Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
 
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国
 

Trust Fiësta Pro Bluetooth Wireless - towarzyski głośnik

veloC | 17-09-2016 13:45 |

Trust Fiësta Pro Bluetooth Wireless - towarzyski głośnikPowołując się na znany internetowy mem, nie zawsze organizuję domówki, ale jeśli już to robię, korzystam z największego bezprzewodowego głośnika, jaki widziało moje osiedle. Dokładnie taki jest Trust Fiësta Pro Bluetooth Wireless - wielki, wytrzymały, głośny. Jednak czy duży może więcej? Myśląc o głośniku bezprzewodowym, przed oczami staje nam w końcu małych lub średnich rozmiarów urządzenie, które z powodzeniem można spakować do plecaka lub dzierżyć w dłoni bez obawy o przedwczesny artretyzm. Fijesta, jak poprawnie powinno się wymawiać nazwę tego zawodnika wagi superciężkiej, do najbardziej przenośnych nie należy. Do jakich zastosowań najlepiej więc go przeznaczyć? Odpowiedzi na to oraz kilka innych pytań udzieli niniejszy tekst.

Trust Fiësta Pro cechuje się świetną jakością dźwięku, wieloma opcjami połączenia, długim czasem pracy na baterii i zbudowany jest niczym czołg.

Aby lepiej zobrazować sobie gabaryty tego urządzenia, poznajmy jego wymiary. Trust Fiësta Pro jest wysoki na 47 cm, szeroki na 39 cm oraz głęboki na 32 cm. Nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek chciałby go użyć w roli domowego systemu nagłośnienia, ale jeśli ktoś taki by się znalazł, powyższe dane z pewnością mu w tym pomogą. Głośnik ten wymiarami porównać więc można do niejednej obudowy, mieszczącej płyty główne w formacie microATX. Jego waga również nie należy do najmniejszych, bowiem sięga pułapu 14 kg. Znoszenie tego koromysła po schodach nie byłoby jednak tak trudne, jakby mogło się wydawać. Obudowa została na szczęście wyposażona w dwa znajdujące się na obu bokach głębokie uchwyty, którym nie straszne żadne odkształcenia. Pod jednym z nich, po lewej stronie, patrząc od strony przetwornika, widać przykręconą na 8 śrub płytkę, pod którą znajduje się bateria o pojemności 7 Ah (7000 mAh). Konstrukcja również prezentuje się mocarnie. Trust Fiësta Pro posiada metalowe wzmocnienia na krawędziach oraz metalowe rogi - wszystko mocno zaokrąglone, dzięki czemu nie musimy się bać o zadrapania przy transporcie. Warto zaznaczyć, iż według instrukcji użytkowania przenoszenie oraz użytkowanie głośnika powinno odbywać się w pozycji pionowej.

Trust Fiësta Pro Bluetooth Wireless - towarzyski głośnik [nc1]

Biorąc pod uwagę tonaż i gabaryty urządzenia, przydałaby się mu również rączka i kółka. Dokładnie tego możemy się po nim spodziewać. Urządzenie zostało zaopatrzone w uchwyt na metalowych teleskopach, wysuwanych na wysokość 35.5 lub 44 cm. Rączka wykonana jest z lekko chropowatego plastiku, dość wygodnie mieszczącego się w dłoni, choć wygody na pewno dodałby jej bardziej zaokrąglony kształt. Wysięgniki są według mnie odrobinę zbyt delikatne. Co prawda nie wyginają się podczas ciągnięcia głośnika, jednak nie radziłbym go podnosić przy ich użyciu, bowiem mogą się odkształcić. Jeśli Trust planowałby wypuszczenie kolejnej rewizji tego urządzenia, polecałbym wyposażyć je w dodatkowy uchwyt na samym środku górnej podstawy konstrukcji i odsunięcie podstawki na tablet/smartfon nieco do tyłu, w kierunku wysięgnika teleskopowego. Umożliwiłoby to wygodniejszy transport głośnika po schodach przy użyciu tylko jednej ręki zamiast dwóch, bez obawy o uszkodzenie uchwytu. Same teleskopy przytwierdzone zostały do obudowy plastikowymi obejmami, przykręconymi dwiema śrubami każda, które wbrew pozorom są bardzo stabilne.

