Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Samsung Gear VR - dobry wstęp do wirtualnej rzeczywistości

Przemysław Banasiak | 27-07-2017 12:00 |

Samsung Gear VR - dobry wstęp do wirtualnej rzeczywistościNikogo raczej nie dziwni fakt, że w redakcji PurePC dostarczane jest i odbierane od kilku do kilkunastu paczek dziennie, a z prawie wszystkimi kurierami jesteśmy już dawno na „ty”. Ostatnio jednak dotarła do nas przesyłka ciekawa nie tylko ze względu naszej fascynacji nowymi technologiami, a również ładunku emocjonalnego, który jest z nią związany. Jesteście zaintrygowani? Chodzi o produkt Samsunga. Będąc bardziej precyzyjnym to o zestaw Gear VR. Polski oddział dobrze znanego u nas czebola zdecydował się na oryginalny krok. Wykorzystali oni bowiem wirtualną rzeczywistość, do zrobienia czegoś co w czasach PRL okazało się niemożliwe. Odtworzyli dla generała Tadeusza Kuziora start rakiety Sojuz 30, a my prócz sprawdzenia jak im to wyszło postanowiliśmy również przetestować same gogle.

Autor: Przemysław Banasiak

Samsung Gear VR - dobry wstęp do wirtualnej rzeczywistości [nc9]

Chociaż osoby zorientowane w temacie wirtualnej rzeczywistości zdają sobie świetnie z tego sprawę, to całej reszcie wypada przybliżyć nieco poruszane dzisiaj zagadnienie. Wbrew pozorom gogle Samsung Gear VR, które powstają we współpracy z Oculusem, wcale nie są niczym nowym. W końcu pierwszy raz na rynku zagościły już dwa lata temu, w 2015 roku. Koreańczycy jednak sukcesywnie aktualizują swój produkt i tak co roku dostajemy kolejną, udoskonaloną generacje. W naszym przypadku oczywiście mowa była o najnowszej odsłonie, czyli Samsung Gear VR z dopiskiem 2017. Zmiany jednak obejmują nie tylko strefę fizyczną, ale również kwestie dużo ważniejszą – czyli całe oprogramowanie, które stanowi swoiste serce środowiska.

Samsung Gear VR - dobry wstęp do wirtualnej rzeczywistości [nc1]

Co znajdzie w prostym, czarnym opakowaniu każdy konsument? Jak łatwo się domyślić najważniejszy element, czyli omawiane gogle Gear VR 2017 trzeciej generacji. Prócz tego w mniejszym kartoniku schowano dwa dość długie, gumowe paski z rzepami przytrzymującymi całość na głowie (do samodzielnego zamontowania) oraz zestaw przejściówek USB typu C <->Micro USB. Nowością jest dołączony kontroler wraz z opaską na rękę, element pozwalający na przypięcie go do gogli, jak i dwie wymagane baterie AAA. Prócz tego znajdziemy kartę gwarancyjną oraz instrukcję obsługi – nieco przydługą, acz dobrze omawiającą podstawy obcowania z urządzeniem oraz ewentualne zagrożenia i przeciwwskazania.

Urządzenie wykonane jest solidnie, a wszystko bardzo dobrze spasowano. Trzymając sprzęt w ręku "czuć" go i trudno mówić o tandecie.

Samsung Gear VR - dobry wstęp do wirtualnej rzeczywistości [nc5]

Przejdźmy do specyfikacji Samsung Gear VR 2017, tutaj mowa o wadze 345 gramów oraz wymiarach na poziomie 98,6 x 207,8 x 122,5 (wysokość x szerokość x głębokość) milimetrów. Całość wykonana jest solidnie, a wszystko jest bardzo dobrze spasowane. Trzymając sprzęt w ręku "czuć" go i trudno mówić o tandecie znanej z chińskich gogli. Użytkownik operuje na polu widzenia wynoszącym 101°, ale oczywiście przy ruszaniu się dostępny obszar roboczy to 360°. Jak wygląda sprawa rozdzielczości i zagęszczenia pikseli? Cóż, tu już wszystko zależy od telefonu, którego Gear VR, podobnie jak i Google Cardboard, wymaga do działania. W przypadku koreańskiej propozycji wspierane są telefony Samsung Galaxy S8+, Galaxy S8, Galaxy S7, Galaxy S7 edge, Galaxy S6, Galaxy S6 edge oraz Galaxy S6 edge+. Zależnie od posiadanego urządzenia potrzebna może być zmiana domyślnego adaptera USB typu C, cała reszta dostosuje się niemal automatycznie, a telefon będzie bezpiecznie osadzony.

