Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
 
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Test smartfona Samsung Galaxy A50 - Plastik znowu atakuje!

Arkadiusz Bała | 02-07-2019 12:00 |

Test smartfona Samsung Galaxy A50 - Plastik znowu atakuje!Jeszcze nie tak dawno pisaliśmy na portalu o premierze flagowców z rodziny Samsung Galaxy S10. Można powiedzieć, że to smartfony-marzenie: wydajne, świetnie wykonane, z wysokiej klasy podzespołami… Przy tylu zaletach aż trudno uwierzyć, że mimo wszystko daleko im do ideału. No bo czy idealnym można nazwać urządzenie, które ma problem z wytrzymaniem całego dnia na jednym ładowaniu a każde spotkanie z chodnikiem kończy się dla niego pewnym zgonem i dziurą w budżecie w wysokości 4000 zł? No właśnie niekoniecznie. Na szczęście na rynku nie brakuje alternatyw dla ludzi, którzy mają nieco inne priorytety. Jedną z nich jest Samsung Galaxy A50, czyli dobrze rokujący średniak, także od Koreańczyków. Czy można potraktować go jako tańszy zamiennik dla S10+? Sprawdzamy!

Samsung Galaxy A50 zrywa z wizerunkiem urządzenia premium, z którego słynęli jego poprzednicy. Czy nie stracił w ten sposób głównego atutu?

Test smartfona Samsung Galaxy A50 - Plastik znowu atakuje! [nc1]

Serii A od Samsunga przedstawiać chyba nikomu nie trzeba. Pomysł by w urządzeniu ze średniej półki zaoferować wykonanie i funkcjonalność godne flagowców okazał się strzałem w dziesiątkę, a nowa rodzina zaskarbiła sobie rzeszę sympatyków. Nic co dobre nie trwa jednak wiecznie, a pod naporem silnej konkurencji z Państwa Środka Koreańczycy podjęli decyzję o małej rewolucji w ramach serii A. Jednym z jej owoców jest testowany dziś model Samsung Galaxy A50, który pod wieloma względami zrywa z tradycjami przedników. Dostaliśmy względnie rozsądną cenę wynoszącą 1599 zł, obiecującą specyfikację z nowym Exynosem 9610, 4 GB RAM i 128 GB pamięci wewnętrznej oraz duży wyświetlacz Super AMOLED o przekątnej 6,4” i rozdzielczości 1080x2340. Jest też potrójny aparat i skaner linii papilarnych w wyświetlaczu oraz akumulator o pojemności aż 4000 mAh – rzecz praktycznie niespotykana u Samsunga. Niestety to wszystko dostajemy kosztem m.in. szklanej obudowy oraz otoczki urządzenia klasy premium. W takiej sytuacji pytanie ciśnie się na usta samo: czy Samsung przypadkiem nie pozbawił swojego średniaka jego największego atutu?

Samsung Galaxy A50 Huawei P30 Lite Redmi Note 7
Procesor Samsung Exynos 9610
4x Cortex-A73 2,3 GHz
4x Cortex-A53 1,7 GHz
HiSilicon Kirin 710
4x Cortex-A73 2,2 GHz
4x Cortex-A53 1,7 GHz
Qualcomm Snapdragon 660
4x Kryo 260 HP 2,2 GHz
4x Kryo 260 LP 1,8 GHz
Układ graficzny Mali-G72 MP3 Mali-G51 MP4 Adreno 512
System Android 9.0 Pie Android 9.0 Pie Android 9.0 Pie
Pamięć RAM 4 GB 4 GB 4 GB
Pamięć wbudowana 128 GB 128 GB 64 GB
Karta pamięci microSD (do 1 TB) microSD (do 1 TB) microSD (do 256 GB)
Łączność LTE-A, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac (2,4 i 5 GHz), Bluetooth 5.0 LTE-A Cat 6, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac (2,4 i 5 GHz), Bluetooth 4.2, NFC LTE, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac (2,4 i 5 GHz), Bluetooth 5.0
Dual SIM Tak Tak Tak
Wyświetlacz 6,4" Super AMOLED, 1080x2340 6,15" IPS, 1080x2312 6,3" IPS, 1080x2340
Aparat tylny 25+8+5 MP, nagrywanie 1080p@30 FPS 48+8+2 MP, nagrywanie 1080p@60 FPS 48+5 MP, nagrywanie 1080p@30 FPS
Aparat przedni 25 MP 24 MP 13 MP
Pojemność akumulatora 4000 mAh 3340 mAh 4000 mAh
Wymiary 158,5 x 74,7 x 7,7 mm 152,9 x 72,7 x 7,4 mm 159,2 x 75,2 x 8,1 mm
Waga 166 g 159 g 186 g
Dodatkowe - - -
Cena 1599 zł 1599 zł 899 zł