Trust Fiësta Pro Bluetooth Wireless - towarzyski głośnik [nc2]

"Grająca walizka" porusza się przy pomocy dwóch plastikowych kółek o mocno zaokrąglonym bieżniku z lekką domieszką gumy. Kółeczka mają średnicę 6 cm, ale z podstawy wystają na odległość nieco ponad 1.5 cm, dlatego radziłbym nie prowadzić głośnika po bardzo nierównym terenie. Przez środek bieżnika ciągnie się chropowaty ślad łączenia, dlatego, jeśli macie w domu parkiet, radziłbym go najpierw zeszlifować, by nie zarysować podłogi. Moim zdaniem lepiej sprawdziłby się miękki bieżnik, np. filcowy. Kółeczka kulturą jazdy może i nie grzeszą, ale wykonane w całości z metalu grube łożyska sprawiają, iż są one bardzo stabilne. Niech za rekomendację posłuży fakt, iż głośnik bez najmniejszego "ale" utrzymał ciężar 106-kilowych czterech liter autora. ;) Z jednej strony chciałbym, by urządzenie zaopatrzono w komplet 4 obrotowych kółeczek, które znacząco ułatwiłyby transport, jednak z drugiej takie rozwiązanie negatywnie wpłynęłoby na możliwości urządzenia jako powierzchni do siedzenia. Bądźmy bowiem szczerzy - taki głośnik byłby wykorzystywany podczas grillowania, domówek czy innych zakrapianych imprez, na których wytrzymałość takiego sprzętu liczy się bardziej, niż możliwości transportowe.

Trust Fiësta Pro Bluetooth Wireless - towarzyski głośnik [nc3]

Obudowa po zatrzymaniu osiada na dwóch grubych, gumowych nóżkach, przykręcanych na jedną śrubę każda. Głośnik może także posłużyć do zorganizowania co bardziej kameralnych koncertów dzięki głębokiemu na 7 cm okrągłemu otworowi o średnicy 3.8 cm, który umożliwia postawienie go na trójnogu. Z profesjonalnymi systemami nagłośnienia mam do czynienia raz na ruski rok, ale biorąc pod uwagę fakt, iż Trust Fiësta Pro nie został stworzony do zastosowań profesjonalnych, mogę rzec, że zbudowany jest niczym czołg. Nawet wykonany z błyszczącego plastiku uchwyt na tablety i smartfony nie wygina się, gdy na nim siedzieć. Z niepokojem patrzeć na niego mogą jednak posiadacze drogich smart-urządzeń, których obawy rozwiałoby zastosowanie miękkiej wyściółki, choćby filcowej, w celu wyeliminowania ryzyka zarysowania sprzętu. Uchwyt nie należy do najbardziej uniwersalnych, ponieważ posiada na samym środku dość głęboki otwór, prawdopodobnie na przedpotopowe telefony z fizyczną klawiaturą, tzw. cegiełki. Przez to mój Samsung Ace 2 prędzej czy później musiał się przekrzywić niczym Krzywa Wieża w Pizie. Uchwyt na telefony jest jednak na tyle szeroki (8.2 cm), że bez problemu pomieści nawet najszersze phablety, m. in. Samsunga Galaxy Note 7.

Trust Fiësta Pro Bluetooth Wireless - towarzyski głośnik [nc4]