Samsung Gear VR - dobry wstęp do wirtualnej rzeczywistości [nc8]

Końska dawka luksusu - Test smartfona Samsung Galaxy S8+

Samsung Gear VR - dobry wstęp do wirtualnej rzeczywistości [nc7]

W naszym przypadku wykorzystany został aktualny flagowiec, czyli model Samsung Galaxy S8 z bardzo wysokim zagęszczeniem pikseli wynoszącym 568 ppi. Obraz był nienaganny i wyraźny, a tym samym atrakcyjny dla odbiorcy. Zdecydowanie nie można tego porównywać do Google Cardboard sparowanego ze zwykłym budżetowcem, o czym myśli wielu gdy wspomina się nazwę Samsung Gear VR. Jeśli ktoś jednak zastanawia się nad wykorzystaniem innego telefonu – jest to możliwe, częściowo. Zakładając, że urządzenie dysponuje odpowiednio dobrym ekranem i wejdzie w uchwyt w goglach (co na przykład idealnie robi LG G4 po zmianie adaptera na Micro USB) wymagana jest jeszcze specjalna aplikacja. Oficjalnie dostępna tylko dla Samsungów, jednak dla chcącego do wyszukania i pobrania z internetu. Kolejna uwaga – przy instalacji sprawdza ona model smartfona, a więc bez roota i maskowania ID nic nie zdziałacie. Cóż, trudno się dziwić, skoro gogle służą do promocji produktów od Koreańczyków.

Samsung Gear VR - dobry wstęp do wirtualnej rzeczywistości [nc6]

Szybki rzut okiem na instrukcję, kilka minut poświęcone na złożenie całego zestawu Gear VR, wyregulowanie ostrości poprzez zmianę odległości soczewek i można zabierać się do zabawy. Na początek radzę podłączyć i skonfigurować kontroler (kilka ósemek w powietrzu oraz położenie go na chwilę na płasko), który wykorzystuje do komunikacji standard Bluetooth. Co prawda nie jest to obowiązkowe, jako iż gogle posiadają panel dotykowy i kilka przycisków, ale mocno wpływa później na immersję. Dodatkowo polecam również korzystanie z bezprzewodowych słuchawek, kabelki mocno stoją w opozycji do idei wirtualnej rzeczywistości. Co trzeba zrobić z samym telefonem? Wystarczy zamontować go w goglach, naładowanego i odblokowanego. W tym momencie, o ile wykorzystaliśmy urządzenie Samsunga, zostanie ono automatycznie wykryte i rozpocznie się pobieranie dedykowanej aplikacji Oculusa. Po chwili dostaniemy komunikat głosowy z prośbą wyjęcia smartfona. Niezbędne będzie jednorazowe stworzenie lub zalogowanie się na istniejące konto. Wracamy z Galaxy S8+ do grajdołka i zaczynamy zabawę. Ta rozpocznie się od „Prologu”, czyli sympatycznego wprowadzenia w podstawy sterowania w VR polegającego na śledzeniu losów ciapowatego dinozaura goniącego motylka.

Samsung Gear VR - dobry wstęp do wirtualnej rzeczywistości [nc3]

Opcje wybierać możemy ruchami głowy i wpatrywaniem się w element, dołączonym kontrolerem lub przełącznikami na samym urządzeniu.

Samsung Gear VR - dobry wstęp do wirtualnej rzeczywistości [nc2]

Mając skompletowane gogle na głowie oraz kurs pilotażowy za nami wchodzimy już na głęboką wodę, która jednak straszna wydaje się tylko na początku. Środowisko Samsung Gear VR jest naprawdę dobrze przemyślane, a korzystanie z niego nie wymaga zdejmowania urządzenia. Opcje wybierać możemy ruchami głowy i wpatrywaniem się w element, kontrolerem lub przełącznikami na samym urządzeniu. Zanim jednak przejdziemy do różnych dodatkowych aplikacji warto poświęcić chwilę na to, co zapowiadałem we wstępie. Czyli odtworzony przez Samsunga start rakiety Sojuz 30. Historii, która zaczęła się gdy wielu z nas jeszcze nie było na świecie – w 1976 roku. To właśnie wtedy wytypowano czterech polskich pilotów, którzy mieli szanse na lot w kosmos. Jednym z nich był generał Tadeusz Kuziora. Mimo iż załogowy lot kosmiczny udał się od początku do końca, to na pokładzie znalazł się jednak Mirosław Hermaszewski. Podczas czterominutowej animacji podziwiać możemy wnętrze pojazdu Sojuz z perspektywy jednego z kosmonautów oraz otrzymujemy sposobność spojrzenia na samą kulę ziemską. Całość robi fenomenalne wrażenie, nawet mimo lekko stylizowanej grafiki. Zwłaszcza, gdy zgodnie z zaleceniem usiądziemy w wygodnym fotelu z opcją odchylenia się.