Rzut okiem lub wzięcie w dłoń Samsunga Galaxy A50 przywraca wspomnienia z czasów słusznie minionych. Mam tu na myśli epokę Samsunga Galaxy S3, a więc czasy, gdy Koreańczycy słynęli z produkcji plastikowych „mydelniczek”. Skąd to poczucie déjà vu? Pierwszy powód jest oczywisty – obudowa wykonana z tworzywa. Tym razem producent nawet nie próbuje udawać, że mamy do czynienia z produktem premium, a szkoda, bo było to coś, co do tej pory wyróżniało serię A na tle rywali. Co prawda wykonanie nowego modelu trudno nazwać złym, bo i materiały, i spasowanie elementów sprawiają bardzo dobre wrażenie, ale jednak jest to odczuwalny krok wstecz względem poprzednich generacji. No i nie oszukujmy się - tworzywo zdecydowanie nie jest materiałem, który dobrze znosi próbę czasu. W przypadku testowanego egzemplarza wystarczyły dwa tygodnie by na pleckach zamiast ładnego połysku pojawiły się rysy. Powiem więcej - zdecydowanie zbyt dużo rys. Regres w kwestii wykonania boli tym bardziej, że w nowym modelu zabrano nam także wodoszczelność. Trzeba jednak oddać honor, gdzie się należy - producent zdecydował się na bardzo atrakcyjne wykończenie. Telefon zmienia kolor w zależności od kąta padania światła, jednak nie jest to typowy gradient, do jakiego przyzwyczaiły nas urządzenia z Państwa Środka, a raczej coś w stylu efektu pryzmatu. Prezentuje się to ciekawie i kompletnie mnie zauroczyło - przypuszczam, że nie mnie jednego.

Test smartfona Samsung Galaxy A50 - Plastik znowu atakuje! [nc2]

Drugą rzeczą, w której się zakochałem, jest wyświetlacz. Ekran ma przekątną 6,4” oraz rozdzielczość 1080x2340, co jest w zasadzie jego jedyną wadą. Dlaczego? Dlatego, że o ile w normalnych okolicznościach zagęszczenie pikseli rzędu ok. 403 PPI (a z takim mamy tu do czynienia) gwarantuje obraz jak żyleta, tak tutaj mamy do czynienia panelem Super AMOLED i matrycą typu PenTile. Oznacza to, że rzeczywista rozdzielczość jest nieco mniejsza i faktycznie da się to odczuć, szczególnie podczas czytania tekstu. Na całe szczęście ekran nadrabia całą resztą parametrów i prezentuje się naprawdę obłędnie. Szczególnie dobre wrażenie sprawia odwzorowanie kolorów, które w zależności od ustawień mogą być zarówno mocno nasycone i efektowne, jak i w pełni poprawnie skalibrowane. W połączeniu z perfekcyjnymi kątami widzenia i nieskończonym kontrastem daje to fenomenalny efekt. Można wręcz pomyśleć, że mamy do czynienia z obrazkiem namalowanym na przednim panelu.

