Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Battlefield 1 - wrażenia z otwartej bety, która dobrze rokuje

Lord | 11-09-2016 14:30 |

Battlefield 1 -wrażenia z otwartej bety, która dobrze rokujeNie będzie chyba wielkim nadużyciem napisanie, że Battlefield 1 jest jedną z najbardziej oczekiwanych premierą bieżącego roku. DICE słusznie wyczuło nastroje graczy i na przekór kolejnemu Call of Duty, które uparcie pcha się do XXII wieku, zafunduje nam podróż w przeszłość. Bynajmniej nie cofamy się do II Wojny Światowej, która była tak bardzo oczekiwana, lecz do czasów I Wojny Światowej - okresu historycznego niezbyt chętnie eksplorowanego przez twórców gier wideo, żeby nie powiedzieć, iż omijanego dotychczas szerokim łukiem. Cieszymy się jednak, że Szwedom udało się przekonać decydentów z Electronic Arts, bowiem to co udało się im osiągnąć jest naprawdę obiecujące - zapraszamy na krótką podróż na Półwysep Synaj.

Battlefield 1 znakomicie symuluje wrażenie uczestniczenia w prawdziwej bitwie, jaka mogłaby się wydarzyć podczas I Wojny Światowej.

Zanim ta chwila nastąpi, czas na skróconą lekcję historii - nawet będąc totalnym ignorantem należy mimo wszystko cokolwiek wiedzieć, zanim dosiądziemy się do owej produkcji. I Wojna Światowa rozpoczęła się 28 lipca 1914 roku, kiedy to wyniku morderstwa następcy tronu Austro-Węgier w Sarajewie, państwo to wypowiedziało wojnę Serbii. W wyniku efektu domina kolejni sygnatariusze poszczególnych traktatów dołączali do rosnącego konfliktu zbrojnego, który wkrótce objął całą Europę, a także spore obszary Azji i Afryki, a nawet Ameryki. Ostateczny wynik wojny (zakończonej 11 listopada 1918) jest już zapewne lepiej znany - Cesarstwo Niemieckie stało się republiką federalną, Austro-Węgry rozpadły się, Imperium Rosyjskie zostało pochłonięte przez rewolucję bolszewicką, a (w sumie najważniejsze dla nas) Polska odzyskała niepodległość.

Battlefield 1 -wrażenia z otwartej bety, która dobrze rokuje [1]

Skoro już wyjaśniliśmy sobie w jaki sposób wybuchła wojna będącą tłem historycznym dla nowego Battlefielda, przejdźmy do scharakteryzowania tego, jak ona właściwie wyglądała. Zgodnie z tym co nas uczą w szkołach, była to wojna pozycyjna, w której zdobycie każdego kilometra terenu kończyło się śmiercią prawie całej grupy nacierającej. Ponadto, był to pierwszy konflikt w którym wykorzystano tak szerokie spektrum uzbrojenia, począwszy od karabinów maszynowych, a skończywszy na sterowcach i pociągach pancernych. Jak z odwzorowaniem takiej rzeczywistości poradziła sobie nowa produkcja Szwedów z DICE? Całkiem nieźle.

Battlefield 1 -wrażenia z otwartej bety, która dobrze rokuje [2]

Po pierwsze, wszystkie giwery nie dość, że wyglądają i brzmią realistycznie to dodatkowo jeszcze działają całkiem miodnie. Po drugie, samoloty i naziemne pojazdy opancerzone również dopieszczono w podobny sposób, chociaż w tym miejscu należałoby zarzucić lekki brak balansu - czołgi są trochę przesadzone. Z resztą nie tylko one - konstrukcja mapy udostępnionej w becie najbardziej faworyzuje snajperów, i wiem, że karabiny strzelców wyborowych są mocno antyczne, ale nie przeszkadza im to w eliminowaniu przeciwników, którzy na chwilę wyjdą na otwartą przestrzeń (a tej na Synaju jest zdecydowanie za dużo). Bardzo niską przydatność mają za to (sic!) medycy, których w zasadzie na serwerach nie widać i w sumie nic dziwnego - zestaw szturmowiec plus zwiadowca sprawdza się na tyle dobrze, że wsparcie jest niepotrzebne (bo i w sumie po co medyk komuś, kto przed chwilą zaliczył soczystego headshota?). Przydałoby się także napisać co nieco o klasach elitarnych - miałem okazję grać specjalistą od podpaleń i ekspertem od ultra-super-hiper karabinu i cóż, nie są przesadzeni, ale też nie jest tak prosto ich zabić.

Battlefield 1 -wrażenia z otwartej bety, która dobrze rokuje [3]

Teraz słówko odnośnie jakości map, a w zasadzie tylko jednej lokacji, bowiem skutkiem jakiejś dziwnej decyzji nie udostępniono planszy, na której toczono bitwy w wersji alpha. Szkoda, gdyż Synaj wizualnie nie powala - to w zasadzie pustynia, parę wzgórz i trzy domki na krzyż, które znikają kiedy w ich pobliżu pojawi się czołg, albo przeleci nad nimi bombowiec. I co z tego, że jest to największa miejscówka w serii, skoro te rozmiary osiągnięto absurdalnym położeniem strategicznego punktu E, który wielokrotnie był przez długi czas niezajmowany. Także efekt pogodowy - burza piaskowa nie jest tak atrakcyjna jak ulewa i bynajmniej nie ogranicza pola widzenia tak bardzo jak można byłoby się spodziewać. Aha i zapomnijcie o tym momencie, w którym wbiegacie na tory podczas owej piaskowej zawieruchy i przejeżdża was pociąg - jedzie on tak wolno, że unikniecie śmierci pod kołami nawet jeśli przeczołgacie się w poprzek torów.

Battlefield 1 -wrażenia z otwartej bety, która dobrze rokuje [4]

Trochę narzekania jest, ale nie zmienia to faktu, że jedna rzecz w Battlefield 1 już teraz robi dobrze. Jest to niesamowita immersja - wrażenie, że naprawdę uczestniczysz w bitwie z okresu I Wojny Światowej, a nie jedynie grasz w niezły multiplayer (vide Battlefield 3 i 4). Trudno też nie zauważyć, że przeniesione zostało wiele rozwiązań z Battlefronta, jak na przykład tryb Rush, czyli coś w stylu Walker Assault. Nawet czcionka i elementy interfejsu są podobne. Co natomiast muszę bezwarunkowo pochwalić - w końcu po tylu latach jest przeglądarka serwerów wbudowana w grę. Więcej - one działają bez zarzutów (na razie, zobaczymy po premierze), a sama gra jest relatywnie pozbawiona większych bugów. No ok, konnica potrafi czasami wywinąć numer, ale poza tym (i dwoma crashami) nie zauważyłem większych problemów. Optymalizacja też jest całkiem niezła: 50-60 kl/s na wysokich detalach na karcie pokroju GTX 960 to niezły wynik. Cóż, to chyba jak na razie tyle, tak więc do zobaczenia na Polu Bitwy 21 października bieżącego roku. :)

47
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 75

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.