Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
 
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Acer Predator Orion 9000 - pierwsze wrażenia z użytkowania

Damian Marusiak | 03-09-2017 18:00 |

Acer Predator Orion 9000 - pierwsze wrażenia z użytkowaniaW zeszłym roku podczas rozpoczynających się targów IFA w Belinie, Acer zaskoczył wszystkich prezentacją absolutnie unikalnego notebooka: Predatora 21X z 21" zakrzywionym ekranem o rozdzielczości 2560x1080 pikseli. Nie mogło także zabraknąć dwóch dedykowanych kart graficznych NVIDIA GeForce GTX 1080. W tym roku wprawdzie następcy Predatora 21X nie ma, ale za to producent uraczył nas zupełnie inną ciekawostką. Podczas konferencji next@acer w Berlinie, tajwańska firma pokazała potężnego desktopa o nazwie Predator Orion 9000. Co w sobie zawiera ta topowa jednostka? Przede wszystkim 18-rdzeniowy i 36-wątkowy procesor Intel Core i9 oraz maksymalnie cztery karty graficzne AMD Radeon RX Vega 64. Mieliśmy także okazję zobaczyć na żywo jak wypada opisywany komputer. Zachęcam do przeczytania moich pierwszych wrażeń.

W podstawowych konfiguracjach będzie dostępny jeden układ AMD Radeon RX Vega 64. Zainteresowani będą jednak mogli wybrać najbardziej zaawansowane wersje wyposażone w cztery takie karty.

Acer Predator Orion 9000 - pierwsze wrażenia z użytkowania [6]

Acer Predator Orion 9000 jest potężnym zestawem komputerowym zaprezentowanym podczas tegorocznych targów IFA w Berlinie. Jest to już drugi rok z rzędu, w którym tajwański producent właśnie w Niemczech pokazuje absolutnie unikalne urządzenie, które na różnych płaszczyznach stara się odróżnić od tego, co oferuje rynek. Rok temu podobna sytuacja miała miejsce z "laptopem" Predator 21X, w tym roku ma to miejsce z desktopem Predator Orion 9000. Jak przedstawia się specyfikacja tego potwora? Komputer zostanie wyposażony w procesory Intel Core, z kolei w najwydajniejszych wariantach królować będzie jednostka Intel Core i9-7980XE, który należy do serii Xtreme Edition. Układ ten charakteryzuje się obecnością 18 rdzeni oraz aż 36 wątków. Procesor z Orionie 9000 chłodzony jest tylko cieczą, co wydaje się być logicznym posunięciem. Nie chodzi już tylko o potencjalną prądożerność najmocniejszej jednostki Skylake-X, ale także obecność innych wydajnych podzespołów. Sam system chłodzenia wodnego został zaprojektowany wspólnie z firmą Cooler Master, a producent gwarantuje jego wysoką efektowność działania.

Acer Predator Orion 9000 - pierwsze wrażenia z użytkowania [1]

Acer Predator Orion 9000 - pierwsze wrażenia z użytkowania [2]

Acer Predator Orion 9000 - pierwsze wrażenia z użytkowania [3]

Acer Predator Orion 9000 - pierwsze wrażenia z użytkowania [4]

Acer Predator Orion 9000 został wyposażony w karty graficzne zarówno firm NVIDIA jak również AMD, przy czym tajwański producent zdaje się w tym wypadku bardziej skupiać na propozycjach AMD. Desktop bowiem będzie posiadał na stanie maksymalnie cztery układy AMD Radeon RX Vega 64. Wybór wydaje się być jednak co najmniej dziwny, biorąc pod uwagę prądożerność tych GPU. Z drugiej jednak strony, komputer został tak zaprojektowany aby wewnątrz znalazły się cztery sloty na GPU PCI-Express z pełną szyną x16. W przypadku NVIDII wiadomo, że nie wspierane są konfiguracje ponad SLI (czyli 2 karty), toteż w celu wykorzystania wszystkich slotów postanowiono skorzystać z oferty AMD. O ile w wypadku obecności dwóch kart NVIDIA GeForce GTX 1080 Ti, pobór mocy nie powinien być jakiś szokująco wysoki, o tyle w przypadku kilku Radeonów RX Vega 64 sytuacja wydaje się być znacznie ciekawsza. Dziwi także trzymanie w sekrecie informacji dotyczącej zastosowanego zasilacza - komputery które były dostępne na targach były wersjami inżynieryjnymi, czyli takimi które nie do końca są jeszcze ukończone. Sam fakt, że zasilacz był zamknięty w specjalnej obudowie z logiem serii Predator sugeruje, że możemy mieć do czynienia z jednostką, która jeszcze się na rynku nie pojawiła. Z innych ciekawostek dotyczących specyfikacji warto wspomnieć o obecności do 128 GB RAM (działającej w trybie Quad-Channel) oraz łącznej pojemności magazynu danych wynoszącej 44 TB.

