Nowy Android niezależny od Oracle - będzie korzystał z OpenJDK
Android jest co prawda systemem otwartym, z którego mogą korzystać różni producenci, niemniej jego przyszłość w pewnym momencie stanęła pod znakiem zapytania. W 2010 roku firma Oracle wniosła do sądu pozew przeciwko Google za łamanie w systemie Android patentów związanych z oprogramowaniem Java. Sprawa ciągnęła się długo i niestety nie zakończyła się dla twórców mobilnego robocika niczym pozytywnym – w poszczególnych latach Google przegrywało procesy, co spowodowało, że zablokowany mógł zostać rozwój całego systemu operacyjnego. Teraz korporacja poinformowała, że kolejna odsłona Androida nie będzie już uzależniona od tego typu czynników zewnętrznych. Wszystko za sprawą wykorzystania OpenJDK, czyli otwartej i wolnej implementacji języka Java, jaki się w nim znajdzie.
Java była otwarta i dostępna dla wszystkich, do czasu przejęcia przez Oracle.
Historia ta ma swoje początku jeszcze za czasów świetności firmy Sun Microsystems. To ona rozwijała Javę, ale w żaden sposób nie blokowała korzystania z niej i walczyła w sądach niczym wielu innych trolli patentowych – z tego dobrodziejstwa skorzystało Google, tworząc m.in. maszynę wirtualną Dalvik wykorzystywaną do Androida 4.4 KitKat włącznie (to edycja, w której użytkownik może samodzielnie włączyć eksperymentalną wersję maszyny ART wykorzystywanej w nowszych odsłonach). Po jej upadku i przejęciu, patenty znalazły się pod władzą Oracle. Ta firma nie podchodzi już tak liberalnie do sprawy dzielenia się rozwiązaniami, jakie posiada w portfolio.

Pięć lat temu sukces Androida nie był jeszcze tak widoczny, ale już dawał o sobie znać i postanowiono to wykorzystać: ewentualna wygrana sprawa mogła doprowadzić albo do zatrzymania rozwoju systemu, albo liczonych w miliardy dolarów odszkodowań. Początkowo pozew Oracle został odrzucony – stwierdzono w nim, że każdy może samodzielnie napisać podobne funkcje do tych zawartych w Javie. Firma złożyła apelację i w niecodzienny sposób wyjaśniła problem: prawnicy firmy wykazali, że to, co zrobiło Google, można przyrównać do skopiowania nagłówków i pierwszych zdań Harry Pottera, a następnie modyfikacji reszty. Tutaj wynik był już inny, sędziowie orzekli, że elementy API mogą być chronione prawem patentowym, a to oznaczało, że Google nie może już w taki sposób korzystać z Javy na Androidzie.
Nowy Android będzie niezależny od trolla patentowego.
Wiadomo, że twórcy Androida pracują nad przeniesieniem go na OpenJDK już od lutego bieżącego roku. Teraz osoba z firmy przekazała serwisowi VentureBeat informacje, że stanie się to ostatecznym faktem wraz z kolejnym wydaniem Androida – tym oznaczanym jak na razie literką N, kolejną z alfabetu, po jakim krąży Google. To dobra decyzja, uniezależni ona system od ewentualnych pozwów ze strony Oracle, a także ułatwi pracę deweloperom zewnętrznych aplikacji.
Powiązane publikacje

Google chce wyciąć pół montażowni z procesu. Gemini Omni przerabia wideo po ludzku, a nie po timeline’ie
12
Microsoft umożliwi personalizację paska zadań i menu Start w Windows 11. Będzie można także zmienić funkcję przycisku Copilot
31
Microsoft testuje Low Latency Profile w Windows 11. Krótkie skoki taktowania CPU mają skrócić opóźnienia interfejsu
63
Apple iOS 26.5: aktualizacja dla serii Apple iPhone. Szyfrowane wiadomości między iOS a Androidem, choć nie dla wszystkich
25