Test smartfona Samsung Galaxy A50 - Plastik znowu atakuje! [nc5]

Test smartfona Samsung Galaxy A50 - Plastik znowu atakuje! [nc6]

Test smartfona Samsung Galaxy A50 - Plastik znowu atakuje! [nc7] Test smartfona Samsung Galaxy A50 - Plastik znowu atakuje! [nc8]

Tutejszy ekran wyróżnia jednak nie tylko wysoka jakość wyświetlanego obrazu, ale również wbudowany skaner linii papilarnych. Rzecz bardzo ostatnimi czasy modna, choć w średnim segmencie nadal rzadko spotykana. Na szczęście rzadko spotykana, bo gdyby we wszystkich urządzeniach miał on działać tak jak w A50, to byłby to prawdziwy koszmar. Tutejszy czytnik jest bardzo, ale to bardzo powolny i cechuje się tak niską skutecznością, że każde udane odblokowanie ekranu było dla mnie coraz większym zaskoczeniem. W pewnym momencie po prostu przestałem próbować i przerzuciłem się na klasyczny wzór, gdyż było to nie tylko bardziej niezawodne, ale po prostu wygodniejsze. Olbrzymia szkoda, że w duchu źle rozumianej pogoni za postępem producent zdecydował się sabotować w ten sposób jedną z najczęściej wykorzystywanych na co dzień funkcji urządzenia.

Test smartfona Samsung Galaxy A50 - Plastik znowu atakuje! [nc4]

Na całe szczęście pomijając fatalnie rozwiązaną kwestię biometrii, z Samsunga Galaxy A50 korzystało się przez większość czasu bardzo przyjemnie. Duża w tym zasługa oprogramowania. Smartfon pracuje pod kontrolą Androida 9.0 Pie z autorską nakładką Samsunga, która w swojej najnowszej wersji nazywa się One UX. Jest ona estetyczna i przemyślana, a co najważniejsze, jako jedna z nielicznych jest zaprojektowana z myślą o współczesnych telefonach z dużymi ekranami. To duży atut. Dodatkowo oferowane przez producenta aplikacje są dopracowane i funkcjonalne. Jeśli miałbym się do czegoś na tym polu przyczepić, to co najwyżej do tego, że w kilku miejscach forsowanie przez producenta własnych rozwiązań i usług może skutkować wrażeniem zaśmiecenia nakładki. Byłoby to jednak narzekanie na wyrost, gdyż nawet tutaj koniec końców producent zachował umiar.

Test smartfona Samsung Galaxy A50 - Plastik znowu atakuje! [2]

Test smartfona Samsung Galaxy A50 - Plastik znowu atakuje! [3]

Samsung Galaxy A50 został wyposażony w potrójny aparat. Składa się na niego główna jednostka o rozdzielczości 25 MP i przysłonie f/1.7, moduł ultraszerokokątny o rozdzielczości 8 MP i f/2.2 oraz sensor głębi o rozdzielczości 5 MP i f/2.2. Najlepszą jakość zdjęć oferuje rzecz jasna ten pierwszy i w korzystnym świetle faktycznie potrafi on zafundować bardzo przyzwoity obrazek, charakteryzujący się dużą ilością detali oraz przyjemnymi dla oka, choć nieco zimnymi kolorami. Jak zwykle zostało to okupione bardzo agresywnym wyostrzaniem, przez co zdjęcia w przybliżeniu wyglądają znacznie mniej atrakcyjnie. Mimo to od strony fotograficznej A50 daje radę. A raczej dawałby radę, gdyby nie olbrzymi spadek jakości obrazka po zmroku. Nawet przy stosunkowo niskiej czułości rzędu ISO 800 filtr odszumiający eliminuje wszystkie detale, zostawiając nas z bezkształtnymi plamami. Poważny problem stanowi także kiepski zakres dynamiki sensora, przez co w pobliżu mocniejszych źródeł światła pojawiają się pokaźne prześwietlenia. Jest to naturalna konsekwencja połączenia niewielkiego sensora oraz dużej rozdzielczości, więc teoretycznie nie powinniśmy być zaskoczeni kiepskimi rezultatami. Z drugiej jednak strony nie jest to problem nie do rozwiązania - wystarczyłoby użyć matrycy z grupowaniem pikseli, tak jak robi to większość bezpośrednich konkurentów.