Acer Predator Orion 9000 - pierwsze wrażenia z użytkowania [5]

Acer Predator Orion 9000 - pierwsze wrażenia z użytkowania [9]

Acer Predator Orion 9000 - pierwsze wrażenia z użytkowania [10]

Sam komputer będzie z pewnością ciężki i masywny. Sama obudowa zaprojektowana wyłącznie z myślą o Orionie 9000 waży 15 kilogramów. Gdy dodamy do tego płytę główną, procesor, chłodzenie wodne, karty graficzne, dyski i pamięci RAM wówczas waga znacząco podniesie się do góry. Taką konstrukcję zdecydowanie ciężko by się przenosiło. Na szczęście Acer pomyślał także o tej kwestii, dzięki czemu obudowa na spodzie ma zamontowane specjalne kółka, które ułatwiają przenoszenie desktopa. Może się przydać nawet w sytuacji, gdy zechcemy wyczyścić wnętrze sprzętu. Nie trzeba się męczyć i podnosić całości. Wystarczy bowiem chwycić za rączkę zamontowaną na górze i popchnąć obudowę - zamontowane kółka zrobią resztę. Sam design Predatora Orion 9000 można uznać za oryginalny. Generalnie gotowe zestawy prezentują się brzydko, natomiast Predator Orion 9000 stara się nieco wybić przed szereg. Moim zdaniem obudowa z tym desktopie jest jedną z ładniejszych jakie można spotkać w gotowcach, co jednak nie oznacza że każdemu ona przypadnie do gustu.

Acer Predator Orion 9000 - pierwsze wrażenia z użytkowania [11]

Acer Predator Orion 9000 - pierwsze wrażenia z użytkowania [12]

Od przodu witają nas podświetlane wentylatory (widać ich maksymalnie dwa, w całym desktopie jest z kolei miejsce na pięć wentylatorów, których położenie można regulować) - przyznam że taki widok nie jest zbyt często spotykany, nawet w gotowych zestawach komputerowych. Patrząc od przodu, po lewej stronie widnieje sporej wielkości szyba wykonana z hartowanego szkła i dużym logiem marki Predator. Jak się przyjrzycie zdjęciom, zauważycie w pewnością klapkę z nazwą Pull. Jak można się łatwo domyślić, służy ona do łatwego zdejmowania szklanego panelu w celu dostania się do środka. Na targach znowu spotkał nas zawód - nie mogliśmy jej usunąć, prawdopodobnie nikt z firmy Acer nie chciał aby ktokolwiek zbyt szybko sprawdził jaki zasilacz znajduje się wewnątrz ;). Przez szklany panel widać jednak aż za dobrze rozbudowane podświetlenie RGB. Sama obudowa wewnątrz jest podświetlana, podobnie jak wentylatory i system chłodzenia wodnego. Jak dojdzie do tego podświetlenie innych podzespołów, wówczas ujrzenie "komputerowej choinki" będzie bardziej niż prawdopodobne. Przyznam, że wygląda to cholernie efektownie, ale wracamy w tej chwili do wspomnianej wcześniej kwestii - nie wszystkim to przypadnie do gustu. Ja w tej kwestii pozostałem raczej neutralny - stylistyka nie specjalnie mnie zachwyciła, ale także nie wywołała negatywnych odczuć. Wprawdzie najlepiej wyglądający gotowiec, ale i tak wolałbym samemu wybrać obudowę do swojego zestawu.

Acer Predator Orion 9000 - pierwsze wrażenia z użytkowania [7]

Acer Predator Orion 9000 - pierwsze wrażenia z użytkowania [8]

Z desktopem Predator Orion 9000 jest także inny problem, który jednak dotyczy konfiguracji z czterema Radeonami RX Vega 64. Nie chodzi już o sam pobór mocy, ale wręcz fatalną kulturę pracy i mam tu na myśli tylko odpalony pulpit, bez uruchomionych gier. Zestaw wprawdzie stał w miejscu, gdzie tuż obok stało przynajmniej kilkadziesiąt innych osób, ale nawet wówczas było wyraźnie słychać bardzo mocny szum wydobywający się ze środka. Nie wyobrażam sobie jak byłoby głośno w domu, gdzie warunki się diametralnie różnią. Jestem ciekawy na ile to wada nieukończonej jeszcze konstrukcji, a na ile problem którego po prostu nie da się już wyeliminować. Jestem prawie przekonany, że warianty z GTX 1080 Ti będą lepiej pod tym kątem wypadały, ale nie było możliwości weryfikacji - na stanowisku królowały bowiem Radeony. Cena także pozostaje tajemnicą, choć w kuluarach mówi się o cenach rzędu 2-3 tysięcy euro za sam kadłubek bez głównych podzespołów. Najmocniejsze warianty z procesorem Core i9 oraz czterema Radeonami RX Vega 64 mogą kosztować nawet ponad 10 tysięcy euro. Jest więc diabelnie drogo, a na razie nie wydaje mi się, aby cena równała się możliwościom oferowanym przez Predatora Orion 9000.

Acer Predator Orion 9000 - pierwsze wrażenia z użytkowania [13]

Acer Predator Orion 9000 - pierwsze wrażenia z użytkowania [14]

3
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 30

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.