Mając doświadczenia z rożnymi Cardboardami, chińskimi produktami oraz pełnowymiarowym VR pokroju HTC Vive obawiałem się jednak pewnej rzeczy – czy poza wspomnianym filmem od Samsunga jest co robić na Gear VR? W końcu ile razy można oglądać to samo, a jeszcze półtora roku temu sytuacja na rynku wirtualnej rzeczywistości wyglądała naprawdę biednie. I tutaj zostałem pozytywnie zaskoczony. Ilość materiałów, która dostępna jest na platformie Oculusa to w istocie spora biblioteka. I mowa tutaj zarówno o filmach, aplikacjach, jak i grach. Zaczynając od błahostek jak przeglądanie internetu czy oglądanie zwykłych filmów w prywatnym kinie lub na księżycu, po specjalnie przygotowane abstrakcyjne animacje i filmy w 360 stopniach, na grach kończąc. W ostatnim przypadku szereg gatunków i produkcji jest dość długi, więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Chociaż sporo z nich jest płatnych, czasami z cenami znanymi z tytułów AAA, to znajdzie się też kilka perełek za kilka dolarów lub po prostu darmowych, acz solidnych rozwiązań. Mnie osobiście kupił Netflix, łowienie ryb na tropikalnej wyspie w Bait!, odpieranie ataków wojsk w Salvo Bandit Six, filmy zebrane w Samsung VR, jak i Disney Movies VR gdzie dostępne są trzy różne strefy – Marvel, Disney oraz Gwiezdne Wojny. Mowa o sporej ilości interaktywnej zabawy oraz oglądania kulis powstawania najnowszych Star Warsów.

Samsung Gear VR - dobry wstęp do wirtualnej rzeczywistości [nc4]

Dobra, trochę się rozgadałem, a miał z założenia być to tylko krótki tekst w postaci mini-recenzji. Najważniejsze więc zagadnienie – ocena. Tutaj trzeba skupić się na dwóch różnych kwestiach i oddzielnie ocenić pomysł z odtworzeniem lotu Sojuz 30, jak i sam zestaw Samsung Gear VR 2017 (zwany też Samsung Gear VR 3). W pierwszym przypadku mowa o istnym wręcz majstersztyku. Ten, kto na to wpadł w (polskim?) oddziale Samsunga zasłużył po prostu na ozłocenie. Zgrabnie bowiem połączono akcję marketingową z dobrze wykonaną i co ważne – interesującą historią, która jest nam bliska. Wykorzystanie nowej technologii, czyli wirtualnej rzeczywistości, sprawia, że jest to również bardzo łakomy kąsek dla młodych ludzi. Owocem samej akcji jest nie tylko animacja, ale również ten krótki film gdzie przybliżona jest postać i historia generała Tadeusza Kuziora. Świetny, podręcznikowy wręcz przykład pozytywnego marketingu.

Samsung Gear VR to naprawdę dobry wstęp dla wszystkich osób, które chcą wejść w VR. Warunkiem koniecznym jest niestety korzystanie z flagowca Samsunga lub innego, acz równie wydajnego i zrootowanego urządzenia.

Samsung Gear VR - dobry wstęp do wirtualnej rzeczywistości [nc10]

Jak wygląda zaś sprawa z Samsung Gear VR 2017? Cóż, urządzenie w polskich sklepach kosztuje aktualnie około 550 złotych, a czasami idzie taniej dostać nowe egzemplarze na Allegro. Jest to niewiele biorąc pod uwagę rozwiązania pokroju Oculusa (aktualnie ok. 1600 złotych) czy HTC Vive (ok. 4500 złotych), ale i możliwości są nieco mniejsze. Dodatkowo nie można zapominać o cenie wydajnego telefonu, a ta jest niemała. Co więcej ograniczeni oficjalnie jesteśmy tylko do smartfonów Samsunga. Na obronę warto jednak zaznaczyć, że trudno tutaj wskazać jakieś wyraźne wady. Przez ponad tydzień intensywnego korzystania z gogli mogłem jedynie ponarzekać na kilkurazowe odłączenie się kontrolera, gdy odłożyłem na chwilę urządzenie. Wystarczyło jednak wyjąc i włożyć ponownie telefon. Innymi słowy jest to naprawdę dobry wstęp dla wszystkich osób, które chcą wejść w VR, ale boją się sporych wydatków lub Google Cardboard im już nie wystarcza. Warunkiem koniecznym jest niestety korzystanie z flagowca Samsunga lub innego, acz równie wydajnego i zrootowanego urządzenia.

Sprzęt do testów dostarczyła firma:

Samsung Gear VR - dobry wstęp do wirtualnej rzeczywistości [1]

1
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 14

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.