Test smartfona Samsung Galaxy A50 - Plastik znowu atakuje! [nc9] Test smartfona Samsung Galaxy A50 - Plastik znowu atakuje! [nc10]

Test smartfona Samsung Galaxy A50 - Plastik znowu atakuje! [nc11] Test smartfona Samsung Galaxy A50 - Plastik znowu atakuje! [nc12]

Wiele osób doceni obecność modułu ultraszerokokątnego. Tradycyjnie już pozwala on robić bardzo efektowne ujęcia, kosztem nieco gorszej jakości. Kompromis w większości przypadków całkiem rozsądny, szczególnie kiedy chcemy wrzucić zdjęcie wyłącznie na portale społecznościowe. Tutejszy aparat nadaje się do tego naprawdę nieźle, szczególnie że producent zadbał o bardzo skuteczną korektę zniekształceń, które zazwyczaj towarzyszą tego typu konstrukcjom. Niestety tradycyjnie będziemy musieli pogodzić się z przeciętnym odwzorowaniem detali, które w połączeniu z bardzo mocnym wyostrzaniem daje przeciętne rezultaty. No i możemy raczej zapomnieć o robieniu w ten sposób zdjęć po zmroku, chyba że nie przeszkadzają nam wyblakłe plamy w miejsce fotografowanego obiektu. Bardzo pozytywnym zaskoczeniem okazał się natomiast kamerka do selfie o rozdzielczości 25 MP i f/2.0. Oferuje ona atrakcyjny, ostry obrazek z przyjemnymi dla oka kolorami. Gdyby jeszcze nieostrości były trochę mniej nerwowe, to w zasadzie nie miałbym się do czego przyczepić. Minusy? Dwa. Po pierwsze, nie ma autofocusa, ale to właściwie standard dla przednich aparatów (niestety). Po drugie, ponownie trzeba się pogodzić ze znacznym spadkiem jakości po zmroku, kiedy to redukcja szumów zaczyna zbierać swoje żniwo.

Test smartfona Samsung Galaxy A50 - Plastik znowu atakuje! [nc13] Test smartfona Samsung Galaxy A50 - Plastik znowu atakuje! [nc14]

Test smartfona Samsung Galaxy A50 - Plastik znowu atakuje! [nc15] Test smartfona Samsung Galaxy A50 - Plastik znowu atakuje! [nc16]

Obok interfejsu drugą kwestią mającą wpływ na komfort pracy z urządzeniem jest rzecz jasna jego specyfikacja. Tutaj Samsung Galaxy A50 jest przypadkiem o tyle interesującym że wyposażono go w nowy autorski procesor Koreańczyków - Exynosa 9610. Jest to ośmiordzeniowa jednostka z czterema Cortex-A73 o taktowaniu 2,3 GHz i czterema Cortex-A53 o taktowaniu 1,7 GHz. Do tego mamy układ graficzny Mali-G72 MP3, 4 GB RAM i 128 GB pamięci wewnętrznej. Co to wszystko oznacza? W praktyce tyle, że smartfon jest równie szybki, co większość bezpośrednich konkurentów ze średniego segmenty wyposażonych w Kirina 710 czy Snapdragona 660. Producent skupił się raczej na dogonieniu rywali niż podnoszeniu poprzeczki, więc trudno nazwać wydajność urządzenia jego atutem. Czy to źle? I tak, i nie. Na szczęście mamy tu dość mocy obliczeniowej do większości codziennych zadań, więc nawet jeśli A50 nie wyprzedza rywali, to przynajmniej nie daje powodów do narzekań. Z drugiej jednak strony za ok. 1500 zł znajdziemy już kilka urządzeń o nieporównywalnie wyższej wydajności, takich jak chociażby Pocophone F1, więc pewien niedosyt pozostaje. Jest jednak pole, gdzie urządzenie naprawdę błyszczy - mowa o czasie pracy na baterii. Producent zdecydował się na zastosowanie ogniwa 4000 mAh. Dzięki temu nawet olbrzymi, jasny wyświetlacz nie powinien stać na przeszkodzie w wykrzesaniu z bohatera testu 1,5 - 2 dni pracy na jednym ładowaniu.

