Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国
 

Corsair K63 - test klawiatury mechanicznej za nieduże pieniądze

Corsair K63 - Budowa i jakość wykonania

Corsair K63 została zapakowana w dość standardowe pudełko. Takie, które po wypakowaniu z niego produktu, bez problemu możemy wyrzucić do kosza. Urządzenie jest dość dobrze zabezpieczone na czas podróży. Wyposażenie jest skromne - do klawiatury dołączono jedynie instrukcję szybkiego startu. Brakuje podkładki pod nadgarstki, pomimo że karton wewnątrz jest tak złożony, aby można tam takową podkładkę umieścić. Nie ma również dodatkowych nasadek klawiszy i ściągacza, spotykanych w droższych modelach tego producenta.

Corsair K63 test klawiatury mechanicznej za nieduże pieniądz [nc1]

Jakość wykonania wszystkich testowanych urządzeń rozpatruję na kilku płaszczyznach. Poziomu spasowania ze sobą poszczególnych elementów, jakości wykończenia ich krawędzi, typu materiałów, z jakich wykonana jest obudowa, jakie mają powierzchnie i deklarowaną lub przypuszczalną trwałość. Klawiatury Corsaira zawsze otrzymywały najwyższe oceny. Niestety w przypadku K63 nie jest już tak idealnie, chociaż nadal bardzo dobrze. Spasowanie i wykończenie wszystkich elementów rzeczywiście jest wzorowe. Konstrukcja jest dość ciężka oraz sztywna, co zawdzięcza metalowej płycie, w której są umieszczone przełączniki. Podczas próby skręcania ani drgnie. Nie trzeszczy ani nie ugina się nawet przy bardzo dużym nacisku. Obudowę w całości wykonano z plastiku. Jej powierzchnia jest matowa, dość przyjemna w dotyku. Jest tu jednak kolejna oszczędność ze strony producenta. W K65, jak i większości pozostałych modeli, Korsarze stosowali wierzch ze szczotkowanego aluminium (chociaż jest to też podyktowane innym sposobem montażu przełączników). Dopiero model Strafe zerwał z tą tradycją. Nie ukrywam, że moja prywatna klawiatura Corsair K65, po ponad 2 latach bardzo intensywnego użytkowania, po wyczyszczeniu ma powierzchnię jak nową. Po plastikowym K63 raczej bym tego nie oczekiwał. Zwłaszcza, że już pierwszego dnia testów na powierzchni powstały dwie nieusuwalne rysy (zahaczenie o kant biurka podczas przekładania).

Corsair K63 test klawiatury mechanicznej za nieduże pieniądz [nc4]

Przełączniki, jak wspomniałem wyżej, są umieszczone w metalowej macierzy. Są zainstalowane bardzo precyzyjnie i sztywno. Nie mają odczuwalnego luzu, który często spotykam w tanich klawiaturach. Przycisk Spacji został wyposażony w stabilizator poprowadzony pod płytą, a nie na wierzchu. Dzięki temu łatwiej zdejmuje i zakłada się jego nasadkę. Stabilizator działa dobrze, chociaż jest słyszalny. Każdy przełącznik jest wyposażony w diodę świecącą na czerwono. W połączeniu z nasadkami typu LUX, podświetlanie wygląda dość efektywnie. Znaki główne są dobrze widoczne, jednak te dodatkowe, np: ( <>?:"), nie są już tak dobrze oświetlone. Jest to związane z umieszczeniem diod w górnej części przełącznika. Aczkolwiek spotykałem klawiatury z takim samym podświetlaniem, ale lepiej doświetlającymi całe nasadki. W K63 zauważyłem, że przycisk Enter świeci nieco słabiej od pozostałych. Szkoda, że producent zmusza nas do instalowania oprogramowania dodatkowego. Po pierwszym podłączeniu klawiatury świeci ona z efektem ruchu, który dla wielu może być niezwykle drażniącym.

Corsair K63 test klawiatury mechanicznej za nieduże pieniądz [nc6]

Na spodzie znajdziemy małe gumowe stopki antypoślizgowe. Są tu również dwie rozkładane nóżki unoszące tył klawiatury. Szkoda, że nadal nie ma na ich końcach gumy. Przez co, po ich rozłożeniu, klawiatura może nieco łatwiej przesuwać się po biurku. Co prawda K63 nie ma w zestawie podpórki pod nadgarstki, ale jej obudowa na spodzie jest wyposażona w gniazda umożliwiające podłączenie takowej.

Corsair K63 test klawiatury mechanicznej za nieduże pieniądz [nc3]

Na sam koniec tej strony jeszcze słowo o kolejnej zauważone oszczędności - przewód USB. K65 ma potężny przewód w mocnym oplocie. W K63 jest on o połowę cieńszy i pozbawiony oplotu. Szkoda, że w przypadku zastosowania mniej trwałego kabla, nie zdecydowano się na umożliwienie jego łatwiejszej wymiany poprzez możliwość wypięcia z obudowy. Chociaż gdyby spojrzeć na ten przewód poprzez pryzmat formatu TKL teoretycznie służącego do łatwiejszego transportu, to rzeczywiście nowy przewód dużo łatwiej można zwinąć w pęk.

75
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 59

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.