Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国
 

Test Razer DeathAdder Chroma: Najpopularniejsza mysz w akcji

veloC | 05-08-2016 14:00 |

Test Razer DeathAdder Chroma: Najpopularniejsza mysz w akcjiA więc, wreszcie się spotykamy. Wiele o tobie słyszałem. Twoja reputacja zdaje się wyprzedzać cię o całe kilometry. Ponoć chętnie pociągasz za cyngiel i potrafisz zmieniać kolory niczym kameleon. Krążą o tobie legendy, że żadna rywalka nie jest w stanie dorównać ci czasem reakcji, bo ruszasz się szybciej od swojego cienia. Zdobyłaś wiele nagród i przez długi czas nikt nie mógł odebrać ci zaszczytnego miejsca najbardziej poszukiwanej na świecie. Cóż, sława to jedno, ale czy rzeczywiście sobie na nią zasłużyłaś, czy może coś innego stoi za twoim sukcesem? Bardzo chętnie przekonam się na własnej skórze. Wyzywam cię na pojedynek przeciwko mojej dłoni. Miejsce: podkładka. Czas: samo południe. Mam nadzieję, że będziesz gotowa, bo czekają cię testy sprawdzające szybkość, celność, precyzję i zwinność. Do wszystkich tutaj zebranych apeluję zaś: Trzymajcie się kapeluszy, bo nie zamierzam się oszczędzać. Niniejszym zapraszam na pojedynek recenzenta kontra mysz Razer DeathAdder Chroma.

Autor: Krzysztof Wójtowicz

Większość wynalazków z dziedziny elektroniki oraz technologii powstała, aby sprostać potrzebom armii. Podobnie było również w przypadku trackballi, zwanych manipulatorami kulkowymi lub (by skontrastować je do myszy komputerowych) kotami. W 1946 roku niejaki Ralph Benjamin stworzył prototyp urządzenia, które miało stanowić integralny element systemu CDS, obliczającego trajektorię lotu wrażych (SJP: wrogich) samolotów na podstawie kilku punktów wprowadzonych przez operatora. Jednakże, pierwszy działający trackball skonstruowano w 1952 roku dla systemu DATAR, używając... kuli do kręgli. Oba projekty nie wymagały opatentowania, ponieważ obejmowała je tajemnica wojskowa. Dopiero rok 1968 zrodził protoplastę obecnych myszy komputerowych pod postacią Rollkugel-a (niem. toczącej się kuli), stworzonego przez firmę Telefunken. Model ten posiadał kulkę zamiast do dwóch dysków, używanych w projekcie Douglasa Engelbarta ze Stanford Research Institute (dziś SRI International). Ewolucja myszki przebiegała w żółwim tempie. Klasyczny gryzoń z dwoma przyciskami autorstwa Jacka Hawleya pojawił się w 1982 roku jako integralny element komputerów Xerox Star, kosztujących w tamtych czasach zawrotne 410 USD. Mysz dołączana do Apple Lisa z 1983 roku także próbowała zawojować rynek, niestety z marnym skutkiem. Dwanaście miesięcy wcześniej Microsoft uczynił program Word (wtedy jeszcze na MS-DOS) kompatybilnym z gryzoniami, a w 83. wypuścił pierwszą mysz do pecetów, natomiast rok 1984 przyniósł narodziny Macintosha 128K, będącego pośrednim następcą komputera Lisa. Od początku lat 90-tych XX wieku pozycja myszki systematycznie się umacniała, a dzisiaj to absolutnie podstawowy element każdego komputera.

Ikoniczny kształt Razer DeathAddera pomógł ukształtować branżę urządzeń peryferyjnych. Do najważniejszych zalet tej myszy zalicza się optymalna waga na poziomie 100 g oraz pierwszorzędny sensor optyczny Avago S3988.

