.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Premiera Samsung Galaxy Note8 - Nasze pierwsze wrażenia

Arkadiusz Bała | 23-08-2017 16:01 |

Premiera Samsung Galaxy Note8 - Nasze pierwsze wrażeniaDzisiejszy dzień przyniósł nie lada gratkę dla wszystkich fanów nowych technologii – premierę Samsunga Galaxy Note8. Zaryzykuję stwierdzenie, że wobec żadnego innego urządzenia nie obrosły tak wysokie oczekiwania. W końcu dla wielu użytkowników ostatnią okazją by skorzystać z biznesowej serii superflagowców Koreańczyków był model Note 4 sprzed 3 lat. Od tamtej pory europejscy fani przerośniętych smartfonów z rysikiem S-Pen musieli obejść się smakiem, bowiem model Note5 nigdy do sprzedaży na naszym rynku nie trafił, a Note7 w dość spektakularnych okolicznościach został z półek sklepowych wycofany. Teraz jednak oczekiwanie na następcę Note 4 dobiegło końca. Redakcja PurePC miała już okazję przyjrzeć się mu podczas specjalnego przedpremierowego pokazu.

Autor: Arkadiusz Bała

Kiedy Samsung Galaxy Note po raz pierwszy pojawił się na rynku bardzo łatwo było potraktować tego 5,3-calowego molocha z rysikiem jedynie jako ciekawostkę, o której świat szybko zapomni. Tak się jednak nie stało. Phablet (nota bene pojęcie stworzone na potrzeby serii Note przez Samsunga) Koreańczyków zyskał wielu fanów wśród poweruserów, dla których przerośnięty ekran, topowa specyfikacja oraz stylus znacznie poprawiający komfort obsługi w części zastosowań okazały się być niemalże spełnieniem marzeń. Samsung wydaje się doskonale zdawać sobie sprawę z tego kultu serii Note wśród wymagających użytkowników, co widać chociażby po kampanii reklamowej Note8 skierowanej specjalnie do nich. Pytanie jednak co samo urządzenie ma im do zaoferowania?

Samsung Galaxy Note8 dedykowany ma być przede wszystkim poweruserom wykorzystującym smartfony do granic możliwości.

Premiera Samsung Galaxy Note8 - Nasze pierwsze wrażenia [nc9]

Otóż ma im do zaoferowania całkiem dużo. W końcu pod względem specyfikacji jest to na dobrą sprawę minimalnie podrasowany Samsung Galaxy S8+ z dodanym rysikiem. To oznacza, że dostaniemy ośmiordzeniowy procesor Samsung Exynos 8895, który tym razem wspierać będzie 6 GB RAM (o 2 GB więcej niż w najnowsze „S-ce”) oraz ekran Infinity Display o przekątnej 6,3”. Ten ostatni prezentuje się rewelacyjnie jak zawsze. Oprócz tego mamy 128 GB pamięci wewnętrznej z możliwością rozbudowy o karty microSD, baterię o pojemności 3300 mAh oraz podwójny aparat. Jest to chyba największa nowość w nowym Note’cie, bowiem do jednostki o rozdzielczości 12 MP i optyce f/1,7 dodano drugi obiektyw rejestrujący zdjęcia o tej samej rozdzielczości, jednak oferujący dwukrotny bezstratny zoom. Na wyposażeniu omawianego dziś telefonu nie mogło zabraknąć także rysika S-Pen, który jednak nie przeszedł żadnych usprawnień względem modelu Note7. Całość pracuje pod kontrolą Androida 7.1.1 Nougat z nakładką producenta, jednak aktualizacja do wersji 8.0 Oreo z pewnością pojawi się już niedługo.

Specyfikacja Samsung Galaxy Note8:

  • Procesor: Samsung Exynos 8895 / Qualcomm Snapdragon 835
  • System: Android 7.1.1 Nougat
  • Pamięć RAM: 6 GB
  • Pamięć wbudowana: 64 GB
  • Ekran: 6,3" Super AMOLED
  • Rozdzielczość ekranu: 2960 x 1440 pikseli
  • Kamera tylna: 12 MP, f/1,7 + 12 MP, f/2,4
  • Kamera przednia: 8 MP, f/1,7
  • Bateria: 3300 mAh
  • USB typ C (USB 3.1)
  • S-Pen
  • Skaner linii papilarnych
  • Skaner tęczówki
  • Certyfikat IP68
  • Szybkie ładowanie

Nie mamy na razie informacji kiedy smartfon trafi do sprzedaży w Polsce, choć taka informacja pojawi się zapewne w ciągu najbliższych godzin. Znamy natomiast oficjalną cenę nowego Note'a - 4299 zł. Robi wrażenie, prawda? Przy okazji przypominam, że sprzedaż własnej nerki jest w Polsce nielegalna. A tak na poważnie, jest to bez wątpienia zawrotna kwota, ale jeśli porównać ją z premierową ceną modelu S8+, to nie wydaje się być aż tak straszna. Samsung ma niestety świadomość jak istotnym atutem jest dla wielu osób rysik S-Pen i skutecznie to wykorzystuje windując ceny urządzeń w niego wyposażonych, więc jeśli spojrzeć tylko na to, to 300 zł dopłaty nie jest taką tragedią. Inna sprawa, że dla osób niepotrzebujących rysika płacenie 4300 zł za telefon może wydawać się szaleństwem. To właśnie przekonanie do siebie tej grupy będzie stanowiło dla Koreańczyków największe wyzwanie.

Twoja ocena publikacji:
55
Liczba komentarzy: 75

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.