.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Recenzja Watch Dogs 2 PC - Nareszcie godny konkurent GTA V

Sebastian Oktaba | 30-12-2016 08:00 |

Były sobie paczające pieski dwa...

Watch Dogs 2 przedstawia perypetie zuchwałego hakera Marcusa Hollowaya, który postanowił zasilić szeregi znanej już organizacji DedSec, toczącej cyfrową wojnę z systemem CtOS 2.0 oraz instytucjami zbierającymi informacje o obywatelach. Skąd takie postanowienie? Otóż pakiety z wrażliwymi danymi sprzedawane są innym podmiotom służąc manipulowaniu otoczeniem, sztucznemu tworzeniu potrzeb konsumentów czy prewencyjnemu zapobieganiu czynom niedozwolonym. Ogólnie to permanentna inwigilacja na miarę XXI wieku, czemu buntownicza młodzież postanowiła przeciwdziałać. Chociaż kontrolujemy jednego bohatera, zespół hakerów-hipisów wspierają jeszcze introwertyczny Josh, luzacki Horatio, zakręcony Śruba majsterkowicz oraz artystycznie uzdolniona Sitara, Gdzieniegdzie przewija się również znany skądinąd Raymond „T-Bone” Kenney. Natomiast Marcus to typowy chłopaczek z sąsiedztwa, będący ciemnoskórym. zawadiaką o aparycji urzędnika pocztowego - wygląda bardzo niepozornie, ale potrafi zadbać o cztery litery. Twórcy porzucili koncepcję samotnego wilka, słusznie stawiając na kolektyw oryginalnych osobowości nadających grze wyrazistości. Fabularnie Watch Dogs 2 również wypada całkiem przyzwoicie - akcja rozkręca się szybciej, przybyło zaskakujących momentów, lepiej spleciono poszczególne wątki. Scenarzyści uczciwie zarobili na wypłaty.

Recenzja Watch Dogs 2 PC - Nareszcie jakiś konkurent GTA V [nc2]

Misje główne najczęściej oznaczają szereg mniejszych zleceń, których wykonywanie przysparza DedSecowi nowych followersów tzn.: użytkowników obserwujących w sieci działalność stowarzyszenia. Zapomnijcie o wielkiej konspiracji - tutaj szalejmy po mieście zdalnie sterowanym samochodem (przypomina się Knight Rider), okradamy magazyny z komputerów, jawnie hakujemy serwery popularnych portali społecznościowych. Generalnie robimy sporo zamieszania wokół DedSecu. Zadania fakultatywne zwykle przypominają pojedyncze etapy kontraktów fabularnych - chociaż zdarzają się klasyczne podaj, przynieś lub pozamiataj, ciekawych pobocznych aktywności nie brakuje. Dzięki specjalnej aplikacji możemy nawet pracować dorywczo na taryfie. Uniknięto zarazem nieustannego powtarzania podobnych czynności, będących zmorą Assasssin's Creedów. Integralnym elementem kampanii uczyniono także ingerencje żywych graczy jeżeli będziemy online, mogących dołączyć do naszego świata i rozpocząć hakowanie (wykradanie informacji), ale osobom pochłoniętym singlem udostępniono opcję pozwalającą na błyskawiczne przerwanie tego niecnego procederu. Summa summarum gra pozytywnie zaskakuje różnorodną zawartością.

Recenzja Watch Dogs 2 PC - Nareszcie jakiś konkurent GTA V [nc28]

Sequel Watch Dogs nie honoruje żadnego konkretnego stylu przechodzenia linii fabularnej, podążając ścieżką wyżłobioną przez podobne sandboxy, gdzie wszystkie decyzje prowadzą do jednego wspólnego punktu. Chociaż Grand Theft Auto V albo Mafia III niczego więcej nie oferowały, pewien niedosyt po ostatnio recenzowanych Dishonored 2 oraz Deus Ex: Mankind Divided pozostaje, wszak implementacja prostych mechanizmów zmieniających wydarzenia zależnie od kluczowych decyzji nie powinna programistom nastręczyć problemów. Istnieje jednak kilka sposobów osiągnięcia celów. Pierwszy to tradycyjne rozwiązania siłowe, czyli bierzemy giwerę i dziurawimy każdego, kogo celownik zaznaczy na czerwono. Więcej chyba nie trzeba tłumaczyć. Druga metoda to skradanie obejmujące używanie zasłon terenowych, gadżetów, odwracanie uwagi oraz obezwładnianie oponentów bez używania ostrej amunicji. Strategią pośrednią jest wyłączenie systemów bezpieczeństwa, używanie elementów otoczenia do likwidacji wrogów plus szeroko pojęte hakerstwo. Wszystkie taktyki można oczywiście w pewnym zakresie łączyć, doprawiając elementami zręcznościowymi wyciągniętymi z Assassin's Creed, bo Marcusowi wspinaczka nie straszna. Dzięki temu grywalność jest przyzwoita, czapką nakrywając Mafię III, niewiele ustępując też Grand Theft Auto V. Serio piszę - Watch Dogs się pozbierało.

Recenzja Watch Dogs 2 PC - Nareszcie jakiś konkurent GTA V [nc9]

Najnowsza produkcja Ubisoftu nie wymaga niestety wysiłku intelektualnego czy nadzwyczajnej spostrzegawczości, konsekwentnie prowadząc grającego za rączkę - wskaźniki na mini-mapie pokazują gdzie musimy się pofatygować, GPS wyznacza precyzyjną drogę pojazdom, natomiast opcja skanowania drobiazgowo prześwietla okolicę. Ostatnie ułatwienie będące swoistym trybem detektywa zaznacza nawet aktualne pozycje przeciwników, umiejscowienie kluczy elektronicznych oraz terminali. Jesteśmy lepiej wyposażeni od bohatera Deus Ex: Mankind Divided pomimo braku biowszczepów. Znane mechanizmy odpowiadające za łamigłówki, polegające przeważnie na dopasowywaniu cyfrowych węzłów nie powinny przysporzyć większego problemu średnio rozgarniętemu graczowi. Fakt - zadania mogłyby być trudniejsze, niemniej sama rozgrywka jest wciągająca. Fani zbieractwa będącego nieodłączną częścią sandboxów mogą także wyruszyć na poszukiwania, aczkolwiek Watch Dogs 2 rozsądnie podchodzi do tematu kolekcjonowania dupereli. Progres względem poprzedniej odsłony, przynajmniej w kwestii zawartości, zauważalny jest niemalże na każdym kroku. Brakuje tylko multiplayera z prawdziwego zdarzenia, czegoś na kształt wciąż rozwijanego i cieszącego popularnością GTA Online, ponieważ singiel oferuje zabawę na około 15-20 godzin. 

Recenzja Watch Dogs 2 PC - Nareszcie jakiś konkurent GTA V [nc8]

Twoja ocena publikacji:
87
Sebastian Oktaba
Liczba komentarzy: 29

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.