Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
 
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Recenzja Counter-Strike: Global Offensive - Nowe szaty króla

Arkad | 24-08-2012 12:20 |

Czy jest na świecie jakaś sieciowa strzelanina popularniejsza od Counter-Strike? Wielu graczy zapytanych o swój typ z pewnością odpowiedziałoby skrótem odnoszącym się do dawnej modyfikacji Half-Life. Po pewnym czasie potencjał nowego tworu został dostrzeżony przez studio Valve, dzięki czemu powstała oddzielna gra korzystająca jedynie z silnika swojej "matki". W przeciągu kilku lat tytuł urósł do formy kultu, zaś w sieci pojawiło się kilkadziesiąt (jeśli nie kilkaset) klanów i zrzeszeń graczy skupionych wokół CS. W 2004 roku tytuł uległ gruntownej modernizacji i nabrał nieco okrąglejszych kształtów, a poprzednia wersja oznaczona numerem 1.6 jest dziś nazywana "Tetrisem"... Zmiany wprowadzone przez silnik Source było widać gołym okiem, a gracze niezbyt przywiązani do poprzedniej odsłony zaczęli masowo przechodzić na CS: Source. Późniejsza aktualizacja mająca związek z The Orange Box i zmiany przez to poczynione wywołały grymas niezadowolenia na twarzach wielu graczy. W głowach twórców zaczął tworzyć się zresztą nowy pomysł na serię Counter-Strike, którego efekt obserwujemy już od jakiegoś czasu dzięki wersji beta. Połowiczne odejście od pierwotnych założeń nieco szokuje i starzy wyjadacze muszą przygotować się na mały zawał serca. Jak więc wygląda zapowiadany od dawna Counter-Strike: Global Offensive?

Autor: Arkad - Arkadiusz Pracki

Na poważne zmiany byliśmy przygotowywani już od dawna, ponieważ Valve od początku nie ukrywało, że zamierza serię Counter-Strike znacznie przemodelować i zbliżyć ją do tytułów konkurencji. Zapewne już wtedy weterani szykowali się na zmasowany atak na siedzibę studia, który z pewnością zmieniłby podejście deweloperów do klasyka ;] Rzesza fanów postanowiła jednak rozgrzeszyć Valve i podejść do sprawy z trzeźwym rozumem - czy gracze byliby zadowoleni z powierzchownych zmian w grafice przy nienaruszonej rozgrywce? W takim wypadku otrzymalibyśmy płatny dodatek do gry Counter-Strike: Source, czego z pewnością twórcy nie zakładali od samego początku rozpoczęcia prac. Valve nie może jednak zapominać, że ponad dziesięcioletnia tradycja została już wpojona w umysły graczy na całym świecie, a wszelkie fundamentalne zmiany mogą odbić się czkawką.

Czy możemy więc traktować Counter-Strike: Global Offensive w kategorii solidnego dodatku do poprzedniej wersji? Jako wieloletni gracz poprzedniego tytułu opartego o silnik Source mogę Was zapewnić, że Valve rzuciło całkiem nowe światło na serię i wprowadziło wiele znaczących zmian. Czy są one poprawne i potrzebne? Tego w tej części recenzji jeszcze nie ujawnię, jednak spodziewajcie się konkretnego rozliczenia z programistami... Wydawać by się mogło, że użycie silnika Source już na starcie przekreśla nadzieje na nową, radykalnie odmienioną produkcję. Grafika na pierwszy rzut oka nie jest rewelacyjna i nadspodziewanie dobra, aczkolwiek nie wymagamy takich cech od popularnej gry sieciowej, która zasłynęła przecież rozgrywką, a nie kwestiami technicznymi. Jak więc deweloperzy poradzili sobie z tym aspektem?

Valve całkiem zmieniło podejście do serii Counter-Strike i zrezygnowało z dotychczasowego postrzegania rozgrywki. W poprzednich tytułach udostępniono jedynie dwa tryby, czyli podkładanie bomby oraz ratowanie zakładników. Oczywiście sytuacja na niektórych serwerach wygląda zupełnie inaczej, gdyż w sieci można znaleźć multum modyfikacji tworzonych przez społeczność. Counter-Strike: Global Offensive już na starcie został wyposażony w kilka trybów rozgrywki, które powinny przypaść do gustu wszystkim miłośnikom gier FPS. Jest to największa zmiana poczyniona w stosunku do poprzednich wersji. Czemu zdecydowano się na taki krok? Jest to ukłon w stronę klientów, którzy mieli wcześniej do czynienia z nowymi odsłonami Call of Duty, gdzie wystarczy wybrać ulubiony tryb i cieszyć się z rozgrywki. Nie oznacza to jednak, że nowy Counter-Strike nie posiada prywatnych serwerów zakładanych przez graczy, klany lub zrzeszenia.

0
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 24

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.