Test Razer DeathAdder Chroma: Najpopularniejsza mysz w akcji [19]

Pozostając w temacie historii, przyjrzyjmy się marce Razer, powstałej w 1998 roku (San Diego, Kalifornia). Ojcami firmy są Min-Liang Tan (obecny dyrektor generalny) oraz Robert "Razerguy" Krakoff. Razer zadebiutował na rynku myszką Boomslang, rok później stając się pierwszym sponsorem Johnathana "Fatal1ty" Wendela. Producent od początku swojego istnienia stawiał na innowacyjne rozwiązania, starając się zaskakiwać graczy niespotykanymi nigdzie indziej rozwiązaniami. Dobrym przykładem jest pierwsza na świecie mysz laserowa Razer Copperhead lub klawiatura Tarantula, pionierska pod względem zastosowania makr i NKRO. Internet niegdyś obfitował w nieprzychylne opinie dotyczące jakości wykonania i długowieczności produktów kalifornijskiego producenta. Podczas gdy część tych opinii ma silne odzwierciedlenie w rzeczywistości, niektóre nowe produkty firmy stanowią klasę samą w sobie. Razer konsekwentnie poszerza portfolio nie tylko o klasyczne peryferia komputerowe, ale również o pady do konsol, laptopy serii Blade, mikrofony dla streamerów, a nawet takie gadżety jak zegarek Nabu, czy moje ulubione keypady Orbweaver. Niektóre pomysły umierają równie szybko, co się rodzą, jednak wiele produktów spod znaku wężowego triskelionu, takich jak klawiatury BlackWidow, myszy DeathAdder czy podkładki Goliathus, osiąga rekordy sprzedaży na skalę światową. Firma od wielu lat bierze również czynny udział w imprezach e-sportowych, sponsorując drużyny pokroju Evil Geniuses, Team Liquid czy Counter Logic Gaming.

Specyfikacja Razer DeathAdder Chroma:

  • Sensor: optyczny, Avago S3988
  • Rozdzielczość: 100-10000 / interwał co 50 DPI
  • Częstotliwość próbkowania: 125 / 500 / 1000 Hz
  • Waga bez kabla: 100 gramów
  • Wymiary: 127 (D) x 70 (SZ) x 44 (W) mm
  • Kształt: ergonomiczny / dla praworęcznych
  • Ilość przycisków: 5
  • Podświetlenie: RGB / dwustrefowe
  • Oprogramowanie: Razer Synapse
  • Kabel: w oplocie / 200 mm / USB 2.0
  • Ślizgacze: 3 / teflonowe
  • Gwarancja: producenta / ograniczona / 2-letnia
  • Cena: 300 PLN

DeathAdder jest ostatnią, nadal produkowaną przez Razera myszą, korzystającą ze stylistyki poprzedniej generacji. Producent zrezygnował z bliźniaczego kształtu w droższym, acz mniej popularnym modelu Mamba, jednak ulepienie DeathAdderowi podobnej bryły byłoby dla niego strzałem w stopę. Jest to bowiem konstrukcja, która pomogła ukształtować branżę urządzeń peryferyjnych, a odebranie jej symbolicznego kształtu rozgniewałoby wielu fanów marki. Z tego względu, jeśli Razer zdecydowałby się na lifting tego modelu, musiałby ograniczyć się jedynie do drobnych poprawek. W przeciwieństwie do Mamby, DeathAdder posiada jedynie 2 dodatkowe przyciski, mieszczące się pod kciukiem. Niestety, do tej pory nie doczekał się choćby jednego guzika zmiany DPI. Firma zaopatrzyła jednak gryzonia w system podświetlenia Chroma oraz kilka efektów. Idąc za ciosem, mysz korzysta również z dobrodziejstw oprogramowania Synapse. Do najważniejszych zalet zalicza się jednak optymalna waga na poziomie 100 g oraz pierwszorzędny sensor optyczny Avago S3988. Razer powinien zacząć umieszczać go w każdej swojej nowej konstrukcji i dać sobie spokój z soczewkami laserowymi. Najnowszy Abyssus V2 również korzysta z technologii optycznej, co stanowi krok we właściwym kierunku. Tych z was, którzy zastanawiają się, dlaczego wychwalam sensory optyczne, zapraszam na następną stronę, zaś danie główne czeka na stronie trzeciej.

21
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 30

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.