Tablety również wygodnie rozsiądą się w szerokiej na 27.5 cm półeczce, jednak jej głębokość utrudnia dostęp do paska zadań. Urządzeń wcale nie musimy podłączać za pomocą kabla, bowiem Trust Fiësta Pro wyposażony został w bezprzewodową łączność Bluetooth 4.0. Producent deklaruje w najgorszym wypadku 8 godzin odtwarzania muzyki oraz do 60 godzin pracy, w zależności od poziomu głośności. Odtwarzając utwory muzyczne non-stop przy głośności sięgającej jedynie 12% oraz kradnąc jednocześnie prąd z głośnikowej baterii w celu naładowania telefonu w ciągu 10 godzin, nie rozładowałem głośnika nawet w połowie. Jeśli jednak nawet taka wydajność nam nie wystarcza, w linii Urban Revolt firmy Trust dostępny jest niemalże identyczny model, zaopatrzony w czarne metalowe krawędzie zamiast srebrnych oraz baterię pozwalającą na maksymalnie 90 godzin działania. Około 12% poziomu głośności wystarczyło, by muzyka grała głośno w małym pomieszczeniu oraz bym usłyszał każdą pojedynczą linię melodyczną. Jakość dźwięku jest zdecydowanie lepsza, niż w mojej domowej biednej mini-wieży LG CM1530. Wszelkie partie basowe brzmią na Trust Fiësta Pro bardzo punktowo i głęboko, a najwyższe tony nie kłują w uszy, zachowując jednocześnie swoją szczegółowość - 10 calowy przetwornik o mocy szczytowej 60 W naprawdę robi dobrą robotę.

Trust Fiësta Pro Bluetooth Wireless - towarzyski głośnik [nc5]

Nie jest co prawda tak głośny jak profesjonalne nagłośnienie, jednak przy nawet największym natężeniu dźwięk nie trzeszczy i nie skrzypi. Przy najcichszych fragmentach piosenek średnica nieco niedomagała, jednak nie stanowi to problemu, bowiem umieszczone na panelu przednim potencjometry oddzielnie regulują poziom natężenia linii niskiej, średniej i wysokiej. Wystarczyło więc ściszyć wysoczyznę do ~85% i bas do ~90%, by tony średnie nabrały rumieńców. Różnica pomiędzy ledwo słyszalnymi 7% głośności ogólnej a wartością 15% jest kolosalna. Po przekroczeniu tego progu natężenie dźwięku wzrasta już bardzo leniwie. Oczywiście oprócz potencjometru głośności głównej panel przedni mieści także diody naładowania akumulatora. Jest ich w sumie 5. Górna pali się na niebiesko, gdy urządzenie jest włączone. 2 następne jarzą się na zielono, a kolejna na żółto i są opatrzone numerkami 3, 2, 1, podając informację o poziomie naładowania baterii głośnika. Znajdujące się u dołu światełko zapali się na czerwono, gdy sprzęt nabierze apetytu na dostawę prądu. Zaspokoić go można przy pomocy żeńskiej wtyczki IEC - dokładnie takiej, jaką podłączamy do prądu nasze komputery stacjonarne i monitory. Port znajduje się tuż obok przełącznika zasilania oraz diody sygnalizującej ładowanie urządzenia. Czas pełnego naładowania to 8 godzin, także karmić głośnik prądem najlepiej w nocy.

Trust Fiësta Pro Bluetooth Wireless - towarzyski głośnik [nc6]

Nasz smartfon i tablet również będzie mógł pasożytować na baterii urządzenia, ale po kablu USB nie prześlemy niestety sygnału dźwiękowego. Ustanowienie połączenia bezprzewodowego jest tak łatwe, jak można by się tego spodziewać - wystarczy raz wcisnąć czerwony przycisk na panelu przednim, by dioda zaczęła migać na niebiesko, sygnalizując gotowość do parowania. Potem wystarczy tylko włączyć Bluetooth na swoim tablecie lub komórce i wybrać z listy Trust Fiësta Pro. Po przekroczeniu maksymalnej dla tej technologii łączności odległości 10 metrów, odtwarzana przez głośnik muzyka zaczęła mocno się strzępić i urywać, jednak połączenie i tak miało odrobinę większy zasięg, niż w przypadku słuchawek bezprzewodowych SteelSeries Siberia 840. Miły bonusem jest to, że urządzenie nawet po ponownym uruchomieniu automatycznie łączy się z ostatnim sparowanym bezprzewodowo źródłem dźwięku. Jeśli do głośnika chcielibyśmy podłączyć dodatkową jednostkę przewodową, nie ma ku temu przeciwwskazań - wystarczy wpiąć 6.35 mm jack i cieszyć się dźwiękiem stereo. Według mnie ten konkretny port audio powinien znajdować się nie na panelu przednim, a z tyłu urządzenia. Urządzenie posiada kilka wejść sygnałowych, a każde z nich zaopatrzone zostało w potencjometr.

