.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国
 

Roccat Leadr - test bezprzewodowej myszki dla graczy

Roccat Leadr - test bezprzewodowej myszki dla graczyRoccat wielokrotnie udowadniał, że nie wzoruje się na innych, a tworzy całkowicie nowe projekty. Zarówno pod względem wyglądu, funkcjonalności, jak i używanych materiałów. Od samego początku istnienia niemieckiej firmy było widać jej wysokie aspiracje i chęć przynależenia do grupy najbardziej uznawanych marek. Pierwsze modele myszy z serii Kone wyróżniały się nowoczesnym wyglądem, wykonaniem z dobrych materiałów i solidnymi podzespołami. Chociaż dziś wiemy, że pierwszy, ani nawet drugi Kone nie był bezawaryjny (wadliwe rolki), to niezaprzeczalnym jest postęp jaki firma czyniła z każdym nowym produktem. Dziś na naszym biurku wylądowała ich najnowsza myszka - Roccat Leadr, która jak się szybko okazało, przyprawiła nas o Déjà vu. Na szczęście były to całkiem miłe wspomnienia.

Autor: Łukasz Pilarczyk

Rynek sprzętu dla graczy rozwija się w bardzo szybkim tempie. W Polsce z każdym rokiem powiększa się grono osób traktujących tę rozrywkę jako główne hobby, sposób spędzania wolnego czasu . I nie chodzi tu tylko o młodzież szkolną lecz w dużej mierze osoby dorosłe. Co za tym idzie, większe możliwości nabywcze tej grupy potrafią znacząco wpływać na kierunek rozwoju rynku. Coraz więcej osób gra nie tylko dla relaksu, a dla rywalizacji. Każdy gracz mający ambicję, chcący pochwalić się jak najlepszymi statystykami (nie oszukujmy się - prawie każdy chce by były jak najlepsze) nie znosi, kiedy porażka w grze jest uzależniona od wadliwego działania sprzętu, czy nawet jego złego dobrania do potrzeb. Ilekroć, gdy podczas najważniejszego momentu gry, odruchowo próbujemy odwrócić się za plecy, a nagle kursor ucieka robiąc pod nami dziurę z rakiety lub granatu, mamy ochotę cisnąć naszą myszką w kąt. Dlatego każdy z nas chciałby sprzętu działającego bezawaryjnie. Urządzeń z wysokiej półki jest na rynku coraz więcej, i coraz trudniej wytknąć im jakiekolwiek niedociągnięcia. Pojawiają się jednak większe różnice w funkcjonalności urządzeń różnych producentów. Określone modele stają się wysoce wyspecjalizowane i ukierunkowane na określony typ gracza. Testujemy, porównujemy, wyszukujemy błędy, opisujemy kształt i wszelkie funkcje dodatkowe po to, żeby każdy z Was mógł dobrać urządzenia peryferyjne dostosowane do indywidualnych potrzeb.

Roccat Leadr jest praktycznie identyczny z modelem Tyon, który swoją premierę miał w październiku 2014 roku. Główną różnicą jest jednak nie tylko bezsprzewodowe działanie, ale również zastosowany sensor.

Roccat Leadr - test bezprzewodowej myszki dla graczy [nc24]

Szał bezprzewodowych konstrukcji klasy super premium trwa w najlepsze. Dziwi to tym bardziej, że jak na razie żaden pro gracz nawet zbytnio się nimi nie interesuje. Myszki jak Spatha, Ouroboros czy G900 to świetne konstrukcje o ekstrawaganckim wyglądzie, ale oferują znacznie niższy poziom efektywności w grach, niż znacznie mniej zaawansowane konstrukcje. Jest jednak całkiem spora grupa ludzi, którzy używają myszki nie do grania w strzelaniny, lecz do pracy lub chociażby jako dodatek do nowoczesnego komputera i innych peryferii. Rocat Leadr to mysz z aspiracjami dołączenia do tej najdroższej superligi, ale mamy wrażenie, że producent chciałby, żeby urządzenie było wybierana również z myślą o dynamicznej rozgrywce. Roccat Leadr to bezprzewodowa mysz z optycznym sensorem działającym w podczerwieni, mającym spełnić wszystkie oczekiwania. W momencie wyjęcia naszego bohatera z pudła przeżyliśmy Déjà vu. Leadr jest praktycznie identyczny z modelem Tyon który swoją premierę miał w październiku 2014 roku. W trakcie testów zauważyliśmy 4 główne różnice - sensor, podświetlanie w Tyonie dookoła spodu przeniesiono na grzbiet, nieco zmieniona wagę i oczywiście brakuje tu ogonka.

Dane techniczne Roccat Leadr:

  • Mysz ogólnego przeznaczenia
  • Sensor optyczny z diodą działającą w podczerwieni Pixart PMW3361
  • Maksymalne 12000 DPI
  • Taktowanie USB (dla odbiornika) wynoszące 1000 Hz
  • Łączność 2,4 GHz z zerowym opóźnieniem.
  • Deklarowana prędkość maksymalna 250”/s
  • 14 programowalnych przycisków
  • 512 KB pamięci wbudowanej na przechowywanie ustawień
  • Wbudowany procesor Cortex-M0
  • Wbudowany akumulator litowo-jonowy o pojemności 1000 mAh
  • Deklarowane 20 godzin pracy na jednym ładowaniu
  • Możliwość pracy przewodowej po podłączeniu załączonego do zestawu kabla o długości 180 cm
  • Deklarowane wymiary: 129 x 81 x 46 mm,
  • Waga: 134 g (zważona przez nas 135 g)

Spoglądając na dane techniczne można być pod dużym wrażeniem. I chociaż Roccat Leadr wyglądem rzeczywiście bardzo przypomina Tyon, to pod względem osprzętu mamy do czynienia z dwoma całkiem innymi myszkami. Oczywiście Leadr jest znacznie bardziej zaawansowaną konstrukcją od modelu pochodzącego jeszcze z 2014 roku. Odcięty ogonek wymusił na inżynierach zastosowanie dodatkowych układów łączności, jednak zachowanie możliwości pracy przewodowej wymagało z kolei pozostawienia portu USB. Nowy sensor Owl-Eye 12000 DPI, deklaracja braku opóźnień i akumulatorek o sporej jak na mysz pojemności, powinny świetnie sprawować się w zaawansowanym użytkowaniu, ale pozostaje pytanie, czy gdzieś nie popełniono błędu i czy któryś element nie wymusił pójścia na kompromis, mogący pogorszyć odczucia z użytkowania. Zastosowane podświetlanie RGB z pewnością może podnosić walory wizualne, chociaż nie pozostanie bez wpływu na czas pracy na jednym ładowaniu - na szczęście to do użytkownika będzie należała możliwość wyboru, czy takowego chce w ogóle używać.

Twoja ocena publikacji:
29
Liczba komentarzy: 39

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.