.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

MSI GT725 - DTR z Radeonem HD4850

bagienny | 09-03-2009 13:58 |

Na premierę mobilnych wersji Radeonów serii 4000 przyszło nam czekać dość długo, bo około dziewięciu miesięcy. W tym czasie wyższe segmenty rynku zostały praktycznie całkowicie zdominowane przez konkurencyjne układy nVidii serii 9. Poprzednia seria kart graficznych ze stajni ATI, pomimo nienajgorszej architektury, pozbawiona była siły przebicia, w efekcie czego większość montowanych układów należało do najniższego segmentu wydajności. Czy najnowsza odsłona mobilnych układów graficznych duetu ATI/AMD okaże się takim sukcesem jak jej biurkowy odpowiednik? Przekonajmy się! Zapraszamy do pierwszego w Polsce testu notebooka MSI GT725 z Radeonem HD4850.

Autor: bagienny - Robert Multan

Z zewnątrz

Użytkownikom piętnastocalowych notebooków przy rozpakowywaniu komputera z pewnością rzucą się w oczy rozmiary oraz waga. Nawet bez baterii komputer waży o około pół kilograma więcej niż standardowy model z 15" ekranem.  Koncepcja wzornicza komputera jest kontrowersyjna. Materiałem dominującym na pulpicie jest metal: czarne elementy zostały wykonane z efektownego, szczotkowanego aluminium, a czerwone akcenty z lakierowanego metalu. Obudowa komputera jest solidna, a wszystkie elementy zostały do siebie nienagannie dopasowane. Nie uświadczymy więc żadnych zgrzytów czy chrzęstów podczas użytkowania.

 

Czarna, matowa klapa matrycy z zewnątrz prezentuje się estetycznie, a wkomponowane w nią metaliczne logo producenta dodaje jej charakteru.

Z prawej strony umieszczono większość używanych na co dzień portów: złącze ExpressCard/54, czytnik kart pamięci, port USB2.0, eSATA (zintegrowany z portem USB), FireWire, gniazdo antenowe (część modeli dostępna jest z zamontowanym tunerem hybrydowym) oraz cztery porty audio. Ponadto znalazł się tam jeden z dwóch otworów układu wentylacyjnego.

Po lewej stronie porty: RJ11, Ethernetowy RJ45, dwa porty USB2.0, złącze blokady Kensingtona oraz napęd optyczny.

Z tyłu pierwsza rzuca się w oczy potężna, 9-komorowa bateria o pojemności 7200mAh. Ponadto znalazły się tam wyjścia wideo (D-SUB oraz HDMI), złącze zasilania oraz drugi wylot powietrza.

 

Wbrew temu, co można sądzić - pomimo zainstalowania ekranu o przekątnej 17" GT725 nie jest wcale dużo większy od typowego piętnastocalowego laptopa. Jest widocznie szerszy i nieco grubszy, zachowując przy tym jednak w miarę smukłą linię. Jak na siedemnastocalowego notebooka, ma się rozumieć.

Nad ekranem zainstalowano kamerę internetową o rozdzielczości 2 milionów pikseli oraz mikrofon zbierający.

Jak przystało na notebook z 17" ekranem - do klawiatury w GT725 dołączony został oddzielny blok numeryczny. Pomimo tego, że klawisze mają nieco zbyt miękki i słabo wyczuwalny skok, korzysta się z niej całkiem wygodnie. Problematyczny za to może być jej układ - miniaturowy prawy Shift, czy wręcz mikroskopijny klawisz kropki, dają się we znaki w czasie pisania tekstów. Tradycyjnie dla firmy MSI w miejscu, gdzie standardowo znajduje się lewy klawisz Ctrl został umieszczony Fn, dający dostęp do funkcji takich jak zmiana jasności podświetlenia, czy poziomu głośności. Osobom nieprzyzwyczajonym może to początkowo sprawiać pewne trudności.


Nad klawiaturą został umieszczony panel dotykowy zawierający funkcje sterowania odtwarzaczem multimedialnym, osobne włączniki dla karty WiFi oraz Bluetooth, zmiany planu zasilania czy uruchomienia trybu Turbo - o którym szerzej opowiemy w dalszej części artykułu. Ergonomia takiego rozwiązania jest nieco dyskusyjna, ale z pewnością nie można odmówić mu efektowności.

Przyciski touchpada wycięte zostały w tym samego kawałka metalu co otaczający je pulpit. Charakteryzuje je w miarę cichy i dobrze wyczuwalny klik. Tradycyjnie dla firmy MSI kontrolki stanu są przejrzyste i estetycznie wykonane.

Pomimo tego, że GT725 został wyposażony łącznie w aż pięć głośników (2 nad klawiaturą, 2 na spodzie + subwoofer pod "alufelgą" ;-) dźwięk nie odbiega znacząco od tego wydobywającego się z głośników montowanych zwykle w notebookach. Charakteryzuje go niezła maksymalna głośność, ale o jakichkolwiek niskich tonach można w zasadzie zapomnieć.

W tym miejscu należy wspomnieć o pewnej dziwnej przypadłości, którą udało nam się zaobserwować. W czasie wyświetlania grafiki 3D komputer zaczyna czasem wydawać pisk (również przy wyciszonych głośnikach), którego częstotliwość jest wyraźnie zależna od wyświetlanego obrazu.

Z powodu małej ilości czasu, na jaki został nam udostępniony sprzęt, nie udało nam się ustalić więcej szczegółów. Inżynierowie MSI już pracują nad rozwiązaniem tego problemu. Najprawdopodobniej uda się go wyeliminować odpowiednią poprawką do BIOS-u.

Aktualizacja - patrz: ostatnia strona artykułu.

 

Twoja ocena publikacji:
0
Liczba komentarzy: 0
Ten wpis nie ma jeszcze komentarzy. Zaloguj się i napisz pierwszy komentarz.
x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.