatów z obsługą przezroczystości użytkownik może bez żadnego problemu ustalić jej kolor, a cieszy dodatkowo obsługa wielu formatów: oprócz najpopularniejszych (BMP, PNG, JPG, GIF), skorzystamy tu z np. webowego WebP, ICO, JPEG2000, zapisu do plików PDF, TGA, a nawet RAW. Zdjęcia możemy natychmiastowo ustawić jako tapetę naszego pulpitu, a w przypadku skorzystania z dodatków szybko wysłać do innych osób przez maila.

IrfanView #6

Gdy mówimy o IrfanView, trudno nie wspomnieć o fantastycznym module konwersji wsadowej. Dzięki niemu możemy bardzo szybko masowo zmieniać nazwy plików, a także dokonywać na nich masowej konwersji i przekształceń: moduł za to odpowiedzialny jest dostępny w menu aplikacji i jeżeli będziemy musieli np. zmniejszyć 100 plików PNG, a następnie zapisać je jako JPG do teog pod innymi nazwami, to dzięki niemu wykonamy to w kilka sekund. Konwersja wsadowa umożliwia także zaawansowane przekształcenia obejmujące zmianę jasności, kontrastu, nasycenia i poszczególnych barw, a także masowego nakładania tekstu i dodawania wspomnianej już wcześniej ramki. Jakby tego było mało, program oferuje również zaawansowane ustawienia drukowania: dopasujemy tutaj zdjęcia bardzo dokładnie do kartki, w razie potrzeby powiększymy lub pomniejszymy je, a także dodamy napisy w nagłówku i stopce.

Pobierz IrfanView

Opisanie wszystkich możliwości tego niewielkiego rozmiarami programu zdecydowanie wykracza poza ramy portalu – IrfanView jest natomiast przykładem oprogramowania, które może bezpłatnie dostarczyć użytkownikom bardzo mocnego narzędzia. Do tego narzędzia łatwego w obsłudze, bo po poznaniu menu aplikacji i niektórych skrótów, możemy się po nim poruszać bardzo szybko. Oczywiście ktoś mógłby powiedzieć, że lepszym wyborem jest np. XnView, który również stanowi zaawansowaną przeglądarek plików. To zależy od konkretnego przypadku i upodobań użytkowników, nie da się jednak zignorować tego, że przez ostatnie lata to właśnie IrfanView jest przykładem do naśladowania i inspiracją dla twórców podobnych programów, którzy czerpią całymi garściami z wykorzystanych w nim pomysłów.

Źródło: PurePC.pl
8
Zgłoś błąd
Łukasz Tkacz
Liczba komentarzy: 24

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.