.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

MSI GT627 - Mały może... więcej!

bagienny | 15-07-2009 21:38 |

Laptopy dla graczy to bardzo specyficzny segment rynku. By pomieścić wydajne podzespoły, potrzebne do gry w najnowsze tytuły, ich obudowy są zwykle lekko zmodyfikowane w stosunku do tradycyjnych modeli. Bez względu na to, czy otrzymają większą niż zwykle ramkę matrycy, czy zyskają parę milimetrów w pionie - z reguły są widocznie większe niż notebooki multimedialne lub biznesowe. Zapraszamy do testu MSI GT627, w którym pomimo niepozornych rozmiarów konstruktorom udało się umieścić podzespoły, których moc powinna zadowolić zdecydowaną większość miłosników elektronicznej rozrywki.

Autor: Robert "bagienny" Multan

Z zewnątrz GT627 wygląda identycznie jak każdy piętnastocalowy notebook MSI z serii G (GX620, GX630, a ostatnio również GX623). Obudowa została wykonana w większości z przyjemnie chłodnego w dotyku, czarnego szczotkowanego aluminium, dzięki czemu nie trzeba się martwić o jej ścieranie. Centralną część klapy matrycy zdobi metaliczne logo producenta. Cała konstrukcja wykazuje wzorową sztywność - wieko poddaje się minimalnie jedynie przy naprawdę silnym nacisku. Zastosowanie metalu do konstrukcji obudowy ma swoje dobre i złe strony. Zdecydowanie zyskuje na tym wytrzymałość i sztywność konstrukcji, jednak przy obciążeniu podzespołów wymagajacymi obliczeniami cała obudowa działa jak sporych rozmiarów radiator, co może niekorzystnie wpływać na komfort pracy.

Komputer zdecydowanie przyciąga oko swoją stylistyką - czerwone akcenty wykonane z twardego plastiku nadają mu charakterystyczny, drapieżny charakter.

Z tyłu komputera umieszczono oba wyjścia wideo: D-SUB oraz HDMI, złącze ładowania oraz anteny tunera TV (niedostępnego w Polsce). Na zdjęciu widać również baterię, która w przeciwieństwie do tej z modelu GT725 nie wystaje poza obrys obudowy.

Z lewej strony znajduje się napęd optyczny, gniazdo Ethernet, jeden port USB2.0 oraz 4 złącza audio, dzięki którym do komputera można podłączyć pełen zestaw głośników 7.1.

Po prawej stronie inżynierowie MSI umieścili czytnik kart pamięci, zatoczkę ExpressCard/54, IEEE1394 (FireWire), jeden port USB2.0 oraz eSATA. Ostatnie złącze zostało zintegrowane z portem USB2.0, dzięki czemu podłączając zewnętrzny dysk nie będzie trzeba martwić się o zasilanie. Zagadką pozostaje dlaczego twórcy standardu eSATA nie pomyśleli o dostarczaniu za jego pomocą prądu.

Wystrój GT627 jest praktycznie identyczny jak w większym od niego modelu GT725 - niemal identyczna klawiatura, pulpit ze szczotkowanego aluminium, dotykowy panel sterujący.

Jakość wykonania jest świetna. W platformie roboczej próżno szukać jakichkolwiek skrzypiących, czy trzeszczących miejsc.

Po otwarciu ekranu martwić mogą niewielkie zawiasy, które jednak pomimo swoich rozmiarów bardzo dobrze spełniają swoje zadanie - ekran trzyma się w ustalonej pozycji bardzo stabilnie. Klapa matrycy w GT627 nie posiada mechanizmu ryglującego. Podobnie jak w modelu GT725 w pozycji zamkniętej utrzymują ją dwa silne magnesy umieszczone w obu rogach platformy roboczej.

Klawiatura jest tylko z pozoru identyczna jak w GT725. Różni je jednak kilka szczegółów. Dodatkowy klawisz "/" trafił obok lewego "Alta" niepotrzebnie skracając spację, a klawisze strzałek zachodzą nieco na blok numeryczny. Na szczęście nieco większy jest prawy klawisz "shift". Układ klawiatury w dalszym ciągu trudno nazwać w pełni wygodnym, widać jednak pewien postęp. Podobnie jak w większości modeli MSI, klawisze mają krótki i nieco zbyt twardy skok. Na domiar złego powierzchnia klawiatury potrafi się nieprzyjemnie uginać.

Touchpad został dobrze zaprojektowany. Jego prawa strona tradycyjnie zawiera strefę przewijania, działającą identycznie jak rolka w myszce. Płytka dotykowa ma dobrze dobraną czułość, przyjemną, nieco matową fakturę, a jej klawisze wykonano z tego samego arkusza aluminium co pulpit, co - nie da się ukryć - wygląda efektownie. Przyciski mają cichy i niezbyt głęboki klik - ot, w sam raz.

Nad klawiaturą umieszczono panel dotykowy niemal identyczny jak ten zastosowany w GT725. Po jego lewej stronie znajdują się przyciski do sterowania multimediami (Następny, Poprzedni, itd). W centralnej części znalazło się pole do zmiany wbudowanych profili zasilania oraz opcja przetaktowania procesora (Turbo), która w tym modelu... nie działa. I w zasadzie trudno się dziwić - 45W, jakie pobiera zamontowany procesor Intel Core 2 Quad Q9000, to już i tak wystarczająco dużo jak na rozmiary GT627. W przypadku konfiguracji z dwurdzeniowym procesorem funkcja ta działa identycznie jak w przypadku GT725 - podnosi częstotliwość magistrali FSB "w locie".

W prawej części panelu znalazły się pola slużące do włączania/wyłączania kamery internetowej, modułu Bluetooth oraz karty bezprzewodowej. Pod ostatnie pole po prawej (P1) użytkownik może przypisać dowolną akcję taką jak start aplikacji, czy wykonanie konkretnego polecenia. Ponadto na błyszczącej powierzchni panelu umieszczono kontrolki stanu klawiatury oraz dysku twardego.

Na dole prawej części pulpitu umieszczono pozostałe kontrolki informujące użytkownika o stanie zasilania oraz sieci bezprzewodowej. Dodatkowo na lewo od zestawu naklejek znajduje się mikrofon.

W ramce matrycy umieszczono kamerę internetową o rozdzielczości 2 milionów pikseli. Jej praca sygnalizowana jest przez pomarańczową diodę umieszczoną na lewo od sensora.

Podobnie jak w przypadku GT725, do GT627 również dołączana jest laserowa myszka na uwięzi. Konkretnie jest to zbierający bardzo pochlebne opinie model MSI GS-502. Myszka została wyposażona we wszystko, czego mógłby oczekiwać gracz - profilowana obudowa, sensor wysokiej rozdzielczości, czy możliwość zmiany czułości sensora "w locie". W zestawie znajduje się również zestaw 7 ciężarków, z pomocą których można dostosować jej wagę do własnych preferencji. W zestawie znajduje się również wygodny i solidnie uszyty plecak na laptopa, identyczny jak ten dołączany do modelu GT725.

Twoja ocena publikacji:
0
Liczba komentarzy: 0
Ten wpis nie ma jeszcze komentarzy. Zaloguj się i napisz pierwszy komentarz.
x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.