AnTuTu 6.3.7

Ogólna wydajność

punkty (więcej=lepiej)

22500
45000
67500
90000
112500
135000
157500
180000
Honor 10
Kirin 960, 4 GB, Android 8.1
175501
Redmi Note 7
Snapdragon 660, 6 GB, Android 9.0
121391
Samsung Galaxy A50
Exynos 9610, 4 GB, Android 9.0
105903
Honor 8X
Kirin 710, 4 GB, Android 8.1
105507
Huawei P Smart 2019
Kirin 710, 3 GB, Android 9.0
105492
Huawei P30 Lite
Kirin 710, 4 GB, Android 9.0
105375
Motorola Moto G7
Snapdragon 632, 4 GB, Android 9.0
89200
Samsung Galaxy A8 (2018)
Exynos 7885, 4 GB, Android 7.1.1
85609

Wytrzymałość akumulatora

Przeglądanie internetu (Opera, Wi-Fi)

czas w minutach (więcej=lepiej)

75
150
225
300
375
450
525
600
Samsung Galaxy A8 (2018)
Exynos 7885, 3000 mAh, 421 cd/m²
563
Samsung Galaxy A50
Exynos 9610, 4000 mAh, 448 cd/m²
549
Honor 8X
Kirin 710, 3750 mAh, 444 cd/m²
488
Honor 10
Kirin 960, 3400 mAh, 492 cd/m²
457
Huawei P Smart 2019
Kirin 710, 3400 mAh, 444 cd/m²
433
Huawei P30 Lite
Kirin 710, 3340 mAh, 436 cd/m²
408
Motorola Moto G7
Snapdragon 632, 3000 mAh, 470 cd/m²
387
Redmi Note 7
Snapdragon 660, 4000 mAh, 525 cd/m²
387

Podsumowując, Samsung przygotował nam bardzo atrakcyjnego flagowca, który mógłby się świetnie sprawdzić w roli niezawodnego „woła roboczego” dla wielu użytkowników. Mamy w końcu niezłą wydajność, rewelacyjny ekran, dopracowany interfejs i bardzo długi czas pracy na baterii. Czemu w takim razie tylko mógłby? Bo kilka decyzji na etapie projektowania mocno podkopało jego potencjał. Największym jest w mojej ocenie fatalny skaner linii papilarnych. Jest to element, z którego korzysta się nawet po kilkaset razy jednego dnia, w związku z czym świętym obowiązkiem producenta jest zadbać o to, żeby był niezawodny. Ten tutaj zdecydowanie nie jest. Powiem więcej - to najgorszy czytnik odcisków palców, z jakim dotąd miałem styczność. Drugą wadą jest natomiast plastikowa obudowa, która nie tylko rysuje się od samego patrzenia, ale dodatkowo nie jest już wodoszczelna. Producent musiał iść na kompromisy, żeby dorównać pod względem opłacalności swoim rywalom. Niestety cięcia okazują się być bardzo dotkliwe, szczególnie że cena urządzenia wcale nie jest niska.

Samsung Galaxy A50 to przyjemny smartfon, jednak pogrążają go kiepski skaner linii papilarnych, plastikowa obudowa i zawyżona cena.

Test smartfona Samsung Galaxy A50 - Plastik znowu atakuje! [nc3]

No i to właśnie jest powodem numer trzy. Choć nowy przedstawiciel serii A przestał już aspirować do miana produktu klasy premium, to jego cena nadal jest dość wygórowana. 1599 zł przy średniopółkowej specyfikacji i plastikowej obudowie to najzwyczajniej w świecie propozycja mało atrakcyjna. Na rynku można znaleźć urządzenia oferujące podobne możliwości, a jednak dużo tańsze - wymienić warto chociażby Redmi Note 7 i Motorola One Vision. Dopóki bohater testu nie doczeka się pierwszych obniżek, a jego cena nie spadnie chociażby o te 300 zł, to nie będzie w stanie podjąć z nimi równej walki. Szkoda, bo nie licząc tragicznego skanera linii papilarnych to bardzo przyjemny smartfon.

Samsung Galaxy A50
Cena: 1599 zł

Samsung Galaxy A50
  • Rewelacyjny wyświetlacz
  • Wytrzymały akumulator
  • Przyzwoita wydajność
  • Przemyślany i dopracowany interfejs
  • Wysoka jakość zdjęć w ciągu dnia
  • Ciekawe wykończenie
  • Plastikowa, łatwo rysująca się obudowa
  • Bardzo zawodny skaner linii papilarnych
  • Kiepska jakość zdjęć po zmroku
  • Zawyżona cena

Sprzęt do testów dostarczyła firma:

Test smartfona Samsung Galaxy A50 - Plastik znowu atakuje! [nc17]

0
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 38

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.