.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Recenzja gry Frostpunk - świetna postapokaliptyczna strategia

Ewelina Stój | 03-05-2018 08:00 |

Recenzja gry Frostpunk - świetna postapokaliptyczna strategia Na wstępie muszę przyznać, że pisanie recenzji gry, jaką jest Frostpunk to nie lada wyzwanie. Owszem, można w tytuł chwilę pograć, odnieść się do poziomu jego trudności, do oczekiwań i hype’u mających swoje podłoże w poprzednim hicie deweloperów z 11 bit studios pt. This War of Mine, jednak łatwo jest wówczas skrzywdzić grę, która delikatnie mówiąc aspiruje do najlepszych polskich dzieł. Można ją skrzywdzić zwłaszcza sprowadzając ją do wspólnego mianownika wraz ze wspomnianym hitem z 2014 roku. Frostpunk to gra w 90 procentach inna, niemniej wciąż szalenie dobra. Jednak jej istotę i wielkość docenimy dopiero po kilku, jeśli nie kilkunastu spędzonych w niej godzinach, nie wspominając już o zakończeniu, które przez ostatnią godzinę trzymało mnie w napięciu bardziej niż niejeden kultowy film akcji. Moc Frostpunka z pewnością docenimy, jednak nie nastąpi to od razu.

Autor: Ewelina Stój

Frostpunk to pierwsza gra typu society survival, w której nie tylko będziemy musieli utrzymać społeczeństwo przy życiu przez określony czas, ale i zapobiec wszelakim buntom, które potencjalnie mogłyby zaszkodzić nastrojom w mieście i w dalszej kolejności doprowadzić do niechcianego upadku. Główną myślą gry jest więc musimy przeżyć i to gracz będzie miał za zadanie zrobić wszystko, aby temu sprostać. Bez znaczenia czy wcielimy się w dobrodusznego czy bezlitosnego pana - wybór należy do gracza, który ostatecznie zostanie osądzony. Społeczność, którą się zaopiekujemy to grupka kilkudziesięciu ludzi, którzy w wyniku nagłego zlodowacenia całej Ziemi, udali się na północ. Swoją drogą dziwna zasada – uciekać przed zimnem na Arktykę... No, chyba że mam jakieś braki w edukacji, wówczas zwracam honor. Jakby nie było, włóczędzy po wielu tygodniach tułaczki trafiają do przyczółku cywilizacji. Póki co, bardziej przyczółeczku, gdyż elementem wyzwalającym nadzieję na przeżycie jest zamarznięty generator, który wytwarza ciepło podczas spalania węgla. Wraz z uruchomieniem generatora, w ludziach wyzwala się iskra nadziei, a na graczu zaczyna spoczywać niemała odpowiedzialność. Mniej więcej w tym miejscu kończy się intro, a zaczyna prawdziwa zabawa.

Główną myślą gry jest - musimy przeżyć - i to gracz będzie miał za zadanie zrobić wszystko, aby temu sprostać. Nie, nie jest to łatwe.

Recenzja gry Frostpunk świetna postapokaliptyczna strategia  [7]

W grze nie tylko zima jest bezlitosna. Bezlitośni są także mieszkańcy Frostlandu: zarówno wobec siebie nawzajem jak i wobec zarządzającego miastem, to znaczy wobec gracza. Kiedy zaczynamy gameplay, a termometr pokazuje -40 stopni Celsjusza nie jest jeszcze najgorzej. Jednak w czasie gdy słupek rtęci spada (nawet do -180!), społeczność potrafi zrobić wszystko, by tylko przeżyć. Gdy ty walczysz z głodem, rozkradają ci zapasy, gdy walczysz z brakiem ludzi do pracy, ci mordują się wzajemnie, popełniają samobójstwa z wycieńczenia, bądź najnormalniej w świecie opuszczają osadę (rozkradając przy tym połowę twoich zbiorów). Mimo, że chcesz nawet grać jako dobroduszny pan i władca, to bywają sytuacje, że zaczynasz rozważać powołanie straży obywatelskiej, która dzielnie dzierżyłaby pały w łapskach. Frostpunk, mimo że posiada trzy stopnie trudności, nie jest grą łatwą, nawet gdy gramy na najniższym poziomie. Wciąż należy liczyć się ze wszystkimi statystykami, nadzorować zbiory i wszelkie cyferki, których zwykliśmy pilnować w podobnych city builderach. Nie ma co bowiem ukrywać: Frostpunk to głównie city builder, który w porównaniu do innych tego typu gier jest - chciałoby się rzecz - city builderem na sterydach. Dla zastanawiających się nad tym, ile potrwa taka przygoda odpowiadam: ukończenie głównej kampanii jest do wykonania w ciągu 4-6 godzin, w zależności od poziomu trudności.

Frostpunk, mimo że posiada trzy stopnie trudności, nie jest grą łatwą, nawet gdy gramy na najniższym poziomie.

Recenzja gry Frostpunk świetna postapokaliptyczna strategia  [2]

Zanim przejdę do kluczowego opisu gry, chciałabym jeszcze poruszyć temat wielu drażniący. Chodzi mianowicie o poprzednią produkcję 11 bit studios - This War Of Mine, która dała deweloperom wielką sławę (w pełni zasłużoną) na całym świecie. Pozwolę sobie przypuścić, że większość z nas, słysząc na samym początku society survival Frostpunk pomyślało: o, to może być ciekawa gra. Ale w momencie, gdy dowiedzieliśmy się, kto będzie za nią odpowiedzialny, nadzieje co do nowej gry niewyobrażalnie wzrosły. Nic w tym dziwnego: wielu z nas myśli podobnie. Kochając Dishonored i Pray i słysząc o planach studia Arkane od razu wyobrażamy sobie, w czym nowa gra będzie podobna do starych przez chwilę nawet nie wątpiąc, że mogłaby być jakimś gniotem. Mając w pamięci This War of Mine nieświadomie liczymy na wzruszenia, trudne do podjęcia dylematy moralne i łamiące serce momenty czyli wszystko to, czym kupiło nas TWoM. Trzeba więc zaznaczyć, że we Frostpunku nie trzeba będzie łykać ani Hydroksyzyny, ani też pić hektolitrów melisy. Frostpunk jest produkcją stawiającą na zarządzanie masą, nie jednostkami. Tutaj liczy się cel: miasto ma przeżyć. Nie ważne ilu ludzi i nie ważne jakie są ich nazwiska: miasto ma się utrzymać przez wyznaczoną liczbę dni. Nie obcujemy więc z podopiecznymi na tyle blisko, jak w This War of Mine, toteż nie możemy związać się z nimi tak samo mocno na poziomie emocjonalnym. Do gry idealnie pasują słowa wypowiedziane niegdyś przez Józefa Stalina, które brzmiały: Jedna śmierć to tragedia, milion – to statystyka.

Recenzja gry Frostpunk świetna postapokaliptyczna strategia  [3]

Twoja ocena publikacji:
42
Liczba komentarzy: 29

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.