Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国
 

Test Gigabyte Aivia - Osmium, Krypton i Krypton Mat

Arkad | 05-10-2012 10:58 |

Gigabyte Krypton - Wygląd zewnętrzny

Do redakcji dojechała również mysz Gigabyte Krypton zapakowana w świetnie wyglądające pudełko utrzymane w ciemnej kolorystyce. Po zdjęciu tekturowej osłony naszym oczom ukazuje się gustowne opakowanie, które bez problemu może służyć za ozdobę pokoju każdego zapalonego gracza. Wyjmujemy masywne wieko i naszym oczom ukazuje się prezentowany dziś zawodnik. W pudełku znajdziemy jeszcze okrągłe opakowanie z ciężarkami, klucz do ich wyjmowania oraz dolną obudowę myszy z okrągłymi ślizgaczami. Dzięki temu możemy dopasować mysz do naszych potrzeb, o czym opowiemy za chwilę. Specyfikacja myszy Krypton wygląda świetnie, szczególnie gdy spojrzymy na laserowy sensor o rozdzielczości 8200 DPI oraz częstotliwość odświeżania na poziomie 1000 Hz. Czy "suche" dane znajdą swoje odzwierciedlenie w codziennym użytkowaniu?

Specyfikacja techniczna Gigabyte Krypton:

  • Cena: ~246 zł
  • Wymiary: 67 x 127 x 42 mm
  • Waga: od 110 do 149 gramów
  • Oprogramowanie: Ghost
  • Interfejs: USB 2.0
  • Kabel: opleciony o długości 1.8 metra
  • Sensor: laserowy AGLS 8200 DPI
  • Osiem programowalnych przycisków
  • Regulacja rozdzielczości DPI
  • Szybkie profile
  • Wbudowana pamięć
  • Wskaźnik profilu oraz trybu DPI

Gigabyte Krypton został wyposażony w czujnik AGLS 8200 DPI, o którym nie wiemy zbyt wiele poza tym, że obsługuje rozdzielczość wynoszącą do 8200 DPI. Mysz została pokryta gumowanym materiałem, który przypomina nie najlepszej jakości plastik. W porównaniu do poprzednio testowanych modeli, Gigabyte Krypton wygląda po prostu na sprzęt z niższej półki, niż jest w rzeczywistości. Całości dopełniają niezbyt dobrze spasowane elementy, bowiem nie można powiedzieć nic innego o "latających" przyciskach oraz odstającej pokrywie dolnej. Nie wróży to zbyt dobrej obsługi gier i programów, lecz o tym przekonamy się dopiero w testach.

Mysz została podzielona na dwie symetryczne strony, dzięki czemu może być obsługiwana przez osoby praworęczne i leworęczne. Urządzenie posiada standardową wysokość spotykaną w tej klasie produktów. W dolnej części został umieszczony napis Krypton, zaś na lewym przycisku znajdziemy logo serii Aivia. Po podłączeniu widzimy co najmniej trzy świecące się elementy, a jest to lewy boczny przycisk, rolka oraz diody przynależące do klawisza regulacji DPI. Na pudełku nie znaleźliśmy informacji, która mówiłaby o ilości programowalnych przycisków. Po wczesnych oględzinach stwierdzamy, że jest ich dokładnie osiem.

Postanowiliśmy sprawdzić ogólne ułożenie gryzonia w dłoni. Niestety, już na początku prawa strona wydaje się być dziwnie wyprofilowana, przez co wciskamy jeden z przycisków zupełnie przypadkowo. Trudno znaleźć miejsce dla palca, gdyż jego odpowiednie ułożenie jest blokowane przez jeden z przycisków. Jeśli chcemy uchronić się przed włączeniem niepotrzebnej funkcji, to musimy przesunąć dłoń nieco bardziej w górę. Ułożenie nie jest być może wtedy idealne, jednak możemy taki stan zaakceptować.

Wykonanie myszy stoi na przeciętnym poziomie, co jest oczywistym minusem przy tak wysokiej cenie. Guma umieszczona po bokach ulega zabrudzeniu już po chwili użytkowania, zaś główna część bardzo łatwo przyciąga kurz oraz odciski palców. Boczne klawisze posiadają wyjątkowo wysoki skok, który nie jest zbyt pożądany w tego typu produkcie. Po tych gorzkich słowach czas na pochwały - rolka myszy została umocowana bardzo dobrze i nie możemy przyczepić się do tego elementu. Zadowalająco funkcjonuje również przycisk do regulacji rozdzielczości. Naszym zdaniem niepotrzebnie zamontowano dwie linie diod LED, które tylko nadają myszy jeszcze bardziej zabawkowego charakteru.

Regulacja wagi odbywa się po zdjęciu dolnej obudowy. Gigabyte dostarczył zestaw czterech obciążników o wadze 1.8 grama oraz sześciu 5.3 grama. Wszystko wygląda bardzo schludnie i nie ma miejsca na przesuwanie się dodatkowych elementów. Demontaż obciążnika nie jest bajecznie prosty, gdyż potrzeba stosunkowo dużej siły do jego wyciągnięcia. Co więcej, nie mamy zbyt dobrego dostępu z dołączonym kluczem. Jeśli jednak podołamy wyzwaniu, to nasza mysz będzie zbalansowana zgodnie z naszymi potrzebami. W pudełku znajdziemy dodatkową osłonę dolnej części, która posiada podłużne ślizgacze. Zależnie od sytuacji możemy wybrać ślizgacze szybkie (okrągłe) lub wolne (podłużne). Opleciony kabel o długości 1.8 metra kończy się jedną powierzchnią wtyczką USB 2.0.

0
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 3

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.