Trust Fiësta Pro Bluetooth Wireless - towarzyski głośnik [nc7]

Pierwszym z nich są 2 porty cinch dla źródła stereo, dzięki którym do głośnika podłączymy wieżę, DAC/Amp lub inny sprzęt tego typu. Do zestawu dołączono na szczęście przewód, zakończony z drugiej strony 3-biegunowym jackiem 3.5 mm, jednak do najdłuższych on nie należy, mierząc zaledwie 140 cm. Drugim jest gniazdo na dużego jacka, obsługujące instrumenty lub dodatkowy mikrofon. Trzecim i ostatnim jest port jack 6.35 mm, za pośrednictwem którego podłączymy dołączony do zestawu mikrofon kierunkowy. W pudełku znajdziemy 280-centymetrowy kabel sygnałowy, choć nie ukrywam, że komfortowe przechadzanie się wokół urządzenia wymagałoby przynajmniej 1.5-krotnie dłuższego przewodu. Byłem ciekaw, czy głośnik obsłuży 2 wejścia naraz - Bluetooth i mikrofon - i nie zawiodłem się. Sprzęt ten jednak zdecydowanie nie należy do najlepszych. Jest lekki i dobrze leży w dłoni, ale to jedyne jego zalety. Przełącznik zasilania przesuwa się z dużym oporem i jest dość śliski, jednak w praktyce nie ma to znaczenia, bowiem mikrofon tak czy siak pozostaje włączony. Nagrywany głos zalewa dosłownie tsunami basu, toteż człowiek brzmi niczym na szkolnych apelach. Średnica jest mocno wycofana, a tonów wysokich niemalże nie słychać, za wyjątkiem momentów, gdy nieuważnie zbliżymy do głośnika podłączony mikrofon.

Zastrzeżenia mam jedynie do jakości mikrofonu i wzmacniacza mikrofonowego. Oprócz tego Trust Fiësta Pro pozbawiony jest istotnych wad.

Zaopatrzenie go w coś na kształt pop filtra jest absolutną koniecznością, a zadanie to powinien ułatwić 3.5-milimetrowy gwint. Osobiście radziłbym jednak zastąpić ten mikrofon lepszym odpowiednikiem, który nie przesuwa tak bezczelnie spektrum nagrania w stronę basu. 2 minuty z wujkiem Google wystarczyły, bym dowiedział się, że do przesyłania dźwięku wykorzystywana jest 3-pinowa żeńska wtyczka XLR. Dołączony kabel posiada jednak tą bolączkę, że generuje szumy i trzaśnięcia nawet przy lekkim wyginaniu. Wszystkie te problemy nie miałyby miejsca, gdyby nie kiepski wzmacniacz mikrofonowy, przez który należy podkręcić głośność do nieporównywalnie wyższych wartości, niż przy odtwarzaniu muzyki. Przy wartościach głośności ogólnej wyższych, niż 65%, zaczyna dokuczać szum statyczny, przy maksymalnej głośności słyszalny nawet podczas cichszych partii melodycznych. Nawet przy maksymalnym podkręceniu natężenia dźwięku nasz głos jest dość cichy, więc karaoke lepiej organizować w pomieszczeniu, niż w plenerze. Zastrzeżenia mam w sumie jedynie do jakości mikrofonu i wzmacniacza mikrofonowego. Oprócz tego Trust Fiësta Pro pozbawiony jest istotnych wad, więc do imprez plenerowych bez karaoke z czystym sercem mogę go polecić. Kosztuje 1100 zł, więc, biorąc pod uwagę jego zastosowanie, nie stanowi absurdalnie wielkiego wydatku.

16
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 2

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.