Nawet NASA nie uciekła od problemu Microsoftu. Astronauci zobaczyli dwa Outlooki i obydwa zawiodły
Wielkie misje kosmiczne zwykle kojarzą się z technologią dopiętą na ostatni guzik, ale czasem wystarczy jeden drobiazg, aby cały ten obraz pękł. Podczas lotu Artemis II w eter poszedł komunikat, który brzmiał bardziej jak zgłoszenie do firmowego helpdesku niż rozmowa z pokładu statku lecącego wokół Księżyca. Na ekranie pojawiły się dwa Outlooki. Żaden nie działał tak, jak powinien. I właśnie dlatego ten epizod mówi o współczesnym oprogramowaniu więcej, niż Microsoft by chciał.
Artemis II nie skompromitował poczty w kosmosie, tylko pokazał, jak źle wygląda przejściowy bałagan między starym i nowym Outlookiem.
Windows, Linux, macOS - zobacz udział rynkowy tych systemów w marcu 2026 roku. Rozwiązanie od Microsoftu z kolejną stratą
W tej sytuacji najważniejsze jest jedno. Nie mówimy o oprogramowaniu sterującym lotem, tylko o warstwie komercyjnego oprogramowania używanego do codziennej pracy załogi. Mimo to incydent zabolał wizerunkowo, bo pokazał coś, o czym Microsoft pisze wprost od dawna, że nowy Outlook i klasyczny Outlook mają działać obok siebie, a firma utrzyma wsparcie dla starej wersji co najmniej do 2029 roku. Problem w tym, że przejście trwa już wystarczająco długo, aby użytkownik przestał widzieć wygodną migrację, a zaczął widzieć bałagan. Zwłaszcza że nowy Outlook nadal ma luki wobec wersji klasycznej, między innymi w obsłudze VBA, dodatków COM, pełnego trybu offline czy plików PST.
System iOS 26.4 już oficjalnie. Zobacz, co nowego w kolejnej aktualizacji dla smartfonów Apple iPhone
Dla użytkownika oznacza to prostą rzecz. Więcej niepewności tam, gdzie poczta ma być przezroczysta. Pisaliśmy już o rozszerzaniu nowego Outlooka o konta Gmail i o awarii, która potrafiła przyblokować pracę zdalną. Epizod związany z misją Artemis II dobrze spina obydwa wątki. Microsoft chce mieć nowoczesny, lżejszy klient, ale wciąż ciągnie za sobą ciężar starego ekosystemu. Na tym tle Gmail jest prostszy, bo rozwija jeden główny interfejs webowy z opcją pracy offline, a Mozilla Thunderbird nadal broni czytelnego modelu jednej aplikacji do poczty, kalendarza i kontaktów. Długofalowo stawką nie jest więc sam błąd z Artemis II, tylko zaufanie do Outlooka jako narzędzia, które ma nie wymagać tłumaczenia, którą wersję uruchomiliśmy.
right now the astronauts are calling houston because the computer on the spaceship is running two instances of microsoft outlook and they can't figure out why. nasa is about to remote into the computer
— niki grayson (@nikigrayson.com) 2 kwietnia 2026 08:06
[image or embed]
Powiązane publikacje

Microsoft ma wreszcie zrobić porządek ze źle działającym trybem uśpienia w Windows 11. Powodem mają być sterowniki OEM
7
Vivaldi 8.0 zadebiutowała. Odświeżona przeglądarka internetowa oferuje nowy styl i kilka gotowych układów interfejsu
18
Wear OS 7 zaprezentowany. System od Google dla smartwatchy, który poprawi czas pracy i przyniesie agentów AI
3
Firefox 151.0 już dostępny. Nowa wersja przeglądarki ze zmianami, z których skorzysta Windows, ale i Linux oraz macOS
5







![Nawet NASA nie uciekła od problemu Microsoftu. Astronauci zobaczyli dwa Outlooki i obydwa zawiodły [1]](/image/news/2026/04/03_nawet_nasa_nie_uciekla_od_problemu_microsoftu_astronauci_zobaczyli_dwa_outlooki_i_obydwa_zawiodly_2.jpg)
![Nawet NASA nie uciekła od problemu Microsoftu. Astronauci zobaczyli dwa Outlooki i obydwa zawiodły [2]](/image/news/2026/04/03_nawet_nasa_nie_uciekla_od_problemu_microsoftu_astronauci_zobaczyli_dwa_outlooki_i_obydwa_zawiodly_0.jpg)





