.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

ASUS EeePC 1000HE - Przodownik pracy

bagienny | 08-07-2009 16:34 |

Wchodząc przebojem na rynek komputerów przenośnych, Netbooki miały charakteryzować się trzema zasadniczymi cechami: miały być małe, względnie tanie oraz pracować jak najdłużej na baterii. I o ile większość Netbooków bez problemów radzi sobie z dwoma pierwszymi warunkami, to ten ostatni sprawia czasem producentom trudne do zrozumienia problemy. Reklamując swój nowy produkt firma ASUS obiecuje, że jej nowy model netbooka jest w stanie pracować na akumulatorze aż 9,5 godziny - czyli nieco więcej niż jedna roboczodniówka. Brzmi całkiem nieźle, ale jak jest w rzeczywistości? Najwyższa pora przekonać się, czy urządzenie faktycznie potrafi działać przez taki właśnie okres czasu. Zapraszamy zatem do testu netbooka ASUS EeePC 1000HE

Autor: Robert "bagienny" Multan

Zamknięty 1000HE wygląda identycznie jak testowany przez nas wcześniej model 1000H. Cała obudowa została wykonana z błyszczącego, czarnego plastiku, który - już tradycyjnie - działa jak magnes na odciski palców. Jeżeli nie będziemy regularnie go czyścić cała powierzchnia w mgnieniu oka pokryje się niezbyt estetycznymi śladami palców.

Po otwarciu klapy matrycy osobom zaznajomionym z poprzednim modelem od razu rzuci się w oczy inna niż w 1000H klawiatura, ale jej przyjrzymy się za chwilę.

Ramka matrycy została wykonana z identycznego materiału jak ta w ASUSIE N51Tp. Również w przypadku 1000HE dość szybko pokrywa się ona mikro-rysami, które szpecą jej wygląd. Ogólna jakość wykonania stoi na wysokim poziomie - wszystkie elementy sprawiają wrażenie solidnych i dobrze spasowanych. Przenosząc komputer czy po prostu z niego korzystając nie usłyszymy żadnych skrzypnięć, czy trzasków. Podobnie jak w zdecydowanej większości produkowanych obecnie komputerów przenośnych, klapa matrycy w 1000HE pozbawiona została mechanizmu ryglującego - w pozycji zamkniętej utrzymuje ją magnes.

Z prawej strony 1000HE znalazły się dwa porty USB2.0, czytnik kart pamięci, wyjście D-SUB oraz złącze zasilania.

Z lewej strony producent umieścił blokadę Kensington, trzeci portu USB2.0, złącza Audio oraz miniaturową kratkę wentylacyjną.

Na tle innych netbooków 1000HE zdecydowanie wyróżnia zastosowana klawiatura, przypominająca budową te stosowane w laptopach Sony Vaio.

Płytki klawiszy mają całkowicie płaski profil, a przestrzenie pomiędzy nimi są nieco większe niż w tradycyjnych klawiaturach. Ogólnie klawiatura wypadałaby rewelacyjnie, gdyby nie dwa drobne szczegóły. Po pierwsze notorycznie zdarza się jej podwajać wprowadzane znaki, a po drugie jej powierzchnia ugina się lekko w centralnej części. Jednak pomimo tych drobnych zgrzytów i tak jest to w zasadzie najlepsza klawiatura jaką można spotkać w netbooku.

Poniżej miejsca na prawy nadgarstek znajdują się standardowy zestaw diód sygnalizacyjnych, wśród których zabrakło stanu klawiatury (Caps Lock, Scroll Lock, Num Lock).

Całkiem nieźle sprawdza się zainstalowana płytka dotykowa. Pomimo niewielkiej powierzchni korzysta się z niej z przyjemnością głównie przez rozpoznawaniu ilości palców, które mają z nią kontakt. Dzięki tej funkcji możliwe jest przykładowo przewijanie zawartości z pomocą dwóch palców. Teoretycznie możliwe jest również pomniejszanie i powiększanie przez zbliżanie lub oddalanie od siebie palców, jednak ta funkcja nie działa najlepiej - najczęściej uaktywniając się w momencie przewijania za pomocą 2 palców i nie reagując kiedy użytkownik próbuje ją wywołać odpowiednim gestem.

Warto nadmienić, że wspomniane wyżej gesty, to nie prawdziwy multi-touch, a jedynie jego programowy odpowiednik. Niemal identyczną funkcjonalność (rozpoznawanie ilości przyłożonych palców, itp.) oferuje sterownik do wszystkich touchpadów Synaptics (nawet tych wyprodukowanych w czasach kiedy nikt o multi-touch nie słyszał) dla systemu Linux.

Kiedy jesteśmy z dala od kontaktu, 1000HE napędza potężna 6-ogniwowa bateria o pojemności 8700mAh. To właśnie z jej pomocą netbook ma pracować ponad 9 godzin na samym akumulatorze. I to właśnie przez nią nowy ASUS jest dość ciężki - 1,45 kg to dość sporo jak 10" netbooka.

Do komputera dołączony został przyjemny w dotyku, piankowy futerał. Idealnie zabezpiecza łatwo rysującą się powierzchnię pokrywy matrycy przy przenoszeniu w torbie czy plecaku.

Twoja ocena publikacji:
0
Liczba komentarzy: 0
Ten wpis nie ma jeszcze komentarzy. Zaloguj się i napisz pierwszy komentarz.
x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.